Latem najchętniej sięgam po lekkie, świeże zapachy. Lubię wtedy cytrusowe, orzeźwiające kompozycje, które dodają energii i nie są zbyt ciężkie. Jesienią moje upodobania zmieniają się jednak diametralnie. Coraz częściej wybieram mocniejsze, cieplejsze aromaty, które pasują do grubych swetrów i chłodnych wieczorów. Szczególnie chętnie testuję wtedy nowości, a ostatnio ciekawą perełkę znalazłam w Rossmannie.
Nowe perfumy z Rossmanna pachną niczym deser z ulubionej cukierni. Dorwałam je na promocji
Podczas przeglądania nowości w Rossmannie natknęłam się na perfumy Milky Mane x Sky o nazwie Milky Cinnabun. Już samo opakowanie z apetyczną cynamonową bułeczką sprawiło, że nabrałam ochoty na ich przetestowanie. Mam słabość do słodkich zapachów, więc długo nie trzeba było mnie namawiać.
Zobacz także:
To perfumy do ciała i włosów o charakterze gourmand. Tym określeniem nazywa się kompozycje inspirowane jedzeniem, szczególnie deserami, słodyczami i wypiekami. Jesienią uwielbiam właśnie takie aromaty, bo zamiast orzeźwiać, przyjemnie otulają. Milky Cinnabun mają pojemność 50 ml, a ich formułę wzbogacono między innymi pantenolem, sokiem z aloesu i propanediolem. Można stosować je zarówno na skórę, jak i włosy, zgodnie z zaleceniami producenta.
Skusiłam się również dlatego, że akurat trafiłam na promocję. Zamiast regularnych 149,99 zł zapłaciłam 104,99 zł, czyli 45 zł mniej. Jak na tak ciekawą zapachową nowość, uznałam to za całkiem przyjemną okazję. Zainteresowanie perfumami jest jednak spore. Jeszcze niedawno można było zamówić je na stronie Rossmanna, ale obecnie widnieje tam informacja o chwilowej niedostępności online. Warto więc sprawdzić w drogeriach stacjonarnych.
fot. rossmann.pl
Migdały, słony karmel i mleczne nuty tworzą apetyczne połączenie. Milky Cinnabun przywołuje zapach cynamonowej bułeczki
Najlepsza część zaczyna się oczywiście po psiknięciu. Na początku wyczuwalne są migdały i kokos, które nadają kompozycji lekko orzechowego, kremowego charakteru. Nie jest to jednak kokos kojarzący się z wakacyjnym balsamem do opalania. Tutaj bardziej przypomina składnik słodkiego deseru.
Po chwili do głosu dochodzą nuty serca, czyli słony karmel i mleczne akordy. To właśnie ten moment najbardziej kojarzy mi się z ciepłą drożdżówką, maślanym nadzieniem i wypiekami prosto z piekarnika. Karmel nadaje całości apetycznej słodyczy, którą mleczne nuty przyjemnie łagodzą.
Na końcu pozostają wanilia i białe piżmo. Wanilia pogłębia deserowy charakter perfum, natomiast piżmo nadaje im bardziej miękkiego, otulającego wykończenia. Dzięki temu zapach nie przypomina wyłącznie cukierniczego aromatu, ale ma też kremową, przyjemną bazę.
Zerknij też na te boskie buty: Większość zimowych butów mnie uwiera. Te z technologią Memory Foam dopasowują się do stóp. Zero ucisku, a nie tak drogo w CCC
Perfumy Milky Cinnabun szybko zyskały rozgłos w sieci. Kobiety dzielą się swoimi wrażeniami na Wizażu
Choć Milky Cinnabun to stosunkowo nowa propozycja, perfumy już wzbudzają spore zainteresowanie wśród miłośniczek słodkich zapachów. W sieci można natknąć się na nagrania, polecenia i dyskusje dotyczące tej apetycznej kompozycji. Swoimi doświadczeniami dzielą się również kobiety na portalu Wizaż, gdzie można poczytać o ich wrażeniach po użyciu perfum. Wśród opinii znajdziemy między innymi:
Super, zastanawiałam się o co chodzi z tymi perfumami milky mane, że był na nie taki szał i kiedy pojawiły się w Rossmanie blind box stwierdziłam, że spróbuję i o matko zakochałam się w tym zapachu. Od zawsze lubiłam takie cozy zapachy i naprawdę on jest taki słodki i otulający. A olejkowata konsystencja sprawia że utrzymują się bardzo długo na spokojnie czuję je nawet na następny dzień.
Ja zdecydowanie zostawiam Milky Cinnabun w swojej jesiennej kolekcji. Uwielbiam ten deserowy klimat, szczególnie kiedy za oknem robi się chłodno, a ja mam ochotę otulić się czymś równie przyjemnym jak ulubiony sweter.

Obserwuj nas na Google







