Kiedy dni robią się krótsze, zupełnie inaczej patrzę na oświetlenie w domu. Główna lampa pod sufitem jest praktyczna, ale wieczorem rzadko buduje taki nastrój, jakiego potrzebuję podczas odpoczynku. Zdecydowanie wolę kilka mniejszych punktów światła ustawionych w różnych częściach pokoju. Jesienią szczególnie podobają mi się szklane lampki w ciepłych kolorach, bo nawet zgaszone mogą być ciekawą dekoracją. Ostatnio prawdziwą perełkę udało mi się wyhaczyć w Kik. I to za jedyne 25 zł.
Jesienią rezygnuję z mocnego światła pod sufitem. Kilka małych lampek daje mi znacznie przyjemniejszy efekt wieczorem
Najbardziej odczuwam tę różnicę w salonie i sypialni. Kiedy wieczorem włączam mocne górne światło, całe pomieszczenie jest dobrze oświetlone, ale zdecydowanie brakuje mi w nim przytulności. Właśnie dlatego coraz częściej zostawiam je wyłączone i korzystam z mniejszych lampek ustawionych na komodzie, stoliku czy półce.
Zobacz także:
Nie potrzebuję przy tym dużej lampy z szerokim kloszem. Według mnie to właśnie niewielki model daje najciekawszy efekt, szczególnie gdy ma dekoracyjne szkło. Światło przechodzące przez fakturę wygląda inaczej niż w przypadku gładkiego klosza. Wieczorem podkreśla wszystkie żłobienia, a sama lampka zaczyna pełnić również funkcję ozdoby.
Mam też słabość do dodatków nawiązujących do stylu vintage. Nie urządzam całego mieszkania jak wnętrza sprzed kilkudziesięciu lat. Wystarczy mi jeden charakterystyczny przedmiot zestawiony z prostymi, współczesnymi meblami. Dzięki temu wnętrze nie wygląda staroświecko, a jednocześnie zyskuję duszę. Nie spodziewałam się jednak, że idealny dodatek w tym stylu znajdę w Kik i to za jedyne 25 zł.
Szklana lampka LED z KiK kosztuje tylko 25 zł. Różowe żłobienia i 8 ciepłych diod robią cały efekt
Przeglądając nową ofertę Kik, zatrzymałam się przy szklanej lampce LED za 25 zł. Pierwsze, co zwróciło moją uwagę, to jej kolor. Delikatny róż w połączeniu ze złotawym elementem pośrodku daje mi dokładnie ten lekko retro efekt, którego jesienią szukam w dodatkach.
Jeszcze ciekawsze jest samo szkło. Zarówno podstawa, jak i klosz mają wyraźne pionowe żłobienia. Kiedy lampa jest włączona, ciepłe światło podkreśla fakturę i sprawia, że całość przypomina mi mały dekoracyjny kryształek.
fot. kik.pl
W środku znajduje się 8 diod LED o ciepłej, białej barwie światła. Lampka ma około 11 x 19 cm, więc jest naprawdę niewielka. Dzięki temu widzę dla niej miejsce nawet na małej szafce nocnej albo wąskiej półce.
Podoba mi się też to, że nie potrzebuję gniazdka dokładnie tam, gdzie chcę ją postawić. Model jest zasilany trzema bateriami AAA, których nie ma w zestawie. Ma też przełącznik włączania oraz wyłączania. Mogę więc przenosić lampkę pomiędzy pomieszczeniami bez ciągnięcia przewodu za meblami.
W sklepach dostępny jest także drugi wariant kolorystyczny. Mnie jednak najbardziej przekonuje różowy, bo w połączeniu z ciepłym światłem wygląda znacznie ciekawiej niż typowa biel.
Mała lampa potrafi zrobić więcej niż kolejna jesienna dekoracja. Ustawiam ją tam, gdzie wieczorem najbardziej brakuje mi ciepłego światła
W salonie postawiłabym ją na komodzie, najlepiej obok kilku książek albo niewielkiego wazonu. Nie dokładałabym już wielu dekoracji, bo żłobione szkło samo przyciąga wzrok. Przy drewnie, beżu, kremowych tekstyliach i ciemniejszych jesiennych kolorach różowy odcień może być ciekawym przełamaniem.
Drugim miejscem jest szafka nocna. Lampka ma tylko około 19 cm wysokości, więc nie zajmie dużej części blatu. Trzeba tylko pamiętać, że to niewielkie dekoracyjne oświetlenie LED. Nie oczekiwałabym od niego takiej ilości światła jak od klasycznej lampki przeznaczonej do czytania.
To również może cię zainteresować: Zobaczyłam pomarańczową naklejkę i od razu się zatrzymałam. Pepco ma łazienkowy zestaw jak z eleganckiego hotelu ponad 40% taniej
Widzę ją również na parapecie albo niewielkim stoliku pomocniczym. Brak przewodu daje tutaj sporo swobody. Mogę jednego wieczoru postawić ją przy kanapie, a następnego przenieść do sypialni bez zastanawiania się, gdzie znajduje się najbliższe gniazdko.

Obserwuj nas na Google







