Są takie drobiazgi, po które zupełnie nie przyszłam do sklepu, a mimo to chwilę później już trzymam je w ręce. Dokładnie tak było z tym kubkiem z Rossmanna. Wystarczyły cytryny, intensywny granat i napis „Positano”, żebym myślami przeniosła się na południe Włoch. Jeszcze większą niespodzianką okazała się cena – na wyprzedaży to ceramiczne cudeńko kosztuje zaledwie 3,99 zł.
Wygląda jak pamiątka przywieziona z Positano. Cytryny i kobaltowe wzory robią tutaj całą robotę
Włoski klimat we wnętrzach od kilku sezonów ma się doskonale, ale ostatnio mam wrażenie, że z salonów i tarasów coraz śmielej zagląda również do kuchni. Nic dziwnego. Wystarczy kilka odpowiednio dobranych dodatków, żeby zwykłe śniadanie zaczęło przypominać to jedzone gdzieś na słonecznym południu Europy. Kubek, który znalazłam w Rossmannie, idealnie wpisuje się w tę estetykę. Jest jasny, ma klasyczny, lekko zaokrąglony kształt i duże ucho, ale całą uwagę przyciągają nadruki. Pojawiają się na nim żółte cytryny, granatowo-białe ornamenty oraz motywy przywodzące na myśl włoskie kafelki i wakacyjne pocztówki.
Zobacz także:
Na egzemplarzu, który wzięłam do ręki, znalazł się nawet napis „Positano”. Trudno o bardziej czytelne nawiązanie do włoskiego wybrzeża. To właśnie połączenie bieli, kobaltu, zieleni i soczystej żółci sprawia, że kubek nie wygląda jak zwykłe naczynie kupione przy okazji codziennych zakupów. Ma w sobie coś z wakacyjnej pamiątki znalezionej w małym sklepiku podczas spaceru po nadmorskim miasteczku. Na półce zauważyłam również inne warianty utrzymane w podobnym klimacie, więc można pokusić się o stworzenie małego, kolorowego zestawu. Szczególnie podoba mi się to, że wzory nie są przesadnie uporządkowane. Przypominają raczej kolaż pocztówkowych obrazków, dzięki czemu całość jest swobodna, radosna i naprawdę wakacyjna.
fot. mat. własne Story.pl
Poranna kawa od razu ma więcej dolce vita. Wystarczy postawić go na stole i dobrać kilka prostych dodatków
Oczywiście kubek nie przeniesie mnie magicznie na Wybrzeże Amalfitańskie, ale muszę przyznać, że takie drobiazgi potrafią poprawić mi humor. Wyobrażam go sobie podczas leniwego weekendowego śniadania, wypełnionego cappuccino albo mocną kawą z mlekiem. Obok wystarczy postawić niewielki talerzyk, rogalik, miskę owoców i dzbanek z wodą z plasterkami cytryny, a zwyczajny stół nabiera zupełnie innego charakteru. Co ciekawe, ten styl wcale nie wymaga kupowania całej nowej zastawy. Wręcz przeciwnie – jego urok polega na kontrolowanym miksowaniu wzorów i kolorów.
Chcesz więcej aranżacyjnych inspiracji? To również może ci się spodobać: Babcia zobaczyła moją nową firankę i od razu się uśmiechnęła. W Sinsay znalazłam koronkowe cudo jak z jej kredensu
Kubek z Rossmanna może więc stanąć obok prostego białego talerza, szklanki z kolorowego szkła albo serwetki w żółte czy niebieskie paski. Jeśli ktoś lubi bardziej dekoracyjne aranżacje, można dorzucić ceramiczną miskę z cytrynami, mały wazon z kwiatami i lniany obrus. Wtedy robi się naprawdę południowo. Ja widzę go również jako ciekawy sposób na ożywienie całkowicie białej albo beżowej kuchni. Zamiast kolejnej neutralnej dekoracji dostajemy przedmiot codziennego użytku, który sam w sobie jest ozdobą. Nie trzeba chować go głęboko w szafce – ustawiony na otwartej półce czy obok ekspresu będzie przyciągał wzrok również wtedy, gdy akurat z niego nie pijemy. I chyba właśnie to lubię w nim najbardziej. Nie jest wyłącznie praktycznym naczyniem, ale małym akcentem, który buduje nastrój całej kuchni.
Największe zaskoczenie czekało mnie na cenówce. Rossmann przecenił te kubki do 3,99 zł
Przy tak dekoracyjnym wyglądzie spodziewałabym się ceny przynajmniej kilkunastu złotych, szczególnie że podobne naczynia w śródziemnomorskim stylu potrafią kosztować znacznie więcej. Tymczasem na sklepowej półce zobaczyłam pomarańczową etykietę wyprzedażową z ceną 3,99 zł. Z oznaczenia wynikało również, że wcześniejsza cena wynosiła 7,99 zł. Za mniej niż cztery złote można więc dorzucić do kuchni naprawdę efektowny drobiazg, a jeśli w sklepie dostępnych jest kilka wzorów, skompletowanie większego zestawu nadal nie powinno mocno obciążyć portfela.
To właśnie w takich sytuacjach najbardziej lubię zaglądać na wyprzedażowe półki w drogeriach. Obok kosmetyków i środków do domu czasem trafiają się przedmioty, których zupełnie się tam nie spodziewam. Warto jednak pamiętać, że w przypadku wyprzedaży dostępność może zależeć od konkretnej placówki i zapasów. Jeśli więc ten włoski motyw wpadnie ci w oko, nie zakładałabym, że będzie czekał na półce przez kolejne tygodnie. Szczególnie że cena 3,99 zł zachęca do tego, żeby zamiast jednej sztuki wziąć dwie, trzy albo od razu skompletować mały zestaw. Przy okazji taki kubek może być sympatycznym, niedrogim dodatkiem do prezentu – wystarczy dołożyć paczkę dobrej kawy albo herbaty i przewiązać całość ozdobną wstążką.
Nie trzeba lecieć do Włoch, żeby przemycić ich klimat do kuchni. Czasami wystarczy ceramiczne cudeńko za mniej niż cztery złote
Najbardziej udane wnętrza wcale nie zawsze powstają dzięki drogim meblom i designerskim dodatkom. Często to właśnie niewielkie przedmioty sprawiają, że przestrzeń staje się bardziej osobista i po prostu przyjemniejsza. Kubek z Rossmanna jest dla mnie właśnie takim drobiazgiem. Nie udaje ekskluzywnej porcelany i nie potrzebuje luksusowej oprawy, żeby zwrócić na siebie uwagę. Broni się kolorem, pogodnym wzornictwem i skojarzeniami z latem. Cytryny natychmiast przywodzą na myśl południe Włoch, kobaltowe ornamenty kojarzą się z ręcznie malowaną ceramiką, a napis „Positano” dopełnia wakacyjną historię.
Za 3,99 zł trudno oczekiwać pamiątki z prawdziwej włoskiej pracowni, ale można sprawić sobie małą rzecz, która wizualnie nawiązuje do tego klimatu. Ja już widzę ten kubek na stole w ostatnie ciepłe poranki lata, ale równie dobrze sprawdzi się jesienią, kiedy wakacje zostaną tylko wspomnieniem. Wtedy kawa wypita z naczynia pełnego cytryn, błękitu i włoskich motywów może być całkiem przyjemnym sposobem na zatrzymanie słonecznego nastroju trochę dłużej. I pomyśleć, że całe to małe „dolce vita” znalazłam podczas zwykłej wizyty w Rossmannie.

Obserwuj nas na Google







