Wielu grzybiarzy skupia się na samym zbiorze, a później popełnia prosty błąd, przez który leśne skarby tracą aromat, a nawet nadają się tylko do wyrzucenia. Okazuje się, że kluczowe znaczenie ma nie tylko sposób suszenia, ale również to, w czym i gdzie przechowujemy grzyby. Jeden sprawdzony patent pozwala zachować ich zapach i smak nawet przez dwa lata.

Nie każdy pojemnik się nadaje. To właśnie od przechowywania zależy smak grzybów

Sezon grzybowy to dla wielu osób jeden z najbardziej wyczekiwanych momentów roku. Kosze szybko wypełniają się prawdziwkami, podgrzybkami, kozakami czy kurkami, a później przychodzi czas na ich przetwarzanie. Część trafia do marynaty, część do zamrażarki, ale największą popularnością wciąż cieszą się grzyby suszone. Nic dziwnego – zimą wystarczy garść suszu, by zupa, sos czy farsz do pierogów nabrały głębokiego, leśnego aromatu.

Zobacz także:

Wiele osób zakłada jednak, że najtrudniejszy etap kończy się w momencie wysuszenia grzybów. To właśnie wtedy często pojawia się błąd. Susz trafia do foliowych woreczków, papierowych torebek albo przypadkowych pojemników, które nie chronią go przed wilgocią. Efekt? Grzyby miękną, tracą zapach, a w najgorszym przypadku mogą nawet spleśnieć. Doświadczeni grzybiarze zgodnie podkreślają, że odpowiednie przechowywanie jest równie ważne jak samo suszenie. Nawet idealnie wysuszone borowiki nie zachowają swoich właściwości, jeśli będą miały kontakt z wilgocią lub powietrzem. Odpowiednie przechowywanie grzybów ma ogromne znaczenie. 

fot. Adobe Stock | Janusz Lipiński

Znajomy grzybiarz zawsze wybiera szklany słoik. To najprostszy sposób na zachowanie aromatu

Najlepszym miejscem dla suszonych grzybów jest szczelnie zamknięty szklany słoik lub hermetyczny pojemnik. Takie opakowanie skutecznie chroni przed wilgocią, która jest największym wrogiem suszu. W przeciwieństwie do foliowych woreczków szkło nie przepuszcza zapachów i nie powoduje skraplania się pary wodnej. Równie ważne jest miejsce przechowywania. Słoiki najlepiej ustawić w suchej, chłodnej i zacienionej szafce lub spiżarni. Nie ma potrzeby trzymania ich w lodówce. Zbyt niska temperatura i częste otwieranie drzwi urządzenia mogą powodować wahania wilgotności, które nie sprzyjają długiemu przechowywaniu.

Chcesz więcej sprytnych porad? To też warto sprawdzić: Biorę 1 sztukę z łazienki i kładę koło pomidorów. Szkodników w ogródku nie mam od lat, to prawie nic nie kosztuje

Warto także pamiętać, by suszone grzyby były dobrze wysuszone jeszcze przed zamknięciem w słoiku. Powinny być kruche i łatwo łamać się w palcach. Jeśli pozostaną choć lekko wilgotne, ryzyko pojawienia się pleśni znacznie wzrasta. Przy prawidłowym przechowywaniu suszone grzyby mogą zachować swoje właściwości nawet przez dwa lata. Z czasem ich aromat może delikatnie słabnąć, ale nadal będą doskonałym dodatkiem do wielu potraw.

Świeże grzyby wymagają zupełnie innego traktowania. Plastik tylko przyspiesza ich psucie

Zupełnie inaczej należy postępować ze świeżo zebranymi grzybami. Wiele osób odruchowo wkłada je do plastikowego pojemnika lub foliowej reklamówki. To jeden z najczęściej popełnianych błędów. Świeże grzyby bardzo szybko oddają wilgoć. Zamknięte w plastiku zaczynają się zaparzać, przez co miękną i psują się znacznie szybciej. Zdecydowanie lepiej sprawdza się papierowa torebka albo drewniana deska przykryta bawełnianą ściereczką. Papier i naturalne materiały pochłaniają nadmiar wilgoci, dzięki czemu grzyby dłużej zachowują świeżość.

Najlepszym miejscem do ich przechowywania jest główna komora lodówki. Nie powinny trafiać do szuflady na warzywa, gdzie panuje wyższa wilgotność. Nie warto też zwlekać z ich obróbką. Specjaliści zalecają, aby świeże grzyby przetworzyć maksymalnie w ciągu 24 godzin od zebrania. Jeśli nie planujesz przygotować z nich obiadu tego samego dnia, najlepiej od razu przeznaczyć je do suszenia, mrożenia lub marynowania.

Suszenie, mrożenie czy marynowanie? Każda metoda ma swoje zalety

Suszenie pozostaje najpopularniejszym sposobem przechowywania grzybów, ale nie jedynym. Równie dobrze sprawdza się mrożenie, zwłaszcza w przypadku borowików, podgrzybków, kurek czy kozaków. Przed włożeniem do zamrażarki warto je jednak zblanszować przez kilka minut we wrzątku, a następnie szybko schłodzić w zimnej wodzie. Dzięki temu zachowają lepszy smak, strukturę i kolor. Grzyby można także zamarynować. To świetny sposób na przygotowanie przetworów, które będą gotowe do podania od razu po otwarciu słoika. Kluczowe znaczenie ma jednak dokładne wyparzenie słoików i szczelne zamknięcie ich po zalaniu gorącą zalewą.

Niezależnie od wybranej metody warto pamiętać, że podstawą zawsze jest odpowiedni wybór grzybów. Do przechowywania najlepiej nadają się zdrowe, jędrne i nieuszkodzone okazy. Egzemplarze robaczywe, przejrzałe lub mocno nasiąknięte wodą lepiej od razu odrzucić. Dobrze zabezpieczone grzyby odwdzięczą się zimą intensywnym aromatem i smakiem, który trudno zastąpić gotowymi przyprawami. Czasem wystarczy jeden prosty nawyk – szczelny szklany słoik zamiast foliowego woreczka – by cieszyć się leśnym zapachem jeszcze długo po zakończeniu sezonu.