Co roku obiecuję sobie, że na Boże Narodzenie nie kupię już żadnych nowych dekoracji. Przecież pudełka w piwnicy ledwo się domykają, a w szafie czeka jeszcze zeszłoroczny stroik. Wystarczy jednak, że zobaczę coś naprawdę pomysłowego, i zaczynam zastanawiać się, gdzie mogłabym to postawić. Najbardziej lubię ozdoby, które nie zajmują niepotrzebnie miejsca. W niewielkim salonie każdy centymetr się liczy, dlatego chętniej wybieram rzeczy, które mają więcej niż jedno zastosowanie. I właśnie dlatego zainteresowała mnie świąteczna nowość z Action.
Wygląda jak renifer z bożonarodzeniowej bajki. Action sprzedaje dekorację, która jest jednocześnie stolikiem
W Action wypatrzyłam świąteczny stolik boczny, który wygląda zupełnie inaczej niż zwykłe meble do salonu. Jego największą ozdobą jest bożonarodzeniowy motyw, dzięki któremu przypomina dekorację z bajkowego domu Świętego Mikołaja. Najbardziej spodobał mi się wariant z reniferem. Ma w sobie coś zabawnego i od razu kojarzy się z dziecięcą radością podczas ubierania choinki. Nie jest jednak wyłącznie figurką, którą stawia się na półce.
Zobacz także:
Na górze znajduje się niewielki blat, który można wykorzystać do wyeksponowania ozdób. Wyobrażam sobie, że mogłabym ustawić na nim małą tackę, lekką dekorację albo odłożyć filiżankę podczas odpoczynku, o ile pozwala na to stabilność stolika i dopuszczalne obciążenie. Właśnie takie nietypowe połączenia lubię najbardziej. Zamiast kupować osobno świąteczną figurkę i niewielki stolik, można wybrać jeden przedmiot. Co ciekawe, renifer nie jest jedyną wersją. Action oferuje również modele z elfem i Mikołajem. Każdy z nich ma podobny bajkowy charakter, więc można dobrać dekorację do pozostałych ozdób w domu.
fot. action.pl
Mały stolik z Action kosztuje mniej niż 45 zł. Za taką kwotę można urządzić piękny świąteczny kącik
Kiedy zobaczyłam cenę, od razu pomyślałam, że to ciekawa propozycja na grudniowe dekorowanie domu. Świąteczny stolik boczny kosztuje w Action 44,95 zł. Nie jest to oczywiście pełnowymiarowy stolik kawowy, na którym zmieścimy tacę z ciastem i kilka kubków. Producent opisuje go przede wszystkim jako niewielki mebel dekoracyjny. Jego wymiary to 27 × 24,5 × 30,5 cm. Dzięki temu można znaleźć dla niego miejsce nawet w mniejszym mieszkaniu, na przykład przy fotelu, kanapie albo obok choinki.
Szukasz ciekawych i praktycznych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Nie jakiś koc czy folia izolacyjna. Mam lepszy patent na niższe rachunki za ogrzewanie. A wyrwałam w Pepco za śmieszną cenę
Warto zwrócić uwagę szczególnie na wysokość. Nieco ponad 30 cm oznacza, że blat znajduje się dość nisko. Dlatego nie zastąpi standardowego stolika przy wysokiej sofie, ale świetnie nadaje się do ustawienia bliżej podłogi, wśród świątecznych dekoracji. Nie wiadomo również, jakie maksymalne obciążenie dopuszcza producent. Nie stawiałabym więc na nim ciężkiej doniczki ani dużego naczynia z gorącym napojem bez sprawdzenia stabilności. Najbardziej przekonuje mnie jego dekoracyjny charakter. Za niewielką kwotę można stworzyć kącik, który będzie wyglądał inaczej niż w poprzednich latach.
Postawiłabym go obok choinki albo ulubionego fotela. Renifer stworzy świąteczny klimat bez dodatkowych ozdób
Pierwsze miejsce, które przyszło mi do głowy, to oczywiście okolica choinki. Niewielki stolik z reniferem wyglądałby ciekawie ustawiony obok zapakowanych prezentów. Nie dodawałabym już wielu kolorowych figurek. Sam renifer ma wyrazisty, świąteczny wygląd, dlatego wystarczyłoby kilka paczek przewiązanych czerwonymi wstążkami. Drugi pomysł to kącik przy fotelu. Moja mama uwielbia siedzieć wieczorem z książką, a w grudniu zawsze stawia obok siebie jakieś świąteczne drobiazgi. Taki mały stolik mógłby być dla niej ciekawym dodatkiem.
Najchętniej położyłabym na nim lekką dekorację LED. Dzięki temu nie trzeba byłoby ustawiać prawdziwej świecy obok sezonowych ozdób, które mogłyby znaleźć się zbyt blisko płomienia. Trzecia możliwość to dziecięcy kącik w salonie. Renifer albo elf mógłby stanąć obok niewielkiej choinki i stworzyć przyjemną świąteczną scenerię. Trzeba jedynie pamiętać, że produkt nie jest zabawką ani meblem do siadania. Dla mnie największym plusem jest to, że nie trzeba wymieniać całego wystroju. Wystarczy kilka dobrze dobranych dekoracji, żeby zwykły salon wyglądał bardziej odświętnie.
W Action można wybrać renifera, elfa albo Mikołaja. Przed zakupem sprawdziłabym dostępność konkretnej wersji
Przy takich sezonowych produktach zawsze mam jeden problem. Na stronie sklepu widzę kilka wariantów, a później okazuje się, że na półce został tylko jeden z nich. Dlatego przed wyjazdem do Action warto pamiętać, że świąteczny stolik występuje w różnych wersjach. Nie ma gwarancji, że renifer, który najbardziej nam się spodobał, będzie dostępny w każdej placówce.
Sama najbardziej skłaniałabym się ku reniferowi, choć wersja z Mikołajem również ma swój urok. Podoba mi się, że taki przedmiot nie musi konkurować z choinką. Może po prostu stanąć gdzieś obok i dodać pomieszczeniu odrobinę humoru. A kiedy święta się skończą? Stolik można schować razem z pozostałymi dekoracjami, pamiętając o zabezpieczeniu ozdobnych elementów. To nie jest zakup niezbędny do domu i z pewnością da się bez niego obejść. Ale kiedy mam ochotę zrobić sobie małą świąteczną przyjemność, wolę taki pomysłowy drobiazg niż kolejną przypadkową figurkę. I już widzę minę mojej mamy, kiedy zobaczyłaby tego renifera. Pewnie najpierw zapytałaby, czy to ozdoba, czy stolik. A później zaczęłaby zastanawiać się, gdzie ustawić go przy swojej choince.

Obserwuj nas na Google







