Kiedy za oknem robi się ciemno już po południu, lubię zapalić kilka niewielkich światełek. Nie potrzebuję do tego kolejnego żyrandola ani nowych mebli. Wystarczy świeca, ciekawy świecznik i spokojny wieczór z książką. Zauważyłam też, że coraz chętniej wybieram dodatki z metalu, szkła i drewna. Mają w sobie coś, czego często brakuje plastikowym figurkom. Nie chodzi nawet o cenę, tylko o wygląd i możliwość wykorzystania tej samej ozdoby przez kilka sezonów. Dlatego zainteresowała mnie niewielka latarnia, którą znalazłam w Jysk.
Szklany lampion z Jysk wygląda jak pamiątka z dawnego domu. Miedziane wykończenie dodaje mu elegancji
W Jysk wypatrzyłam latarnię UVIT w kolorze miedzianym. Jej konstrukcja łączy szkło i metal, a ciepły odcień wykończenia przypomina mi ozdoby ze starych kredensów i komód. Najbardziej podoba mi się jej klasyczny kształt. Nie ma dużych napisów, kolorowych nadruków ani świątecznych figurek. Dzięki temu można ją wykorzystać nie tylko w grudniu. Metalowe elementy otaczają szklane ścianki, przez które widać umieszczoną wewnątrz świecę. Na górze znajduje się uchwyt, ułatwiający przenoszenie albo zawieszenie dekoracji w odpowiednim miejscu.
Zobacz także:
To dla mnie znacznie ciekawsze rozwiązanie niż kolejna ozdoba, którą po Bożym Narodzeniu trzeba schować do pudełka. Latarnia wygląda dobrze również w zwykły jesienny wieczór. Jej wykończenie określiłabym jako miedź z nutą postarzanego złota. Wyobrażam sobie taką ozdobę na drewnianej komodzie, obok starej książki albo niewielkiego wazonu. Nie potrzebowałaby już wielu dodatków, żeby przyciągać wzrok.
fot. jysk.pl
Latarnia UVIT ma 23 cm wysokości i szklane ścianki. Przed zakupem warto sprawdzić aktualną przecenę
Wiele razy zdarzyło mi się kupić tanią dekorację, która na zdjęciu wyglądała pięknie, a po rozpakowaniu okazywała się lekkim, plastikowym drobiazgiem. Dlatego teraz częściej sprawdzam, z czego wykonano produkt. W przypadku latarni UVIT producent podaje miedź, szkło i cynę. To właśnie połączenie materiałów najbardziej mnie zainteresowało. Latarnia ma 23 cm wysokości oraz 14 cm szerokości i długości. Jest więc niewielka, ale wystarczająco wyrazista, by postawić ją na komodzie albo szerszym parapecie.
Szukasz ciekawych dodatków do wnętrz? To też warto sprawdzić: Mąż biadolił, że opłaty idą do góry, to przyniosłam ten patent z Action. Za 18,99 zł, a mega obniża rachunki za ogrzewanie
A cena? Na stronie Jysk widnieje obecnie 32,50 zł za sztukę. Jest to zatem obniżka o 65 procent, bo normalnie lampion kosztuje 95 zł. Przy zakupach zawsze sprawdzam takie szczegóły, bo duży rabat potrafi wyglądać kusząco. Warto również pamiętać, że latarnia jest przeznaczona do wnętrz. Nie ustawiałabym jej na otwartym balkonie ani przed drzwiami, gdzie byłaby narażona na deszcz i mróz.
Jesienią postawiłabym ją obok dyni, a w grudniu przy choince. Jeden lampion wystarczy na kilka aranżacji
Najbardziej podoba mi się pomysł ustawienia latarni na komodzie w salonie. Jesienią dobrałabym do niej niewielką dekoracyjną dynię, kilka suchych gałązek i ceramiczną miseczkę. Miedziany kolor dobrze komponuje się z brązem, beżem i ciemniejszą zielenią. Nie trzeba więc kupować kompletu nowych ozdób. Można wykorzystać to, co zostało z poprzedniego roku. W grudniu zmieniłabym tylko otoczenie lampionu. Zamiast dyni ustawiłabym obok kilka bombek i zieloną gałązkę. Taka kompozycja wyglądałaby odświętnie, ale nie przesadnie.
Latarnia mogłaby również stanąć w przedpokoju. Lubię, kiedy już po wejściu do mieszkania widać niewielki, przytulny akcent. Jysk wskazuje, że można umieścić w niej tradycyjną świecę albo lampkę LED. Sama wybrałabym świecę LED, zwłaszcza gdy planowałabym ustawić obok suche gałązki czy inne sezonowe dekoracje. Przy prawdziwej świecy trzeba zachować szczególną ostrożność. Płomień nie może znajdować się zbyt blisko ozdób, a zapalonej latarni nigdy nie należy zostawiać bez nadzoru.
Największą zaletą tego lampionu jest dla mnie jego uniwersalność. W styczniu nie trzeba go chować razem z bombkami. Może nadal stać w salonie i umilać zimowe wieczory. Właśnie takie dekoracje lubię kupować. Nie muszą być krzykliwe ani typowo świąteczne, żeby robiły piękny efekt. Czasami szkło, metal i ciepły blask świecy wystarczą, żeby zwykły kącik w domu wyglądał znacznie przytulniej.

Obserwuj nas na Google







