Lato dobiegło końca, ale ja wcale nie zamierzam rezygnować z odpoczynku na balkonie. Wystarczy cieplej się ubrać, otulić kocem i przygotować kubek gorącej herbaty, żeby nadal przyjemnie spędzać wieczory na świeżym powietrzu. Póki pogoda na to pozwala, zamierzam korzystać z balkonu jak najczęściej. Moja letnia aranżacja potrzebowała jednak małego odświeżenia, żeby zrobiło się tam nieco bardziej przytulnie i jesiennie. W poszukiwaniu dodatków zajrzałam więc do Sinsay.
Złoty świecznik z Sinsay kosztuje niewiele, a wygląda bardzo elegancko. Na balkonie od razu zrobiło się przytulniej
Lubię zaglądać do Sinsay, bo często znajduję tam niedrogie dodatki do domu, które naprawdę świetnie się prezentują. Tym razem niemal od razu zwróciłam uwagę na metalowy świecznik. Spodobała mi się przede wszystkim jego ażurowa forma.
Zobacz także:
Świecznik nie jest zabudowany. Tworzą go pojedyncze, pionowe metalowe elementy, pomiędzy którymi widać ustawioną w środku świecę. Dzięki temu jej światło nie zostaje schowane za ściankami. Po zapaleniu płomień jest dobrze widoczny, a całość wygląda lekko i dekoracyjnie. Można włożyć do środka wyższą świecę albo postawić na mniejszą, w zależności od efektu, jaki chcemy uzyskać.
Świecznik z Sinsay został wykonany w 100% z żelaza. U mnie stoi na zadaszonym balkonie, blisko ściany, gdzie deszcz bezpośrednio na niego nie pada. Nie traktuję go jako dekoracji odpornej na każde warunki pogodowe, ale w takim osłoniętym miejscu mam nadzieję korzystać z niego przez cały jesienny sezon. Oczywiście równie dobrze można postawić go w domu. Widzę go na komodzie w salonie czy w sypialni, szczególnie w jesiennej aranżacji.
Najlepsze jest jednak to, że zapłaciłam za niego tylko 19,99 zł. Przy złotym wykończeniu i takiej formie wygląda moim zdaniem znacznie drożej. Po kilku dniach na balkonie już wiem, że był to dobry zakup. Moja sąsiadka lubi podpatrywać ciekawe dodatki, które tam ustawiam, więc pewnie niedługo zapyta, gdzie tym razem wyhaczyłam takie cudo.
Złote wykończenie wybrałam bez zastanowienia. Sinsay oferuje jednak również inny wariant
Metalowy świecznik z Sinsay jest dostępny w dwóch wariantach kolorystycznych. Do wyboru mamy złoto oraz czerń, a każdy z tych kolorów daje zupełnie inny efekt. Ja zdecydowałam się na złoty i właśnie ta wersja najbardziej pasowała mi do pomysłu na przytulny, jesienny balkon.
fot. sinsay.com
Złoto sprawia, że prosta metalowa konstrukcja wygląda znacznie bardziej elegancko. Świecznik ma styl glam, ale jego forma nie jest przesadzona. Nie ma dodatkowych zdobień ani wzorów, więc całe wrażenie robią kolor oraz ażurowe wykończenie. W połączeniu z białą świecą efekt szczególnie mi się podoba. Jasna świeca odcina się od złotych elementów, a po jej zapaleniu ciepłe światło jeszcze mocniej podkreśla kolor metalu.
Czarny wariant prezentuje się zupełnie inaczej. Jest bardziej surowy i nowoczesny, dlatego moim zdaniem świetnie odnalazłby się w loftowych aranżacjach. Widzę go w towarzystwie ciemnych mebli, drewna, betonu czy innych czarnych dodatków. Taki świecznik może być też dobrym rozwiązaniem dla osób, które nie przepadają za złotymi dekoracjami, ale podoba im się sama ażurowa konstrukcja.
Obie wersje mają ten sam okrągły kształt. Świecznik ma około 16 cm średnicy i 18 cm wysokości, więc jest dobrze widoczny, ale jednocześnie nie zajmuje dużo miejsca. U mnie złota wersja świetnie zmieściła się na balkonie i właśnie takiego niewielkiego akcentu brakowało mi w jesiennej aranżacji.
Action też ma piękne latarenki. Zobacz: Kiedy ją zapaliłam, przypomniały mi się świąteczne wystawy z dzieciństwa. Wyrwałam latarenkę z Action teraz, bo już wykupują
Świecznik z Sinsay zebrał maksymalną ocenę 5/5. Pierwsze noty wyglądają naprawdę obiecująco
Wygląda na to, że metalowy świecznik spodobał się nie tylko mnie. Na stronie Sinsay nie ma jeszcze ogromnej liczby ocen, bo widocznych jest ich 12, ale za to średnia robi wrażenie. Produkt otrzymał maksymalne 5/5 gwiazdek. W opiniach możemy przeczytać między innymi:
Zbyt idealne na mój balkon!
Świetnie, zamówię więcej.
Piękny wystrój, rozmiar na żywo jest większy niż na zdjęciu na stronie, wygląda ładnie.
Mój złoty świecznik z Sinsay zostaje na balkonie tak długo, jak pozwoli na to jesienna pogoda. Wieczorem wystarczy zapalić w nim świecę, przynieść koc i gorącą herbatę, żeby zrobiło się znacznie przyjemniej. Za 19,99 zł dokładnie takiego efektu szukałam.

Obserwuj nas na Google







