Latem ogrody, tarasy i balkony potrafią tonąć w dekoracjach, ale dla mnie prawdziwy sezon na nastrojowe oświetlenie zaczyna się dopiero jesienią. Dni stają się krótsze, szybciej robi się ciemno, dlatego wszystkie świetlne ozdoby mogą cieszyć oko znacznie dłużej. Szczególnie lubię ciepłe światło, które sprawia, że nawet ponury wieczór za oknem wydaje się nieco przyjemniejszy. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy dekoracje potrzebują do działania słońca. Właśnie dlatego na początku września zaczęłam szukać czegoś, co będzie działało niezależnie od pogody.

Dekoracje ogrodowe z Action kosztują teraz po 5 zł za sztukę. Wyglądają jak małe świecące drzewa

Do tej pory w ogrodzie miałam między innymi klasyczne solarne kule. Latem sprawdzają się świetnie, ale jesienią nie jestem już z nich tak zadowolona. Słońca jest coraz mniej, więc nie zawsze mają szansę porządnie się naładować. Zaczęłam więc rozglądać się za czymś praktyczniejszym i właśnie wtedy w Action znalazłam świecące drzewka. Od razu spodobał mi się ich wygląd.

Zobacz także:

Mają cienki pień oraz mnóstwo drobnych rozgałęzień, przez co przypominają prawdziwe drzewa, które zrzuciły już liście. Pomiędzy gałązkami rozmieszczono niewielkie punkty świetlne. Po włączeniu całość wygląda trochę jak miniaturowe drzewo oplecione delikatnymi lampkami, dlatego dekoracja dobrze pasuje właśnie do jesiennego ogrodu.

Do zakupu ostatecznie przekonała mnie cena. Drzewka znalazły się w Promocji Tygodnia Action obowiązującej od 2 do 8 września. Za komplet trzech sztuk zapłaciłam 14,95 zł zamiast wcześniejszych 19,95 zł, czyli jedno drzewko kosztowało mnie zaledwie około 4,98 zł. Przy takiej cenie moje oświetlenie ogrodu mogę rozbudować bez wydawania kilkuset złotych.

Lampki ogrodowe na baterie nie potrzebują słońca. Timer dodatkowo wyręcza mnie w ich włączaniu

Każde drzewko ma 70 cm wysokości, dlatego po wbiciu w ziemię dekoracje są dobrze widoczne, ale nie dominują nad całą aranżacją. W komplecie znajduje się łącznie 45 diod LED emitujących ciepłe białe światło. Do wyboru jest aż 8 ustawień świecenia, więc mogę dopasować efekt do tego, jaki klimat chcę akurat uzyskać.

fot. action.com

Najważniejsze jest dla mnie jednak zasilanie bateryjne. Lampki ogrodowe na baterie nie muszą przez cały dzień ładować się na słońcu, więc kilka pochmurnych jesiennych dni nie stanowi problemu. Nie muszę również prowadzić przez ogród przewodów czy szukać w pobliżu gniazdka.

Drzewka mają też timer. Dzięki niemu oświetlenie może działać automatycznie i nie muszę każdego wieczoru chodzić po ogrodzie, żeby uruchamiać każdą dekorację osobno. Doceniam to szczególnie jesienią, kiedy robi się ciemno coraz wcześniej. Mogę po prostu ustawić oświetlenie i cieszyć się efektem bez ciągłego pamiętania o włączniku.

Pepco też ma piękne dekoracje. Zobacz: Hit Bożego Narodzenia, ale w wersji „jesień” kupiłam w Pepco po 12 zł. Wysadzane perłami kapelusze wyglądają cudnie na komodzie

Świetlne drzewka ustawiłam wzdłuż ścieżki do domu. Teraz chcę stworzyć z nich mały las

Na początek kupiłam jeden komplet, czyli trzy drzewka. Wbiłam je w ziemię wzdłuż ścieżki prowadzącej do domu i wieczorem wyglądają naprawdę pięknie. Ciepłe punkciki światła wyznaczają drogę, a same gałązki z daleka przypominają niewielkie rozświetlone drzewa. Trzy sztuki szybko okazały się jednak dla mnie zdecydowanie za małą liczbą.

Przy tej cenie poważnie zastanawiam się nad dokupieniem jeszcze dwóch kompletów. Miałabym wtedy dziewięć drzewek, za które przy obecnej promocji zapłaciłabym łącznie 44,85 zł. Ustawione po obu stronach ścieżki mogłyby stworzyć coś w rodzaju niewielkiej świetlnej alejki czy miniaturowego lasu.

Do wyboru są warianty brązowy i biały. Ja postawiłam na brązowe drzewka i kolejne również zamierzam kupić w tym kolorze, bo zależy mi na naturalnym efekcie. Białe też mają jednak swój urok. Przypominają mi smukłe brzozowe gałązki i już wyobrażam je sobie w zimowej aranżacji. Mogłyby wyglądać świetnie jako część świątecznego oświetlenia ogrodu.