Jesienią uwielbiam nosić botki, szczególnie do ulubionych jeansów i dzianinowych sukienek. Problem w tym, że buty, które pięknie prezentują się na sklepowej półce, podczas przymierzania potrafią mocno rozczarować. Dlatego już dawno nauczyłam się, że sam wygląd to za mało, a o zakupie często decyduje jeden drobny szczegół. Ostatnio właśnie dzięki niemu znalazłam w CCC model, który od razu przypadł mi do gustu.
Botki z CCC mają wyższą, marszczoną cholewkę. Wreszcie znalazłam fason, który nie uciska mnie w łydki
Z zakupem wyższych botków zawsze miałam jeden problem. Bardzo podobały mi się modele sięgające ponad kostkę, ale większość podczas przymierzania nieprzyjemnie opinała mi łydki. Materiał mocno przylegał do nogi, tworzył nieładny efekt, a po kilku krokach czułam ucisk. Dlatego zwykle kończyłam z kolejną parą krótkich botków.
Zobacz także:
Tym razem w CCC trafiłam na model marki Jenny, który od razu wzbudził moje zainteresowanie. Wszystko przez nietypową cholewkę. Jest wyraźnie wyższa niż w klasycznych botkach do kostki, ale zamiast sztywno otaczać nogę, układa się w miękkie, swobodne marszczenia.
Podczas przymiarki od razu poczułam różnicę. Cholewka nie opinała mojej łydki ani nie powodowała nieprzyjemnego ucisku. Materiał naturalnie się układał, a marszczenia dodawały butom lekkości. Co najważniejsze, noga wyglądała w nich naprawdę zgrabnie. Właśnie takiego efektu szukałam.
Spodobał mi się również zaokrąglony nosek. Wolę takie fasony od mocno zwężanych czubków, bo palce mają w nich więcej swobody. Do tego dochodzi szeroki, 3-centymetrowy obcas, który delikatnie unosi sylwetkę, ale nadal zapewnia wygodę podczas codziennego chodzenia.
Ostatecznie zdecydowałam się na zakup, a cena tylko utwierdziła mnie w wyborze. Buty te kosztują 149,99 zł, co jak na tak efektowny fason uważam za całkiem rozsądną kwotę. Online w CCC można też skorzystać z dodatkowego rabatu 30% przy zakupie co najmniej dwóch dowolnych produktów. Zniżka nalicza się wtedy automatycznie w koszyku.
fot. ccc.eu
Botki z marszczoną cholewką wyglądają jak zamszowe. Złota wstawka przy obcasie dodaje im elegancji
Drugą rzeczą, która przyciągnęła moją uwagę, było wykończenie tych botków. Materiał ma delikatnie meszkowatą, zamszopodobną powierzchnię, przez co wygląda miękko i bardzo elegancko. Szczególnie podoba mi się jego matowa faktura, która nadaje butom spokojnego, klasycznego charakteru.
Takie wykończenie pięknie współgra z przeszyciami i subtelnymi detalami. Dzięki temu botki wyglądają ciekawie nawet bez dużych ozdób czy wyrazistych klamer. Mają w sobie odrobinę elegancji, ale nadal pasują do zwyczajnych, codziennych ubrań.
Najbardziej charakterystyczny detal znajduje się jednak tuż nad obcasem. To niewielka, złota wstawka, która delikatnie połyskuje przy każdym ruchu. Jest dyskretna, ale wystarczy spojrzeć na buty z boku, żeby od razu ją zauważyć. Bardzo lubię takie złocenia, bo potrafią dodać obuwiu szyku bez przesadnego błysku. Tutaj metaliczny akcent pięknie przełamuje matowe wykończenie i sprawia, że botki wyglądają bardziej dopracowanie.
Na to cudo z Lidla też warto zerknąć: Zamiast grubej puchówki, wybieram to lekkie, hybrydowe cudeńko. Chroni przed wiatrem, mega ciepłe, a tylko 4 dyszki w Lidlu
Beżowe botki mają piękny odcień piaskowego karmelu. CCC ma też czekoladowy brąz i klasyczną czerń
Spośród trzech dostępnych kolorów najbardziej spodobał mi się piaskowy beż. Jest ciepły, lekko przygaszony i przypomina jasny karmel wymieszany z odrobiną piasku. Wygląda subtelnie, a jednocześnie ciekawiej niż bardzo jasne, kremowe odcienie.
Właśnie na ten wariant się zdecydowałam, bo uwielbiam jesienią nosić beże i brązy. Takie kolory dobrze komponują się z większością ubrań w mojej szafie, więc nie muszę długo zastanawiać się nad tworzeniem stylizacji. Piaskowe botki najchętniej łączę z granatowymi jeansami, kremowym swetrem i karmelowym płaszczem. Świetnie wyglądają również z czekoladową dzianinową sukienką albo spódnicą w odcieniu kawy z mlekiem.
CCC przygotowało też wariant w głębokim, czekoladowym brązie. To piękny, nasycony kolor przypominający gorzką czekoladę. Szczególnie dobrze będzie prezentował się z kremowymi spodniami, beżowym płaszczem i klasycznym denimem. Trzecia propozycja to ponadczasowa czerń. Takie botki pasują niemal do wszystkiego, a złota wstawka przy obcasie jest na ich tle wyjątkowo dobrze widoczna.

Obserwuj nas na Google






