Perfumy należą do tych zakupów, które potrafią kosztować naprawdę sporo, a jednocześnie trudno przewidzieć, czy po roku nadal będziemy używać ich z taką samą przyjemnością. Gust się zmienia, pojawiają się nowe zapachy, a dawny ulubieniec coraz częściej zostaje na półce. Sama mam kilka flakonów, które początkowo używałam niemal codziennie, a później zupełnie straciłam na nie ochotę. Zamiast jednak trzymać takie perfumy przez kolejne lata, można spróbować odzyskać część wydanych na nie pieniędzy. Warto pomyśleć o tym już w dniu zakupu.

Perfumy mogą się znudzić, ale nie muszą się zmarnować. Dlatego nie wyrzucam jednej rzeczy

Gdy kupuję droższe perfumy, po rozpakowaniu nie wyrzucam oryginalnego pudełka. Chowam je do szuflady i zostawiam na wypadek, gdybym za kilka miesięcy chciała sprzedać zapach. Rozpoczęte flakony są wystawiane na internetowych platformach sprzedażowych, a zainteresowanie nimi nie powinno dziwić. Dla kupującego to możliwość zdobycia drogiego zapachu taniej, dla sprzedającego – odzyskania części pieniędzy zamiast pozostawienia nieużywanego flakonu na półce.

Zobacz także:

fot: jodiejohnson/GettyImages

I właśnie przy takiej transakcji zachowane opakowanie może okazać się dodatkowym atutem. Perfumy sprzedawane razem z oryginalnym pudełkiem tworzą bardziej kompletną ofertę, co może mieć znaczenie zarówno dla zainteresowania ogłoszeniem, jak i ceny, którą uda się uzyskać.

Pudełko może mieć znaczenie dla kupującego. Nie jest tylko zbędnym kartonikiem

Powodów jest kilka. Niektórzy kupujący po prostu wolą mieć produkt wraz z oryginalnym opakowaniem, szczególnie jeśli wybierają droższe perfumy. Są również osoby kolekcjonujące zapachy, dla których pudełko stanowi część całego produktu. Może mieć to szczególne znaczenie w przypadku starszych, wycofanych lub trudniej dostępnych edycji. Jest jeszcze kwestia autentyczności. Kupowanie używanych perfum od prywatnej osoby zawsze wymaga ostrożności, dlatego dodatkowe elementy pozwalające dokładniej obejrzeć produkt mogą zwiększać zaufanie do oferty.

Na pudełku znajdują się m.in. oznaczenia i nadruki, które można zestawić z tymi widocznymi na flakonie. Oczywiście samo opakowanie nie daje gwarancji, że zapach jest oryginalny, ale jego obecność może być dla kupującego dodatkową informacją podczas oceny ogłoszenia.

Kompletny zestaw łatwiej dobrze pokazać w ogłoszeniu. Tu liczą się również szczegóły

Jeżeli po kilku miesiącach rzeczywiście postanowię rozstać się z zapachem, pudełko wyciągam z szuflady i fotografuję razem z flakonem. Przy sprzedaży używanych perfum warto dokładnie pokazać, ile produktu pozostało, stan butelki, atomizer oraz opakowanie z różnych stron. Im więcej konkretnych informacji otrzyma zainteresowana osoba, tym łatwiej jej ocenić ofertę. Nie oznacza to oczywiście, że każdy flakon z pudełkiem automatycznie będzie wart dużo więcej. Cena zależy przede wszystkim od samego zapachu, jego dostępności, pojemności, pozostałej ilości produktu i stanu. Oryginalne opakowanie jest jednak kolejnym elementem przemawiającym na korzyść oferty. Skoro mamy je od początku, szkoda pozbywać się go przedwcześnie.

Czytaj także: Odkopałam w piwnicy taki serwis z PRL-u. Sprawdziłam cenę i nawet nie wiedziałam, że jestem bogatsza o ponad 3 tys. zł

Jeden nawyk nic mnie nie kosztuje. Może za to ograniczyć późniejszą stratę

Dlatego pudełka po droższych perfumach przestałam traktować jak zwykłe odpady po zakupach. Nie oznacza to, że przechowuję stos kartoników po pustych flakonach. Zasada jest prosta: dopóki używam danych perfum, zachowuję ich opakowanie. Jeśli zużyję zapach do końca, pudełko nie jest mi już potrzebne. Jeżeli jednak wcześniej dojdę do wniosku, że perfumy mi się znudziły, mogę wystawić na sprzedaż flakon wraz z oryginalnym opakowaniem. Przy produkcie kosztującym kilkaset złotych nawet niewielka różnica w cenie odsprzedaży ma znaczenie. A wszystko sprowadza się do tego, żeby w dniu zakupu nie wyrzucić czegoś, co kilka miesięcy później może zwiększyć atrakcyjność naszego ogłoszenia.