Do Wszystkich Świętych zostało zaledwie kilka dni, a wiele osób wciąż rozgląda się za zniczami, wkładami i dekoracjami na groby bliskich. Sama doskonale rozumiem pokusę zamówienia wszystkiego przez internet, bez stania w kolejkach i noszenia ciężkich siatek. Tym bardziej kiedy trafia się promocja, przy której ceny w supermarketach wydają się przesadzone. Okazuje się jednak, że właśnie na takich okazjach żerują oszuści. CERT Polska wydał pilne ostrzeżenie dotyczące fałszywych sklepów ze zniczami. Ich strony potrafią wyglądać całkiem wiarygodnie, a jeden nieostrożny zakup może skończyć się znacznie większą stratą niż kwota wydana na dekoracje.

Znicze za grosze przed 1 listopada? CERT Polska ostrzega przed fałszywymi sklepami internetowymi

Przed Wszystkimi Świętymi zakupy potrafią porządnie uszczuplić portfel. Kilka większych zniczy, zapas wkładów, sztuczna wiązanka i nagle okazuje się, że przy kasie zostawiamy niemałą sumę. Nic dziwnego, że wiele osób szuka tańszych alternatyw w internecie. Sama chętnie porównuję ceny przed zakupem, bo po co przepłacać za identyczne produkty?

Zobacz także:

Niestety, cyberprzestępcy doskonale wiedzą, kiedy Polacy ruszają na poszukiwanie okazji. 24 października 2026 roku CERT Polska opublikował komunikat ostrzegający przed fałszywymi sklepami oferującymi znicze, wkłady i ozdoby nagrobne.

Po skompletowaniu koszyka kupujący są proszeni o podanie danych odbiorcy i innych informacji. W rzeczywistości formularze mogą służyć do wyłudzania danych osobowych, informacji o kartach płatniczych, a nawet danych logowania do bankowości elektronicznej. Po zatwierdzeniu płatności pieniądze mogą przepaść, a przejęte informacje posłużyć do kolejnych oszustw lub nieuprawnionych transakcji

- przekazał CERT. Do zespołu zajmującego się cyberbezpieczeństwem trafiają zgłoszenia dotyczące takich witryn.

I nie chodzi wcale o podejrzanie wyglądające strony, które można rozpoznać po pierwszym kliknięciu. Oszuści potrafią przygotować sklepy przypominające prawdziwe, profesjonalnie prowadzone platformy sprzedażowe. Znajdziemy na nich ładne zdjęcia produktów, rozbudowany asortyment, atrakcyjne promocje, a nawet pozytywne opinie rzekomych klientów.

fot. patryk77/Adobe Stock

Przeglądacie oferty i nagle trafia wam się komplet eleganckich zniczy w cenie znacznie niższej niż w innych sklepach. Zdjęcia wyglądają porządnie, strona działa bez zarzutu, a pod produktami widnieją same pochlebne recenzje. Człowiek zaczyna się zastanawiać, czy nie zamówić od razu większej liczby sztuk.

Właśnie w tym tkwi pułapka. Celem fałszywego sklepu nie musi być wyłącznie wyłudzenie zapłaty za towar, którego nigdy nie wyśle. Oszuści mogą próbować przejąć również nasze dane osobowe, informacje o karcie płatniczej, a nawet dane logowania do bankowości elektronicznej.

Najbardziej niebezpieczny moment przychodzi podczas finalizowania zakupów. Kupujący przechodzi do koszyka, wpisuje dane odbiorcy, wybiera płatność i może nie zauważyć, że właśnie przekazuje poufne informacje przestępcom.

Co gorsza, konsekwencje nie muszą skończyć się na utracie pieniędzy za kilka zniczy. Przejęte dane mogą posłużyć do kolejnych prób wyłudzenia, nieuprawnionych transakcji lub uzyskania dostępu do konta bankowego.

Zanim zapłacisz za znicze, sprawdź adres sklepu. Jeden szczegół może uchronić cię przed oszustwem

Nawet najlepiej wyglądające strona internetowa i setki pozytywnych komentarzy nie dają gwarancji, że po drugiej stronie działa uczciwa firma.

Pierwszą rzeczą, którą należy sprawdzić, jest adres strony internetowej, czyli jej domena. Jeśli sklep podszywa się pod znaną sieć handlową, jego adres może różnić się od oryginalnego jedną literą, dodatkowym słowem albo nietypową końcówką.

Warto pamiętać również o popularnej kłódce widocznej przy adresie strony. Sama jej obecność nie oznacza, że sklep jest bezpieczny. Potwierdza jedynie szyfrowanie połączenia, z którego mogą korzystać także oszuści.

To również warto przeczytać: Nie trzeba mieć doświadczenia, wystarczą chęci do pracy. Przed 1 listopada można dorobić nawet 35 zł na godzinę

CERT Polska radzi ponadto, żeby nie ufać bezkrytycznie promocjom, których ceny mocno odbiegają od rynkowych. Oczywiście tanie znicze nie muszą od razu oznaczać oszustwa. Jeśli jednak oferta wygląda zbyt dobrze, by była prawdziwa, poświęciłabym kilka minut na jej dokładne sprawdzenie.

Przed wpisaniem danych do formularza warto zweryfikować także kilka innych szczegółów:

  • Dane sprzedawcy: czy sklep podaje nazwę firmy, adres, regulamin oraz działające formy kontaktu?

  • Opinie klientów: czy można znaleźć recenzje również poza stroną sklepu, na niezależnych portalach?

  • Źródło promocji: jeśli reklama przedstawia ofertę znanej marki, czy ta sama cena widnieje na jej oficjalnej stronie?

  • Sposób płatności: czy formularz nie żąda informacji niezwiązanych z zakupem, na przykład hasła do bankowości elektronicznej?

Ostrożność jest potrzebna również podczas zatwierdzania płatności w aplikacji bankowej. Zanim klikniemy potwierdzenie, należy sprawdzić kwotę i rodzaj operacji. Jeśli zamiast zwykłej płatności za zakupy pojawia się prośba o dodanie nowego urządzenia do konta albo zatwierdzenie nieznanej czynności, trzeba przerwać transakcję.

A co zrobić, jeśli ktoś już zapłacił w fałszywym sklepie? Przede wszystkim nie warto czekać na przesyłkę, która prawdopodobnie nigdy nie dotrze. Należy jak najszybciej skontaktować się ze swoim bankiem, opisać sytuację i zapytać o zabezpieczenie konta oraz możliwość reklamacji transakcji. Jeśli ujawniliśmy dane karty, trzeba ją niezwłocznie zabezpieczyć lub zastrzec zgodnie z zaleceniami banku.

Podejrzaną stronę można zgłosić do CERT Polska przez formularz na incydent.cert.pl albo w aplikacji mObywatel, korzystając z usługi "Bezpiecznie w sieci". W przypadku utraty pieniędzy warto również zawiadomić policję.