Mam słabość do perfum, które pachną świeżością, a nie cukiernią. Lubię, kiedy zapach jest wyczuwalny, ale nie wypełnia całego pomieszczenia, gdy tylko przekroczę próg. Szczególnie w pracy, gdzie spędzam kilka godzin wśród innych ludzi, wolę delikatniejsze kompozycje. Nie chcę przecież, żeby koleżanka przy sąsiednim biurku musiała przez pół dnia wdychać moje perfumy.

Przeglądając ostatnio ofertę Rossmanna, przypomniałam sobie o zapachu, który od lat kojarzy mi się z czystością, świeżością i filiżanką aromatycznej herbaty. Mowa o Elizabeth Arden Green Tea, czyli kompozycji, w której nie znajdziemy przesadnej słodyczy.

Zobacz także:

Perfumy Elizabeth Arden w Rossmannie są teraz tańsze. Promocja kończy się już 4 listopada

Nie trzeba wydawać kilkuset złotych, żeby znaleźć przyjemne perfumy na co dzień. Dobrym przykładem są Elizabeth Arden Green Tea, które Rossmann przecenił na 62,99 zł za flakon o pojemności 100 ml. Najniższa cena z 30 dni przed obniżką wynosiła 87,99 zł, więc różnica to dokładnie 25 zł. Trzeba jednak pilnować terminu, ponieważ promocja obowiązuje w sklepie internetowym od 22 października do 4 listopada 2026 roku lub do wyczerpania zapasów. W drogeriach stacjonarnych ceny mogą się różnić.

fot. rossmann.pl

Za niecałe 63 zł dostajemy całkiem sporą butelkę zapachu, którego nie musimy oszczędzać wyłącznie na specjalne okazje. To szczególnie kuszące dla kobiet, które lubią używać perfum również po porannym prysznicu, przed wyjściem po zakupy czy zwyczajnie podczas dnia spędzonego w domu.

Podoba mi się też jego prosty, zielonkawy flakon. Nie ma ciężkich zdobień ani złotych ornamentów. Wygląda schludnie i pasuje do charakteru samej kompozycji. Dla mnie to właśnie taki zapach, po który najchętniej sięgałabym przed wyjściem do biura.

Zielona herbata, rabarbar i jaśmin tworzą świeżą kompozycję. Te perfumy nie pachną jak słodki deser

Najciekawsze w Green Tea jest to, jak różnorodne nuty połączono w jednej kompozycji. Początek należy do cytryny, bergamotki, skórki pomarańczy, mięty i rabarbaru. Można więc spodziewać się czegoś rześkiego, lekko kwaskowego, z chłodniejszym, ziołowym akcentem.
Po chwili do głosu dochodzi zielona herbata, której towarzyszą jaśmin, fenkuł, goździk ogrodowy i nasiona selera. Brzmi nietypowo, prawda? Szczególnie te ostatnie składniki. Nie chodzi jednak o zapach przypominający kuchenne przyprawy, lecz o zielony, aromatyczny charakter perfum, który odróżnia je od typowych kwiatowych kompozycji.

Czytaj także: W latach 80. pachniały nimi wszystkie elegantki. Kupiłam te perfumy za grosze i nie spodziewałam się, że tak mnie zachwycą

W bazie znajdują się piżmo, mech dębowy i biała ambra. Dzięki nim zapach zyskuje łagodniejsze, nieco cieplejsze wykończenie.
Taką kompozycję widzę przede wszystkim na co dzień, choć nie ograniczałabym jej wyłącznie do lata. W chłodniejsze miesiące, kiedy wokół dominują wanilia, karmel i ciężkie orientalne aromaty, zielona herbata może być przyjemną odmianą.

A co z trwałością? Tutaj nie oczekiwałabym cudów. Świeże, lekkie zapachy często trzeba ponawiać w ciągu dnia, a wiele zależy od skóry i sposobu aplikacji. Green Tea lepiej traktować jako subtelne perfumy do codziennego odświeżenia niż kompozycję gwarantującą intensywny aromat od rana do wieczora.

Lubisz perfumy pachnące świeżością? Te kompozycje również mogą przypaść ci do gustu

Nie każda kobieta lubi otaczać się zapachem wanilii, paczuli czy ciężkich białych kwiatów. Ja szczególnie cenię perfumy, które kojarzą się z czystą koszulą, świeżym powietrzem albo skórką cytryny roztartą między palcami.

Jeżeli Green Tea wpisuje się w twój gust, możesz zainteresować się także innymi kompozycjami:

  • Guerlain Aqua Allegoria Herba Fresca, w której wyraźnie zaznaczają się mięta i zielone, roślinne akcenty. To ciekawy kierunek dla miłośniczek chłodniejszych zapachów.
  • Bvlgari Eau Parfumée au Thé Vert, czyli elegancka kompozycja inspirowana zieloną herbatą, z delikatnie cytrusowym charakterem.
  • Moschino Funny!, gdzie świeżość cytrusów przeplata się z nutami kwiatowymi. Spodoba się kobietom, które oprócz orzeźwienia lubią odrobinę owocowej słodyczy.

Każdy z tych zapachów ma nieco inny charakter, dlatego najlepiej przetestować go na własnej skórze. Polecam też nie oceniać perfum wyłącznie po pierwszym psiknięciu. Daj im kilkanaście minut, żeby początkowe nuty ustąpiły miejsca tym głębszym. Dopiero wtedy łatwiej zdecydować, czy rzeczywiście chcesz pachnieć nimi przez cały dzień.