Porządki lubię najbardziej wtedy, gdy od razu widać ich efekty. Umyta podłoga, przewietrzone pokoje i świeży zapach w mieszkaniu potrafią poprawić mi humor bardziej niż kolejna dekoracja na komodzie. Nie przepadam jednak za mocno perfumowanymi detergentami, których aromat długo utrzymuje się w powietrzu. Wolę delikatną świeżość, szczególnie w kuchni i przedpokoju, gdzie podłogę trzeba przecierać znacznie częściej niż w pozostałych pomieszczeniach. Dlatego spodobał mi się przepis na domowy płyn do mycia płytek z dodatkiem olejku cytrynowego.
Domowy płyn do podłóg robię z 3 składników. Najważniejsze jest zaledwie 5 kropelek
Kiedyś wydawało mi się, że do każdej powierzchni potrzebuję osobnego detergentu. Jeden do kuchni, drugi do łazienki, trzeci do podłóg. Tymczasem do codziennego przecierania płytek i gresu można przygotować znacznie prostszą mieszankę. Nie wymaga specjalnych zakupów ani odmierzania całej listy składników.
Zobacz także:
Do wiadra wlewam 2 litry ciepłej wody, dodaję 1 łyżeczkę delikatnego płynu do naczyń i 5 kropli olejku cytrynowego. Wszystko dokładnie mieszam i gotowe. To właśnie olejek odpowiada za przyjemny zapach, który kojarzy mi się z cytrynowym ogrodem gdzieś na południu Włoch.
Najbardziej podoba mi się to, że nie muszę przygotowywać płynu na zapas. Robię dokładnie tyle, ile potrzebuję do sprzątania. Płyn do naczyń pomaga usunąć zwykłe zabrudzenia, a cytrynowy dodatek uprzyjemnia mycie.
Ważne jednak, żeby nie przesadzić z ilością detergentu. Więcej płynu wcale nie oznacza czystszej podłogi. Przeciwnie, jego nadmiar może pozostawić smugi i sprawić, że powierzchnia będzie nieprzyjemnie lepka. Przy takim domowym sposobie naprawdę lepiej trzymać się niewielkich proporcji.
Płytki i gres bez codziennych zabrudzeń. Jeden szczegół podczas mycia robi różnicę
fot: barmaleeva/AdobeStock
Samo przygotowanie mieszanki to dopiero połowa sukcesu. Duże znaczenie ma sposób mycia podłogi. Zanim sięgnę po mop, usuwam kurz, okruszki i piasek. Szczególnie w przedpokoju, gdzie łatwo nanieść drobinki brudu na butach. Następnie zanurzam mop w przygotowanym roztworze i porządnie go odciskam. Podłoga nie powinna być zalana wodą. Lekko wilgotny mop wystarczy do zebrania codziennych zabrudzeń, a powierzchnia szybciej wyschnie.
Ten sposób można wykorzystać podczas regularnego sprzątania płytek w kuchni, łazience czy przedpokoju. Przy większych, zaschniętych plamach może być jednak potrzebne dodatkowe czyszczenie. A co zrobić, gdy po wyschnięciu pojawią się smugi? Najprościej ponownie przetrzeć podłogę czystą wodą. To szczególnie przydatne przy gresie, na którym łatwo zauważyć pozostałości detergentu.
Pamiętajcie, że domowa mieszanka nie nadaje się automatycznie do każdej powierzchni. Dlatego najpierw sprawdzam zalecenia producenta podłogi i próbuję roztworu w mało widocznym miejscu.
Czytaj także: Kiedy w domu "ciągnie po nogach", robię prosty test płomienia. Od razu wiem, którędy ucieka ciepło z domu
Olejek cytrynowy zmienia zwykłe sprzątanie. W domu robi się przyjemniej bez mocnych perfum
Zapach cytryny zawsze kojarzył mi się z czystością. Jest świeży, lekki i nie przywodzi na myśl ciężkich perfum. Nic dziwnego, że tak często pojawia się w środkach do sprzątania.
W domowej mieszance wystarczy pięć kropelek, żeby nadać wodzie cytrusowy aromat. Nie oznacza to jednak, że podłoga będzie pachnieć przez cały dzień. Intensywność zapachu zależy od olejku, wielkości pomieszczenia i wentylacji.
Lubię też świadomość, że nie muszę kupować kolejnej dużej butelki detergentu wyłącznie do szybkiego przetarcia płytek. Wykorzystuję niewielką ilość płynu do naczyń, który i tak mam w kuchni.
Z olejkami eterycznymi zachowuję jednak ostrożność. Są skoncentrowane, mogą podrażniać skórę i nie zawsze są odpowiednie w domach ze zwierzętami. Dlatego nie zwiększam ich ilości dla mocniejszego zapachu, a po sprzątaniu wietrzę mieszkanie.
Taki domowy płyn nie zastąpi specjalistycznego środka do trudnych zabrudzeń ani preparatu dezynfekującego. Do zwykłego, codziennego mycia odpowiednich płytek może jednak w zupełności wystarczyć. A przyjemny cytrynowy aromat jest miłym dodatkiem do porządków, które i tak trzeba zrobić.

Obserwuj nas na Google







