Moja sypialnia nie należy do największych, więc nie mogę pozwolić sobie na wstawianie kolejnych komód i szafek. Z drugiej strony zawsze znajdzie się coś, co trzeba gdzieś schować. Dodatkowy koc, zapasowe poszewki czy drobiazgi potrafią zająć zaskakująco dużo miejsca. Dlatego ostatnio zaczęłam rozglądać się za niewielkim meblem, który jednocześnie będzie dekoracją i pomoże mi uporządkować przestrzeń. W końcu trafiłam na Sinsay i znalazłam puf, który przypomina mięciutkiego, pudroworóżowego baranka.

Pluszowy puf z Sinsay wygląda jak designerski mebel z drogiego butiku. Ma śliczny pudroworóżowy kolor

Najbardziej urzekła mnie jego tapicerka. Cały puf obito przyjemnie wyglądającą, pluszową tkaniną o drobnej, nieregularnej fakturze przypominającej owczą wełnę. To wykończenie w stylu teddy, które od kilku sezonów króluje w przytulnych, skandynawskich wnętrzach. Aż chciałoby się przeciągnąć po nim dłonią.

Zobacz także:

Kolor również jest przepiękny. To nie krzykliwy róż, ale subtelny, lekko przygaszony odcień przypominający pudrowe płatki róż. Dzięki temu mebel wygląda delikatnie i elegancko, a przy okazji pięknie komponuje się z beżami, bielą i jasnym drewnem.

fot. sinsay.com

Podoba mi się również jego kształt. Puf ma owalną formę, miękko zaokrąglone brzegi i nie stoi na widocznych nóżkach. Wygląda trochę jak mała, tapicerowana skrzynia, ale bez ciężkiej, masywnej konstrukcji.

Co ciekawe, Sinsay oferuje go również w innych, bardziej neutralnych kolorach. Mnie najbardziej podoba się jednak pudrowy róż, który wnosi do sypialni odrobinę romantycznego klimatu.

Puf ze schowkiem z Sinsay kosztuje 89,99 zł. Pod pokrywą ukryto miejsce na domowe drobiazgi

Największa zaleta tego mebla kryje się pod jego siedziskiem. Wystarczy unieść pokrywę, żeby dostać się do schowka, w którym można przechowywać rzeczy niemające swojego stałego miejsca.

Ja wrzuciłabym tam zapasowe poszewki na poduszki, lekki pled albo komplet miękkich kapci. Taki schowek przyda się również na dziecięce zabawki, drobne tekstylia czy akcesoria, których nie chcemy trzymać na widoku.

Puf ma wymiary 75 × 38 × 37 cm, więc nie zajmuje tyle miejsca co klasyczna skrzynia. Co ważne, może służyć także jako dodatkowe siedzisko. Producent określa jego maksymalne obciążenie na 75 kg.

Za taki praktyczny mebel Sinsay życzy sobie dokładnie 89,99 zł. Puf przeznaczony jest do samodzielnego złożenia.

Warto też pamiętać o odpowiedniej pielęgnacji. Tapicerki nie należy prać, dlatego najlepiej regularnie usuwać z niej kurz i ostrożnie czyścić miejscowe zabrudzenia zgodnie z zaleceniami producenta.

Gdzie postawić puszysty puf ze schowkiem? W małej sypialni i przedpokoju będzie jak znalazł

Ja najchętniej ustawiłabym go przy końcu łóżka. Wyobrażam sobie sypialnię z jasną pościelą, kremowym dywanem i drewnianymi szafkami nocnymi. Pudroworóżowy puf wyglądałby tam niczym dekoracja z katalogu wnętrzarskiego, a jednocześnie pomógłby ukryć drobiazgi.

Świetnym miejscem będzie też przestrzeń pod oknem, szczególnie jeśli nie chcemy zastawiać jej dużymi meblami. Można wykorzystać puf jako niewielkie siedzisko podczas przebierania się lub odkładania rzeczy przed snem.

Widzę go również w przedpokoju. Zamiast zwykłej ławki można ustawić taki tapicerowany mebel przy ścianie, a do środka schować czapki, szaliki i rękawiczki. Wszystko będzie pod ręką, ale nie na widoku.

W dziecięcym pokoju z kolei sprawdzi się jako schowek na pluszaki i inne lekkie zabawki, choć ze względu na pokrywę warto korzystać z niego pod nadzorem dorosłych.

To również może cię zainteresować: Sinsay, ale cudo! Śmietankowy puf z pluszu wygląda jak tapicerowany mebel robiony na zamówienie. Z dużym schowkiem, a niedrogi

Lubię takie rozwiązania, bo nie wymagają wielkiego remontu ani kosztownych zmian. Jeden niewielki mebel może jednocześnie ocieplić wnętrze, zapewnić dodatkowe miejsce do siedzenia i pomóc rozprawić się z bałaganem.