Świąteczne przygotowania najbardziej lubię wtedy, gdy mogę zająć się dekorowaniem domu bez zbędnego zamieszania. Nie wszystko musi przecież wymagać ciągłego doglądania, poprawiania czy wymieniania na nowe. Z roku na rok coraz chętniej wybieram ozdoby, które można schować po świętach i wykorzystać ponownie w kolejnym sezonie. Szczególnie podobają mi się pomysłowe rozwiązania nawiązujące do tradycyjnych bożonarodzeniowych motywów. Ostatnio właśnie na coś takiego trafiłam w Sinsay.
Świecąca gwiazda betlejemska nie zgubi ani jednego liścia. W Sinsay znalazłam dekorację bez podlewania
Z żywymi gwiazdami betlejemskimi nigdy nie było mi po drodze. Potrafiły pięknie prezentować się zaraz po zakupie, a później zaczynały gubić liście. Dlatego kiedy zobaczyłam w Sinsay girlandę z motywem tych charakterystycznych kwiatów, od razu pomyślałam, że to ciekawa alternatywa dla tradycyjnej rośliny doniczkowej.
Zobacz także:
Najbardziej spodobało mi się połączenie intensywnej czerwieni i głębokiej zieleni. Kwiaty mają szeroko rozłożone płatki, a otaczające je liście nadają całości naturalniejszego wyglądu. Nie są to jednak zwykłe sztuczne gwiazdy betlejemskie. W środku każdej z nich umieszczono światełko, które po włączeniu rozświetla czerwone płatki ciepłym blaskiem.
To właśnie światło nadaje dekoracji szczególnego uroku. Po zmroku kwiaty prezentują się zupełnie inaczej niż za dnia, a ich czerwień staje się jeszcze bardziej wyrazista. Lubię takie ozdoby, bo nawiązują do tradycyjnych świąt, ale mają w sobie coś nieoczywistego.
Girlanda kosztuje w Sinsay tylko 42,99 zł. Za tę kwotę otrzymujemy dekorację wielokrotnego użytku, do której nie trzeba kupować doniczki, ziemi ani szukać odpowiedniego miejsca pod kątem pielęgnacji. Wystarczy przechować ją po świętach, żeby w następnym roku znów cieszyć się jej widokiem.
fot. sinsay.com
Girlanda z Sinsay ma 135 cm długości i dziesięć światełek. Można nią ozdobić kominek, komodę albo ścianę
Największą zaletą tej dekoracji jest dla mnie możliwość wykorzystania jej na kilka sposobów. Świecąca gwiazda betlejemska ma formę girlandy o długości 135 cm, dlatego nie musi zajmować miejsca na parapecie jak tradycyjny kwiat. Można ją rozłożyć wzdłuż mebla albo zawiesić, tworząc własną świąteczną kompozycję.
Planuję wykorzystać tę girlandę na długiej komodzie w salonie. Wystarczy ułożyć ją obok ceramicznych figurek, małych choinek albo szyszek. Ciekawym pomysłem jest też zawieszenie jej na ścianie, szczególnie tam, gdzie brakuje miejsca na większe dekoracje.
Girlanda ma 10 punktów świetlnych rozmieszczonych w odstępach co 15 cm. Emitują ciepłe światło, które nie jest tak surowe jak chłodne, białe lampki. Dzięki temu łatwo połączyć ją z klasycznymi ozdobami w czerwieni, złocie czy zieleni. Ważne jest również zasilanie. Dekoracja działa na dwie baterie AA, więc nie trzeba ustawiać jej blisko gniazdka ani prowadzić przewodu przez całe pomieszczenie. Baterii nie ma jednak w zestawie, dlatego należy dokupić je osobno.
Zerknij też na ten hicior z Pepco: Weszłam do Pepco i aż mi się oczy zaświeciły. Pierniczki zaserwuję w tym roku na ceramicznej perełce ze złotymi detalami
Świąteczna girlanda z Sinsay już została bestsellerem. Klienci przyznali jej maksymalną średnią ocen
Girlanda ze świecącymi gwiazdami betlejemskimi zdążyła już zdobyć w Sinsay status bestsellera. Klienci podzielili się na stronie 14 opiniami, a średnia ocen wynosi maksymalne 5 na 5 gwiazdek. To świetny wynik. Wśród opinii klientów możemy przeczytać między innymi:
Bardzo, bardzo kwiatowe i ładnie się rozświetlają.
Ładny kolor, super świecą.
Moim zdaniem to ciekawa alternatywa dla tradycyjnej gwiazdy betlejemskiej, szczególnie dla osób, które lubią świąteczne dekoracje niewymagające pielęgnacji.

Obserwuj nas na Google







