Odkąd coraz więcej osób interesuje się designem z czasów PRL-u, regularnie przeglądam aukcje i ogłoszenia z używanymi przedmiotami. Zauważyłam, że niektóre rzeczy, które jeszcze kilka lat temu nikogo nie interesowały, dziś osiągają naprawdę wysokie ceny. Przekonałam się o tym również podczas ostatniej wizyty u babci. Wspólnie robiłyśmy porządki w kredensie i na strychu, przeglądając przedmioty, które stały tam od kilkudziesięciu lat. Nie spodziewałam się, że jeden z nich okaże się prawdziwą perełką.

Babcia robiła porządki. Jeden stary wazon od razu zwrócił moją uwagę

Gdy ostatnio odwiedziłam babcię, stwierdziła, że najwyższy czas pozbyć się bałaganu w mieszkaniu. Z szafek zaczęły znikać stare talerze, szklanki, świeczniki i ozdoby pamiętające jeszcze czasy PRL-u. Większość z nich miała trafić do kontenera albo zostać oddana komuś, kto jeszcze zrobi z nich użytek.

Zobacz także:

W pewnym momencie babcia wyjęła z kredensu duży rubinowy wazon z PRL-u i powiedziała, że ten również nadaje się już tylko do wyrzucenia. Gdy tylko go zobaczyłam, od razu zwróciłam uwagę na jego ciężar, głęboki kolor oraz bogate zdobienia. Wyglądał zupełnie inaczej niż współczesne szklane wazony dostępne w sklepach.

Zaczęłam dokładniej mu się przyglądać. Był wykonany z grubego kryształu w intensywnym rubinowym kolorze, a ręcznie wykonane szlify z motywami promieni, gwiazd i oliwek pięknie rozpraszały światło. Miał aż 39 cm wysokości i szeroki, 17-centymetrowy wlew. Co najważniejsze, mimo upływu lat zachował się w bardzo dobrym stanie. Nie miał pęknięć ani wyszczerbień. Zamiast wynosić go na śmietnik, postanowiłam sprawdzić, ile może być wart.

Wystawiłam go na OLX. Kolekcjonerzy bez problemu płacą za takie egzemplarze około 600 zł

Jeszcze tego samego dnia zaczęłam przeglądać ogłoszenia. Szybko okazało się, że podobne rubinowe wazony Bohemia w stylu PRL-u cieszą się dużym zainteresowaniem kolekcjonerów. Egzemplarze zachowane w bardzo dobrym stanie wystawiane są nawet za około 600 zł.

Taki wazon wyróżnia się nie tylko efektownym kolorem, ale również kunsztem wykonania. Gruby kryształ, ręczne szlify oraz charakterystyczne zdobienia sprawiają, że dla wielu osób jest dziś nie tylko dekoracją, ale także elementem kolekcji szkła artystycznego. To właśnie stan zachowania, wysokość oraz oryginalne wzornictwo mają największy wpływ na jego wartość.

Oczywiście trzeba pamiętać, że cena widoczna w ogłoszeniu nie zawsze oznacza kwotę, za jaką przedmiot zostanie sprzedany. Wiele zależy od zainteresowania kupujących, stanu zachowania czy możliwości negocjacji. Mimo to było to dla mnie spore zaskoczenie. Jeszcze chwilę wcześniej babcia chciała wyrzucić wazon, a okazało się, że podobne egzemplarze osiągają na rynku wtórnym naprawdę wysokie ceny.

Od tamtej pory zanim coś trafi do worka z rzeczami do oddania, zawsze sprawdzamy, czy przypadkiem nie ma wartości kolekcjonerskiej. Zajmuje to dosłownie kilka minut, a czasem pozwala uniknąć wyrzucenia prawdziwej perełki.

Nie tylko rubinowe wazony są dziś cenne. Wiele przedmiotów z PRL-u osiąga wysokie ceny

Coraz większym zainteresowaniem cieszy się dziś przede wszystkim szkło i porcelana z czasów PRL-u. Kolekcjonerzy poszukują kolorowych kryształów, kielichów, pater, karafek, bombonierek oraz kompletów szklanek z renomowanych hut szkła. Im lepszy stan zachowania i bardziej charakterystyczny wzór, tym większa szansa na atrakcyjną cenę.

Dużą wartość potrafią mieć również porcelanowe figurki z Ćmielowa i Chodzieży, stare serwisy kawowe, lampy z lat 60. i 70., plakaty, zegary czy emaliowane szyldy. Popularnością cieszą się także meble z okresu PRL-u, szczególnie te wykonane z litego drewna, które po renowacji wracają do nowoczesnych wnętrz.

Ta funkcja w telefonie to absolutny niezbędnik: Nie wiesz tego, ale masz w swoim telefonie darmowy detektor kleszczy. Wystarczy 1 ustawienie

Właśnie dlatego przed generalnymi porządkami warto poświęcić chwilę na sprawdzenie starych przedmiotów. Wystarczy porównać je z ofertami na portalach ogłoszeniowych lub aukcyjnych, aby zorientować się, czy nie należą do grupy poszukiwanych kolekcjonerskich perełek. W moim przypadku kilka minut wystarczyło, by zamiast wyrzucać rodzinny wazon, odkryć, że podobne egzemplarze są warte około 600 zł.