Do Rossmanna weszłam z myślą o mężu. Chciałam znaleźć coś, co szybko zamaskuje pierwsze siwe włosy, bez umawiania wizyty u fryzjera. Nie przypuszczałam jednak, że po kilku tygodniach sama zacznę podkradać ten odsiwiacz. Dziś za niecałe 16 zł potrafię błyskawicznie odświeżyć kolor przy skroniach i odłożyć wizytę w salonie o kolejne tygodnie.

Kupiłam go z myślą o mężu. Po pierwszym użyciu sama zaczęłam po niego sięgać

Mój mąż od dawna powtarzał, że siwizna mu nie przeszkadza. Problem pojawiał się dopiero wtedy, gdy przed ważnym spotkaniem w pracy albo rodzinną uroczystością zaczynał marudzić, że wygląda na bardziej zmęczonego. Nie chciał jednak farbować włosów klasycznymi produktami, bo obawiał się nienaturalnego efektu i długiego siedzenia z farbą na głowie. Podczas zakupów w Rossmannie trafiłam na odsiwiacz Delia Cosmetics Cameleo Men do włosów czarnych i brązowych. Przyciągnęła mnie przede wszystkim promocja. Produkt kosztował 15,99 zł zamiast 24,99 zł, więc pomyślałam, że nawet jeśli się nie sprawdzi, nie będzie szkoda pieniędzy.

Zobacz także:

Po powrocie do domu mąż podszedł do niego z dużym dystansem. Najbardziej zdziwiło go to, że producent deklaruje efekt już po minucie. Po zastosowaniu rzeczywiście zauważyliśmy różnicę. Włosy nie wyglądały na pofarbowane, ale odzyskały bardziej naturalny, ciemniejszy odcień. Nie było efektu "hełmu", którego tak bardzo się obawiał. Kilka dni później sama spojrzałam w lustro i zauważyłam pojedyncze siwe włoski przy skroniach. Wtedy pomyślałam: skoro produkt stoi już w łazience, dlaczego nie spróbować? I właśnie tak zaczęła się moja mała kosmetyczna tajemnica.

fot. mat. własne Story.pl

Nie zastąpi pełnej koloryzacji. Ale między wizytami u fryzjera sprawdza się świetnie

Nie ukrywam, że regularnie farbuję włosy, ale każda osoba, która to robi, doskonale wie, jak szybko potrafią pojawić się odrosty albo pojedyncze siwe pasma. Nie zawsze jest czas, żeby od razu umawiać wizytę w salonie. Właśnie wtedy sięgam po odsiwiacz. Oczywiście nie używam go zamiast klasycznej farby na całe włosy. Traktuję go raczej jako szybkie rozwiązanie, kiedy chcę odświeżyć kolor przy twarzy i sprawić, że włosy wyglądają bardziej jednolicie.

Jeżeli szukasz urodowych trików, to też warto przetestować: To nie balsam, a po opalaniu ratuje moją suchą skórę. Od lat kupuję go w Rossmannie. Teraz na promce za 8,99 zł

Najbardziej podoba mi się to, że efekt jest bardzo subtelny. Produkt został stworzony z myślą o mężczyznach z czarnymi i brązowymi włosami, ale przy ciemnych odcieniach sprawdza się także u kobiet. Nie daje wrażenia mocnego farbowania, tylko delikatnie przywraca naturalny kolor. Dzięki temu spokojnie mogę przesunąć wizytę u fryzjera o tydzień czy dwa. Dla mnie to spora oszczędność czasu, szczególnie wtedy, gdy kalendarz jest wypełniony po brzegi.

Za 15,99 zł trudno o szybszy sposób na odświeżenie koloru. Nic dziwnego, że produkt stał się naszym wspólnym kosmetykiem

Od kiedy odsiwiacz pojawił się w naszej łazience, korzystamy z niego we dwoje. Mąż używa go przed ważniejszymi wyjściami, a ja wtedy, gdy chcę szybko zamaskować pierwsze oznaki siwizny przy twarzy. To jeden z tych produktów, które zajmują niewiele miejsca, a potrafią uratować sytuację w ostatniej chwili. Nie trzeba planować godzinnej koloryzacji ani rezerwować terminu u fryzjera. Kilka minut wystarcza, by włosy wyglądały świeżo i bardziej jednolicie.

Doceniam również cenę. Nawet poza promocją produkt nie należy do najdroższych, a obecnie kosztuje zaledwie 15,99 zł. W porównaniu z kosztami profesjonalnej koloryzacji to naprawdę niewielki wydatek. Oczywiście nie jest to rozwiązanie dla każdego i nie zastąpi regularnej pielęgnacji czy pełnego farbowania włosów. Jeśli jednak masz ciemne włosy i szukasz prostego sposobu na szybkie odświeżenie koloru między kolejnymi wizytami u fryzjera, warto zwrócić uwagę na ten kosmetyk z Rossmanna.

Mały zakup, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Teraz już wiem, dlaczego nie warto omijać takich promocji

Najbardziej lubię produkty, które kupuję z myślą o jednej osobie, a później okazują się przydatne całej rodzinie. Dokładnie tak było z tym odsiwiaczem. Miał być rozwiązaniem dla męża, a dziś równie często sięgam po niego ja. To także dowód na to, że czasami najlepsze kosmetyczne odkrycia zdarzają się zupełnie przypadkiem. Weszłam do Rossmanna po kilka codziennych produktów, a wróciłam z kosmetykiem, który pomógł nam obojgu dłużej cieszyć się świeżym kolorem włosów bez częstych wizyt u fryzjera.

Nie twierdzę, że całkowicie zastąpi profesjonalną koloryzację. Potrafi jednak skutecznie wydłużyć czas między kolejnymi farbowaniami i poprawić wygląd włosów wtedy, gdy najbardziej tego potrzebuję. Za 15,99 zł trudno oczekiwać więcej, dlatego jeśli podczas zakupów zauważysz go na półce, warto przyjrzeć mu się bliżej.