Uwielbiam gotować, ale nie cierpię ciągłego przestawiania przedmiotów. Zanim zacznę kroić warzywa, muszę zrobić miejsce na desce. Kiedy chcę przygotować ciasto, nagle okazuje się, że nie mam gdzie postawić miski. W niewielkiej kuchni takie drobiazgi potrafią naprawdę zdenerwować. Przez lata myślałam, że jedynym rozwiązaniem są dodatkowe szafki. Tymczasem czasem wystarczy lepiej wykorzystać przestrzeń, którą już mamy.
W małej kuchni każdy centymetr blatu jest na wagę złota. Sinsay ma sprytną półkę na dwa poziomy
Podczas przeglądania dodatków do domu w Sinsay zwróciłam uwagę na dwupoziomową metalową półkę z uchwytami. To jeden z tych prostych przedmiotów, przy których od razu zaczynam się zastanawiać, dlaczego wcześniej nie wpadłam na podobny pomysł. Zamiast ustawiać wszystkie rzeczy obok siebie, można rozłożyć je na dwóch poziomach. Dzięki temu wykorzystujemy nie tylko powierzchnię blatu, ale również miejsce nad nim.
Zobacz także:
Właśnie tego często brakuje w małych kuchniach. Mamy kawałek wolnej przestrzeni pod wiszącymi szafkami, ale nie bardzo wiemy, jak sensownie go zagospodarować. Na dolnym poziomie takiego organizera ustawiłabym niewielkie pojemniki z przyprawami. Górny przeznaczyłabym na herbaty, cukierniczkę i drobiazgi, po które sięgam codziennie. Najbardziej podoba mi się to, że wszystko można mieć pod ręką. Nie trzeba za każdym razem otwierać szafki, szukać odpowiedniej przyprawy i przesuwać innych opakowań. Półka ma metalową konstrukcję oraz uchwyty, które są jej charakterystycznym elementem. Przed zakupem sprawdziłabym jednak dokładne wymiary i dopuszczalne obciążenie. Dwa poziomy nie oznaczają automatycznie dwukrotnie większej pojemności, szczególnie gdy chcemy przechowywać wysokie słoiki.
fot. sinsay.pl
Zamiast kolejnej szafki wybieram metalowy organizer. Tak uporządkowałabym kuchenny blat bez remontu
Największą zmianę w kuchni często przynosi nie zakup nowych mebli, ale pozbycie się przedmiotów, które stoją w przypadkowych miejscach. Sama zaczęłabym od małego przeglądu. Przeterminowane przyprawy, puste opakowania i kubki, których nikt nie używa, nie powinny zajmować cennej przestrzeni. Dopiero potem ustawiłabym organizer w miejscu, gdzie najczęściej przygotowuję posiłki. Nie bezpośrednio przy kuchence, lecz tam, gdzie nie będzie przeszkadzał podczas gotowania. W pobliżu płyty grzewczej metalowe elementy mogą się nagrzewać, a tłuszcz i para szybko zabrudzą przechowywane przedmioty. Lepiej więc znaleźć spokojniejszy fragment blatu.
Szukasz ciekawych rozwiązań do wnętrz? To też warto sprawdzić: Jak ceramika z portugalskiej willi za kilkaset złotych, a to półmisek z Pepco w śmiesznej cenie. Był tani, a teraz 50% taniej
Pomyślałabym również o ustawieniu na półce niewielkich słoiczków z kawą, herbatą i cukrem. W jednakowych pojemnikach wyglądałyby schludniej niż w kolorowych, sklepowych opakowaniach. Ważne jest jednak zachowanie umiaru. Organizer nie rozwiąże problemu, jeśli wypełnimy go po brzegi wszystkim, czego nie mamy gdzie schować. W niewielkim mieszkaniu dobrze sprawdza się zasada, którą sama staram się stosować: na wierzchu zostawiam tylko to, czego regularnie używam. Reszta może spokojnie poczekać w szafkach. A ile można zaoszczędzić? Przede wszystkim miejsce i czas potrzebny na codzienne szukanie drobiazgów. Bez potwierdzonej ceny konkretnego modelu trudno natomiast oceniać jego opłacalność wyłącznie w złotówkach.
Nie tylko przyprawy i filiżanki znajdą tutaj swoje miejsce. Półka z Sinsay przyda się również poza kuchnią
Od razu pomyślałam, że taki metalowy organizer można wykorzystać także w innych pomieszczeniach. W łazience sprawdziłby się do uporządkowania kosmetyków, szczotek i niewielkich akcesoriów. Przed ustawieniem go w wilgotnym pomieszczeniu warto jednak upewnić się, że jego wykończenie jest odporne na korozję. Na komodzie w sypialni można przeznaczyć jeden poziom na perfumy, a drugi na pudełeczka z biżuterią. W ten sposób drobiazgi nie będą leżały porozrzucane po całym meblu.
Widzę dla niego miejsce również w kąciku do szycia. Nici, poduszeczka ze szpilkami i niewielkie pudełka z guzikami często zajmują więcej miejsca, niż powinny. Oczywiście nie ustawiałabym na półce ciężkich przedmiotów bez sprawdzenia jej nośności. W przypadku metalowych organizerów znaczenie ma także stabilność podstawy i równomierne rozłożenie ciężaru. Przed zakupem zmierzyłabym wolny fragment blatu oraz odległość do wiszących szafek. To drobiazg, który pozwoli uniknąć późniejszego przestawiania całej kuchni.

Obserwuj nas na Google







