Kosmetyki do kąpieli traktuję jako jeden z tych drobiazgów, które potrafią uprzyjemnić zwyczajną wieczorną rutynę. Szczególnie zwracam uwagę na ich zapach, bo to właśnie on często decyduje o tym, czy później wracam do konkretnego produktu. Lubię ciepłe, otulające kompozycje, które zostawiają w łazience przyjemny aromat. Nie oznacza to jednak, że zawsze chcę wydawać na nie dużo pieniędzy. Ostatnio znalazłam znacznie tańszą propozycję, która od razu skojarzyła mi się z jednym z moich ulubionych kosmetyków.

Pianka Rituals od dawna jest jednym z moich kąpielowych ulubieńców. Najbardziej lubię wersję z różą indyjską i słodkimi migdałami

Pianek pod prysznic Rituals chyba nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć trochę interesuje się kosmetykami do pielęgnacji ciała. Marka ma je w różnych wariantach zapachowych, a ja zdążyłam już przetestować kilka z nich. Najbardziej przypadła mi do gustu czerwona pianka Rituals z kolekcji The Ritual of Ayurveda. Łączy aromat róży indyjskiej ze słodkimi migdałami i właśnie to zestawienie sprawia, że tak chętnie do niej wracam. Zapach jest ciepły, kwiatowy i otulający, dzięki czemu nawet zwykły prysznic staje się dla mnie trochę przyjemniejszym rytuałem.

Zobacz także:

Sama formuła również jest charakterystyczna, bo żel po wyciśnięciu zmienia się w bogatą, aksamitną piankę. Dobrze wspominam ten kosmetyk i co jakiś czas ponownie ląduje w mojej łazience, ale za każdym razem przed zakupem powstrzymuje mnie trochę jego cena. Pianka Rituals kosztuje 45 zł, a opakowanie ma 200 ml. Nie jest to więc produkt, który kupuję jeden za drugim.

Mimo wszystko od czasu do czasu robiłam wyjątek właśnie dla tego zapachu. Połączenie róży z migdałami trafia w mój gust na tyle mocno, że trudno było mi znaleźć coś, co dawałoby podobne wrażenie podczas kąpieli. Teraz jednak chyba całkowicie przestanę kupować piankę Rituals, bo podczas ostatniej wizyty w Action trafiłam na kosmetyk, który kosztuje ułamek tej kwoty.

fot. rituals.com

Krem pod prysznic Nivea znalazłam wśród kosmetyków z Action. Zapach od razu przypomniał mi dużo droższego ulubieńca

Podczas zakupów w Action zobaczyłam dużą butelkę kremu do kąpieli Nivea Rose & Almond Oil. Wystarczyło przeczytać nazwę wariantu, żebym od razu pomyślała o mojej ulubionej piance. Tutaj również główną rolę grają róża i migdały. Oczywiście nie są to identyczne kosmetyki i nie zamierzam udawać, że jeden jest wierną kopią drugiego. Rituals ma charakterystyczną formułę żelu zmieniającego się w piankę, natomiast Nivea jest kremowym produktem myjącym. Mnie jednak najbardziej zależało właśnie na podobnym kierunku zapachowym i pod tym względem znalazłam to, czego szukałam.

To też może cię zainteresować: Polimerowy tusz z Rossmanna wydłuża rzęsy o 150% i daje efekt „panoramic volume” bez sklejania. Załapałam się na promocję

Największe zaskoczenie przyszło jednak, gdy spojrzałam na cenę i pojemność. Za butelkę mieszczącą aż 750 ml zapłaciłam w Action tylko 14,95 zł. Dla porównania mój ulubiony kosmetyk Rituals kosztuje 45 zł za 200 ml, więc różnica jest naprawdę ogromna. Tak duże opakowanie Nivea powinno wystarczyć mi na długo, dlatego nie będę musiała za chwilę biec po następne.

fot. action.com

Właśnie takich odkryć najbardziej lubię szukać w Action. Nie oczekiwałam identycznej formuły ani zamiennika pianki Rituals jeden do jednego – chciałam przede wszystkim znaleźć podobny zapach za znacznie mniejsze pieniądze. Tutaj dodatkowo dostałam ogromną butelkę kosmetyku, który mogę stosować na co dzień bez oszczędzania każdej kropli.