Znalezienie dobrych spodni do pracy bywa trudniejsze niż wybór sukienki na wesele. Chcę wyglądać elegancko, ale po kilku godzinach siedzenia przy biurku nie mam ochoty odliczać minut do momentu, kiedy wreszcie przebiorę się w coś wygodniejszego. Dlatego coraz częściej szukam klasycznych fasonów, które nadają sylwetce ładnych proporcji, ale nie wymagają ciągłego poprawiania. Najlepiej jeszcze, żeby pasowały nie tylko do biurowych zestawów, bo lubię mieć w szafie rzeczy na więcej niż jedną okazję. Ostatnio w H&M wypatrzyłam spodnie, które zapowiadają się właśnie na taki uniwersalny zakup.

Eleganckie cygaretki z H&M wyglądają jak spodnie od dobrego krawca. Rozmiarówka sięga aż do 56

Przeglądając ofertę H&M w poszukiwaniu nowych spodni do biura, trafiłam na klasyczne cygaretki. Od razu spodobał mi się ich prosty, elegancki wygląd, ale jeszcze bardziej zainteresowała mnie rozmiarówka. Sklep oferuje ten fason nawet w rozmiarze 56, który na stronie jest już wyprzedany. Widać więc, że również panie noszące większe rozmiary chętnie sięgają po takie klasyczne spodnie.

Zobacz także:

Sam fason też ma sporo zalet. Cygaretki wyróżniają się nogawkami, które stopniowo zwężają się ku dołowi i kończą w okolicach kostek. Dzięki temu nogi wyglądają zgrabnie, a cała sylwetka nabiera lekkości. Nie są to jednak obcisłe rurki, które przylegają do każdej części nogi. Materiał układa się swobodniej, zachowując przy tym schludną, elegancką linię.

Podoba mi się również normalna wysokość stanu. Spodnie nie kończą się przesadnie nisko na biodrach, ale też nie sięgają wysoko ponad talię. Mają boczne kieszenie, ukryte zapięcie na zamek i haftkę oraz dekoracyjne atrapy kieszeni z tyłu. Wszystko wygląda bardzo klasycznie, bez zbędnych ozdób.

H&M przygotowało ten fason w wielu wersjach kolorystycznych. Można wybierać między ciemnymi, neutralnymi i cieplejszymi odcieniami, ale ja zdecydowałam się na granat. To dla mnie świetna alternatywa dla czerni, szczególnie w biurowej garderobie. Wygląda równie elegancko, a jednocześnie jest odrobinę mniej surowy.

Za eleganckie cygaretki z H&M zapłaciłam 99,99 zł. Przy takim kroju i składzie z dodatkiem bawełny uważam to za rozsądną cenę. Tym bardziej że nie szukałam czegoś na jeden sezon, lecz klasycznych spodni, które będę mogła nosić do pracy i po godzinach.

fot. hm.com

Spodnie cygaretki mają aż 54% bawełny w składzie. Dodatek elastanu zapewnia materiałowi większą elastyczność

Przy zakupie eleganckich spodni zawsze sprawdzam skład. Nie raz zdarzyło mi się zachwycić jakimś fasonem, a później odkryć, że materiał jest sztywny i mało przyjemny podczas dłuższego siedzenia. W przypadku ubrań do pracy wygoda jest przecież równie ważna jak wygląd.

Te cygaretki wykonano z tkaniny zawierającej 54% bawełny, 43% poliestru i 3% elastanu. Najbardziej cieszy mnie przewaga bawełny, ponieważ jest to włókno przyjemne w kontakcie ze skórą i dobrze chłonące wilgoć. Dzięki temu takie spodnie mogą być wygodniejsze w codziennym noszeniu niż modele uszyte wyłącznie z syntetycznych materiałów.

Poliester ma tutaj również swoje zadanie. Pomaga tkaninie zachować formę, co przy eleganckich spodniach jest szczególnie ważne. Nie chciałabym przecież, żeby po kilku godzinach pracy nogawki wyglądały zupełnie inaczej niż rano. Z kolei elastan sprawia, że materiał jest bardziej rozciągliwy. Taki dodatek przydaje się przy siadaniu, schylaniu czy chodzeniu, kiedy spodnie muszą pracować razem z ciałem.

Lidl też kusi modową ofertą. Zobacz: Co tam kurtki i płaszcze. Modne 50-tki wykupują na potęgę ten hicior z Lidla. Robi talię i daje ciepełko

Eleganckie spodnie do biura założę nie tylko do marynarki. Ze sneakersami zyskają zupełnie inny charakter

Najbardziej lubię takie ubrania, które dają mi kilka możliwości stylizacyjnych. Granatowe cygaretki świetnie nadają się do biura, dlatego najpierw połączę je z jasną koszulą, dobrze skrojoną marynarką i klasycznymi czółenkami na niewysokim obcasie. Taki zestaw wygląda profesjonalnie, ale nie jest przesadnie oficjalny.

W chłodniejsze dni zamiast czółenek założę botki na obcasie. Przy nogawkach kończących się w okolicach kostek takie buty mogą wyglądać szczególnie zgrabnie, zwłaszcza gdy ich cholewka nie tworzy niepotrzebnych fałd pod materiałem.

Po pracy nie zamierzam jednak odkładać cygaretek do szafy. Zestawię je również ze sneakersami i luźniejszą bluzą, żeby nadać im bardziej sportowy charakter. Lubię takie połączenia, bo klasyczne spodnie przełamują swobodny styl bluzy, dzięki czemu całość nie wygląda jak zwykły dres.

Mam też pomysł na coś pomiędzy elegancją a codziennym luzem. Zostawię koszulę i marynarkę, ale zamiast butów na obcasie wybiorę białe sneakersy. To drobna zmiana, a potrafi zupełnie odmienić odbiór stylizacji. Będzie schludnie, nowocześnie i znacznie swobodniej, choć nadal z odrobiną biurowego szyku.