Moja szafa w listopadzie zaczyna wyglądać dość przewidywalnie. Na pierwszym planie pojawiają się jeansy, ciepłe spodnie i obszerne swetry, a sukienki oraz spódnice powoli przesuwam na dalszy plan. Nie dlatego, że przestaję je lubić. Po prostu rano najbardziej zależy mi na wygodzie.

WIDEO…

player placeholder

Ostatnio zaczęłam jednak szukać czegoś, co pozwoliłoby przełamać tę rutynę. Marzyła mi się spódnica, która nie będzie sztywna ani przesadnie elegancka, a jednocześnie sprawdzi się w pracy i podczas weekendowego wyjścia. Właśnie taki fason znalazłam w kolekcji Esmara.

Dzianinowa spódnica midi łączy wygodę z elegancją. Gumka w pasie i dopasowany fason to jej największe zalety

Dzianinowe spódnice mają w sobie coś, za co szczególnie lubię swetry. Materiał jest miękki, przyjemnie układa się na sylwetce i nie wymaga tworzenia skomplikowanych stylizacji. Wystarczy dobrać odpowiednią górę, żeby uzyskać spójny zestaw. Najchętniej wybieram długość midi, ponieważ daje wiele możliwości. Taka spódnica wygląda elegancko z klasycznymi kozakami, ale równie dobrze komponuje się z cięższymi botkami. Nie trzeba też zastanawiać się, czy będzie odpowiednia do biura.

Zobacz także:

Duże znaczenie ma dla mnie wykończenie w talii. Sztywny pasek potrafi uwierać podczas wielogodzinnego siedzenia, dlatego elastyczna gumka wydaje mi się znacznie wygodniejszym rozwiązaniem. Podoba mi się również dopasowany krój, który podkreśla linię sylwetki bez dodatkowych falban czy marszczeń. Przy takiej spódnicy można pozwolić sobie na bardziej obszerny sweter lub luźną koszulę.

Warto jednak pamiętać, że dzianinowe materiały różnią się grubością i elastycznością. Przed zakupem zwróciłabym uwagę na to, czy spódnica nie opina zbyt mocno bioder i pozwala swobodnie chodzić.

lidl
fot. lidl.pl

Spódnica midi z Lidla kosztuje 27,99 zł. Miękka dzianina, wiskoza i elastan LYCRA

W Lidlu znalazłam spódnicę midi damską Esmara, która kosztuje obecnie 27,99 zł. Model jest dostępny w rozmiarach od XS do L, czyli od 32/34 do 44/46.  Spódnica została wykonana z miękkiej dzianiny, która zawiera wiskozę oraz elastan LYCRA. Ten drugi składnik odpowiada za sprężystość materiału i pomaga zachować jego kształt podczas noszenia.

Szukasz modowych inspiracji? To też warto sprawdzić: Jak z małej pracowni dziewiarskiej w Alpach. A to sweter z wełną z Sinsay. Nic dziwnego, że rozmiary znikają w oczach

Beżowy wariant ma w składzie 73% poliestru z recyklingu, 24% wiskozy i 3% elastanu. W czarnej wersji proporcje są nieco inne: 89% poliestru z recyklingu, 8% wiskozy i 3% elastanu. Producent podkreśla również wykorzystanie materiałów pochodzących z recyklingu. Spódnica ma certyfikat OEKO-TEX STANDARD 100, potwierdzający przebadanie materiału pod kątem określonych substancji szkodliwych.

To właśnie połączenie elastycznych włókien i prostego fasonu sprawia, że ten model wydaje mi się ciekawą propozycją do codziennej garderoby.

Beżowa czy czarna spódnica z Lidla? Z botkami i długim płaszczem wygląda niezwykle stylowo

Najbardziej podoba mi się jasnobeżowa wersja, która ma dodatkowo rozcięcia po bokach. Ten detal nadaje jej lekkości i może ułatwiać chodzenie w dopasowanym fasonie. Wybrałabym do niej czekoladowe botki, kremowy golf oraz długi, karmelowy płaszcz.

Taki zestaw świetnie sprawdziłby się podczas jesiennego spaceru, ale również na spotkaniu ze znajomymi. Dodałabym niewielką skórzaną torebkę i złote kolczyki, żeby całość wyglądała bardziej elegancko.

Czarna spódnica daje natomiast jeszcze większą swobodę w dobieraniu kolorów. Połączyłabym ją z bordowym swetrem, ciemnymi rajstopami i botkami na stabilnym obcasie. Do biura narzuciłabym marynarkę, a na weekend krótki płaszcz. Ciekawie wyglądałaby również z białą koszulą, którą można częściowo wsunąć za pasek. Dzięki temu sylwetka zyskuje wyraźniej zaznaczoną talię.

Przy pielęgnacji pamiętałabym o zaleceniach producenta. Spódnicę należy prać delikatnie w temperaturze maksymalnie 30°C i nie suszyć w suszarce bębnowej. Dzięki odpowiedniemu traktowaniu łatwiej zachować jej kształt i estetyczny wygląd.