Jesienią najbardziej ciągnie mnie do miejsc, w których nie trzeba wybierać między spacerami a błogim lenistwem. Rano można wyjść do parku pełnego złotych liści, po południu schować się w basenie i jacuzzi, a wieczorem sprawdzić, co przygotował hotel. W dawnym Sanatorium Milicyjnym znalazłam ofertę, która idealnie wpisuje się w taki plan: trzy noce w cenie dwóch, śniadania, wellness i program jesiennych atrakcji.
Dawne sanatorium ma klimat, którego nie da się stworzyć od zera. Wystarczy wyjść z hotelu, żeby znaleźć się w środku uzdrowiskowej jesieni
Są hotele, do których jedzie się przede wszystkim po wygodne łóżko i dobre śniadanie. Są też takie, w których sam budynek staje się częścią wyjazdu. Arche Nałęczów mieści się w dawnym Sanatorium Milicyjnym, więc już sama nazwa zdradza, że nie jest to kolejny anonimowy hotel postawiony kilka lat temu przy trasie. Mnie właśnie takie miejsca ciekawią najbardziej. Lubię, gdy podczas weekendowego wyjazdu można poczuć charakter miejscowości także bez wychodzenia z obiektu. Tutaj dochodzi do tego jeszcze lokalizacja w jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich uzdrowisk. Jesienią Nałęczów ma szczególny klimat: mniej wakacyjnego gwaru, chłodniejsze powietrze i mnóstwo zieleni, która stopniowo zmienia kolor na złoty, rudy i czerwony.
Zobacz także:
Hotel sam poleca Park Zdrojowy, gdzie jesienny spacer prowadzi wśród kasztanowców i klonów. Jeśli pogoda dopisuje, nie zatrzymywałabym się zresztą wyłącznie na parku. W okolicy są lessowe wąwozy, a na spokojniejsze popołudnie można zaplanować Muzeum Stefana Żeromskiego lub Muzeum Bolesława Prusa. Kiedy zrobi się chłodno, brzmi kusząco również przystanek na gorącą czekoladę. Hotel wskazuje Pijalnię Czekolady Wedel jako jedną z jesiennych atrakcji Nałęczowa. A jeśli trzydniowy pobyt chcemy potraktować jako bazę do dalszych wycieczek, niedaleko czekają Kazimierz Dolny i Janowiec. Można więc pierwszego dnia wcale nie ruszać samochodu, drugiego wybrać się w okolice, a trzeciego stwierdzić, że najprzyjemniej będzie jednak zostać na miejscu i wykorzystać hotelowe wellness.
fot. Adobe Stock | przemek
Rano bufet śniadaniowy, potem park, a po powrocie jacuzzi. W tym pakiecie trzeci nocleg wpada bez dodatkowej opłaty
Najmocniejszym punktem jesiennej oferty jest prosty przelicznik: minimum trzy noclegi w cenie dwóch. Hotel opisuje tę promocję również jako 30-procentowy rabat na nocleg, przy czym oferta jest dostępna w tygodniu, na wybrane terminy oraz typy pokoi. I właśnie taki trzydniowy reset podoba mi się bardziej niż ekspresowy weekend, podczas którego właściwie zaraz po rozpakowaniu walizki trzeba zaczynać myśleć o powrocie. Dodatkowy dzień pozwala naprawdę zwolnić. Tym bardziej że w cenę pakietu włączono codzienne śniadania w formie bufetu oraz nielimitowany dostęp do hotelowej strefy wellness w godzinach jej otwarcia.
Chcesz więcej inspiracji podróżniczych? To też warto sprawdzić: Babcia odkryła lepsze uzdrowisko niż Ciechocinek. Jest najmniejsze w Polsce, a przyciąga alpejskimi widokami i to na NFZ
Do dyspozycji gości jest kryty basen z przeciwprądem i elementami masażu wodnego, jacuzzi oraz strefa saun. Hotel wymienia m.in. łaźnię parową i saunę na podczerwień, a w opisie strefy pojawia się także lodopad. Jest też grota solna z funkcją solanki i „gwiaździstym niebem”, do której goście pakietu mogą zaglądać bez ograniczeń w godzinach otwarcia. Co ciekawe, hotel przewiduje w basenie również czas wyłącznie dla dorosłych – według informacji na stronie są to godziny 19–21. Dla mnie właśnie wtedy zaczynałaby się najlepsza część jesiennego dnia. Po kilku godzinach chodzenia po Nałęczowie wróciłabym do hotelu, zostawiła kurtkę w pokoju i resztę wieczoru spędziła na zmianę w basenie, jacuzzi i saunie. Zamiast planować kolejne zwiedzanie, można po prostu dać sobie prawo do nicnierobienia.
Pogoda nie musi dopisać, żeby było co robić. Hotel dorzuca własny program jesiennych atrakcji
To szczegół, na który zwróciłam uwagę od razu, bo jesienny wyjazd ma jednego trudnego do przewidzenia bohatera – pogodę. Można trafić na trzy słoneczne dni i godzinami spacerować po parku, ale można też obudzić się przy szybie pełnej deszczowych kropli. W ofercie Arche Nałęczów znalazł się program jesiennych atrakcji w hotelu, realizowany zgodnie z aktualnym harmonogramem. Dla mnie już sama świadomość, że hotel stara się organizować gościom czas, jest plusem przy wyjeździe poza sezonem.
Do tego dochodzi wspomniane wellness i grota solna, więc deszcz nie musi oznaczać całego dnia spędzonego w pokoju. Jeśli chcemy pójść jeszcze krok dalej, na miejscu działa Klinika La Perla SPA, ale jej zabiegi nie są wliczone w podstawową cenę pakietu. Hotel proponuje jesienią między innymi rozgrzewający masaż borowinowy, rytuał z borowiną oraz zabieg na twarz. Te przyjemności wymagają dodatkowej opłaty i wcześniejszej rezerwacji. Podobnie dodatkowo płatne są napoje i koktajle w Lobby Barze oraz dania à la carte w restauracji Retro, gdzie hotel zapowiada sezonowe propozycje inspirowane jesienią. Ja potraktowałabym je jako dodatki na jeden szczególnie leniwy wieczór. Po saunie zamiast wychodzić na miasto można usiąść w hotelu z czymś rozgrzewającym i uznać, że tego dnia lista obowiązków została oficjalnie zamknięta.

Obserwuj nas na Google







