Moja mama zawsze powtarza, że okna są wizytówką mieszkania. Przed Bożym Narodzeniem potrafiła godzinami prasować firanki, układać idealne fałdy i poprawiać każdy centymetr materiału. Kiedy byłam młodsza, zupełnie nie rozumiałam jej przywiązania do tych szczegółów. Dzisiaj sama zauważam, jak dużo zmieniają odpowiednio dobrane tekstylia.

WIDEO…

player placeholder

W tym roku postanowiłam odświeżyć salon bez malowania ścian i kupowania kolejnych dekoracji. Zależało mi na czymś subtelnym, co wprowadzi świąteczny nastrój, ale nie będzie wyglądało dziwnie po Nowym Roku. Podczas przeglądania oferty Pepco trafiłam na komplet, który idealnie wpisuje się w ten pomysł.

Białe firany ze złotą nicią wyglądają niezwykle elegancko. Delikatne przeszycia mienią się w świetle

Najbardziej podobają mi się dekoracje okienne, które nie zasłaniają całego widoku i pozwalają naturalnemu światłu swobodnie wpadać do pokoju. Zwłaszcza w listopadzie i grudniu, kiedy dni są krótkie, nie chcę dodatkowo zaciemniać salonu ciężkimi materiałami.

Zobacz także:

Jasne, półprzezroczyste tkaniny sprawiają, że pomieszczenie wygląda lekko i przestronnie. Jednocześnie delikatnie osłaniają wnętrze, choć wieczorem, przy zapalonym oświetleniu, nie zapewnią takiej prywatności jak grube zasłony. Biel jest też doskonałym tłem dla świątecznych dekoracji. Pięknie komponuje się z zielonymi gałązkami świerku, czerwonymi kokardkami i drewnianymi ozdobami.

Szczególnie spodobał mi się pomysł ozdobienia firan subtelną metaliczną nitką. Zamiast dużych haftowanych reniferów czy śnieżynek mamy tutaj drobny połysk, który można podziwiać również poza sezonem świątecznym.Takie wykończenie przywodzi mi na myśl eleganckie tkaniny dekoracyjne, które zwykle oglądam w salonach z tekstyliami szytymi na zamówienie. Nie potrzeba bogatych wzorów, żeby okno wyglądało odświętnie, byłam w szoku, że takie cudo znalazłam właśnie w Pepco. 

pepco
fot. mat. własne Story.pl

Firany świąteczne z Pepco kosztują 60 zł za komplet. Dwie sztuki po 140 × 250 cm

W Pepco wypatrzyłam zestaw dwóch jasnych firan z kolekcji świątecznej. Każda ma wymiary 140 × 250 cm, dzięki czemu komplet można wykorzystać do dekoracji większego okna lub drzwi balkonowych, zależnie od szerokości karnisza. Najważniejszym elementem są pionowe przeszycia wykonane złotą nicią. Rozmieszczono je na całej powierzchni materiału, dzięki czemu ozdobny efekt jest równomierny i nie skupia się wyłącznie przy dolnej krawędzi.

Szukasz ciekawych dodatków aranżacyjnych? To też warto sprawdzić: Teściowa myślała, że sama układałam gałązki przez pół dnia. A ja wyrwałam ten wielki wieniec w Pepco. Z wierzbą, a jaki tani

Właśnie pionowe linie szczególnie przypadły mi do gustu. Mogą optycznie podkreślać wysokość okna, a przy odpowiednim ułożeniu materiału tworzą delikatny, uporządkowany wzór. Cena kompletu wynosi 60 zł, czyli 30 zł za jedną firanę. To rozsądna kwota, zwłaszcza że kupujemy od razu dwie pasujące do siebie części. Nie trzeba osobno dobierać tkaniny ani zlecać wykonania dekoracyjnych przeszyć.

Przed zakupem zmierzyłabym jednak karnisz. Przy szerokości 140 cm pojedyncza firana będzie wyglądać inaczej po rozciągnięciu niż po ułożeniu w gęste fałdy. Warto uwzględnić zapas materiału potrzebny do marszczenia. Pepco zaznacza również, że dostępność produktów może różnić się między sklepami, a oferta obowiązuje do wyczerpania zapasów. 

Z czym połączyć firany z Pepco? Kremowe zasłony i zielone gałązki stworzą piękny świąteczny salon

Do swojego salonu dobrałabym zasłony w kolorze ciepłego beżu albo szampana. Takie odcienie podkreśliłyby metaliczne detale, ale nie konkurowałyby z nimi o uwagę. Na parapecie ustawiłabym niewielkie ceramiczne domki i kilka świec LED. W rogu okna zawiesiłabym pojedynczą papierową gwiazdę, zamiast dodawać kilka metrów migających lampek.

W bardziej klasycznym wnętrzu świetnie wyglądałyby również zasłony w kolorze głębokiej butelkowej zieleni. Takie zestawienie nadałoby salonowi elegancji bez konieczności kupowania całej nowej zastawy czy dekoracji. Po świętach wystarczyłoby schować bożonarodzeniowe dodatki. Białe firany ze złotym akcentem nadal pasowałyby do codziennego wystroju, szczególnie w jasnym salonie lub sypialni.