Uwielbiam oglądać zdjęcia kuchni, w których klasyczne kolory przeplatają się z błękitem, a na ścianach pojawiają się dekoracyjne wzory. Takie wnętrza kojarzą mi się z wakacjami nad Morzem Śródziemnym. Od dawna chciałam przemycić odrobinę tego klimatu do swojego mieszkania. Problem w tym, że nie zamierzałam wydawać oszczędności na kolejną ekipę remontową. Na szczęście Action rozwiązał mi sprawę.
WIDEO…
Stare kafelki w kuchni zaczęły mnie już denerwować. Nie chciałam jednak wydawać fortuny na gruntowny remont
Moje kuchenne kafle mają już swoje lata. Kiedyś wydawały mi się całkiem ładne, ale z czasem przestały pasować do reszty pomieszczenia. Zmieniłam zasłony, dokupiłam kilka dodatków, a nawet przestawiłam część wyposażenia. Niestety, za każdym razem wzrok i tak zatrzymywał się na starej ścianie nad blatem.
Najbardziej przeszkadzało mi to, że kafelki nadawały kuchni nieco przestarzałego wyglądu. Niby wszystko było czyste i zadbane, ale brakowało mi świeżości. Marzyła mi się jasna, dekoracyjna mozaika, najlepiej z delikatnymi niebieskimi wzorami. Zaczęłam więc sprawdzać ceny nowych płytek i szybko doszłam do wniosku, że taka zmiana pociągnęłaby za sobą znacznie większe wydatki. Przecież nie chodzi wyłącznie o zakup ceramiki. Trzeba jeszcze zapłacić za materiały montażowe, robociznę i pozbycie się gruzu.
Do tego dochodzi bałagan. Kurz w szafkach, zabezpieczanie mebli, wyłączona z użytku kuchnia i sprzątanie po wszystkim. Na taki remont zwyczajnie nie miałam ochoty. Postanowiłam poszukać czegoś, co pozwoli mi zmienić wygląd ściany bez skuwania starych kafelków. I właśnie wtedy trafiłam na samoprzylepne płytki z Action. Pomyślałam, że to całkiem rozsądny sposób na niedrogą metamorfozę.
Naklejki na płytki z Action kosztują 12,90 zł za opakowanie. Sześciokątna mozaika przypomina greckie wzory
W nowościach Action pojawiły się naklejki na płytki za 12,90 zł za opakowanie. W środku znajduje się 15 sztuk o wymiarach 14,5 × 12,56 cm. Najbardziej spodobał mi się ich sześciokątny kształt, który od razu kojarzy mi się z dekoracyjną ceramiką. Do wyboru są różne warianty. Moją uwagę przyciągnęły przede wszystkim wzory w odcieniach bieli, błękitu i szarości. Niektóre przypominają drobne ornamenty, inne mają geometryczne motywy albo delikatne roślinne zdobienia.
Takie połączenie wygląda bardzo ciekawie, zwłaszcza kiedy zestawi się ze sobą kilka różnych wzorów. Właśnie dlatego skojarzyło mi się z wakacyjnymi wnętrzami na greckich wyspach. Najważniejsze jest jednak to, że płytki nie wymagają dodatkowego kleju ani specjalistycznych narzędzi. Mają warstwę samoprzylepną, więc można zamocować je bezpośrednio na odpowiednio przygotowanej powierzchni.
Naklejki na kafelki można zamontować samodzielnie w kilku krokach. Dobre przygotowanie ściany to połowa sukcesu
Choć montaż samoprzylepnych płytek jest prostszy niż układanie tradycyjnej ceramiki, nie warto się spieszyć. Najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie podłoża. To właśnie od niego zależy, czy naklejki będą dobrze przylegały.
Najpierw dokładnie umyłabym stare kafelki. W kuchni na ścianach często osadza się tłuszcz, nawet kiedy na pierwszy rzut oka wyglądają na czyste. Trzeba więc usunąć zabrudzenia, a następnie dokładnie osuszyć powierzchnię. Nie należy przyklejać dekoracji na wilgotne płytki. Kolejny krok to sprawdzenie stanu ściany. Podłoże powinno być stabilne, gładkie i równe. Jeśli stare kafelki są popękane, odspajają się albo mają głębokie ubytki, samo naklejenie nowej warstwy nie rozwiąże problemu.
Przed odklejeniem zabezpieczenia dobrze jest rozłożyć wszystkie elementy na blacie i zaplanować wzór. Przy sześciokątnych płytkach ma to szczególne znaczenie. Można wcześniej zdecydować, czy chcemy ułożyć ornamenty regularnie, czy stworzyć bardziej swobodną mozaikę. Następnie warto zaznaczyć linię początkową za pomocą poziomicy. Dzięki temu pierwszy rząd będzie prosty, a kolejne elementy łatwiej dopasujemy.
To również może cię zainteresować: W cenie 1 dzbanka mam aż 3 szklane cudeńka. Homla wyprzedaje ryflowany komplet z bursztynowymi uszkami
Dopiero wtedy można odkleić warstwę ochronną i ostrożnie przyłożyć płytkę do ściany. Najlepiej zaczynać od jednej krawędzi i stopniowo dociskać całą powierzchnię, wygładzając ją dłonią lub miękką ściereczką. Pozwala to ograniczyć powstawanie pęcherzyków powietrza. Przy gniazdkach i narożnikach konieczne może być przycięcie elementów.