Kawa na wynos, włosy spięte w niedbały kok, wygodne sneakersy i luźny dres w pięknym kolorze. Kojarzycie te dziewczyny z Instagrama, które nawet w sportowych ubraniach wyglądają jak milion dolarów, jakby właśnie wyszły ze studia po udanej sesji zdjęciowej? Przyznam, że sama z chęcią podkradłabym im kilka pomysłów na codzienne stylizacje. Ostatnio w Pepco wypatrzyłam komplet, który idealnie pasuje do tego klimatu. Ma głęboki, śliwkowo-burgundowy odcień i kosztuje zaledwie 80 zł. I kto powiedział, że ubrania w stylu "pilates mom" muszą być drogie?
Nie obcisłe legginsy, a luźny dres w kolorze śliwki. W Pepco znalazłam komplet za 80 zł
Jeszcze niedawno strój na pilates kojarzył mi się głównie z dopasowanymi legginsami i krótkim topem. Oczywiście nadal lubię takie zestawy, ale coraz bardziej przekonuję się do luźniejszych ubrań, w których mogę wyskoczyć po kawę, zrobić zakupy albo zwyczajnie spędzić leniwe popołudnie. Bez konieczności przebierania się zaraz po powrocie do domu.
Zobacz także:
Ostatnio szczególnie zainteresowała mnie sportowa kolekcja Bekkin dostępna w Pepco. W oko wpadł mi przede wszystkim komplet w głębokim odcieniu śliwki. Ten kolor jest gdzieś pomiędzy burgundem a ciemnym fioletem i moim zdaniem wygląda o wiele ciekawiej niż kolejny szary dres.
Góra to luźna bluza ze stójką i krótkim zamkiem, za którą zapłacimy 40 zł. Ma obniżoną linię ramion, długie rękawy zakończone ściągaczami i dość swobodny krój. Najbardziej podoba mi się kołnierz. Można rozpiąć go nieco niżej, odsłaniając szyję, albo zapiąć pod samą górę, kiedy zrobi się chłodniej. Niewielka rzecz, a bluza od razu wygląda ciekawiej od klasycznych modeli wkładanych przez głowę.
fot. pepco.pl
W składzie znajdziemy 80% poliestru, 15% wiskozy i 5% elastanu. Domieszka elastanu zwiększa rozciągliwość materiału, co przy luźnych, sportowych ubraniach jest całkiem przydatne.
Do kompletu dobrałabym spodnie, za które również zapłacimy zaledwie 40 zł. Mają lekko obniżony krok, elastyczny pas ze sznurkiem i nogawki zwężające się ku kostkom. Taki fason przypomina popularne spodnie typu carrot, tylko w zdecydowanie bardziej sportowym wydaniu. Podoba mi się, że materiał nie przylega mocno do nóg, a ściągacze pozwalają ładnie wyeksponować sneakersy.
Obie części sprzedawane są osobno, więc można dobrać różne rozmiary góry i dołu. W ofercie Pepco dostępne są warianty od XS do XL. Cały zestaw kosztuje 80 zł, co przy obecnych cenach sportowych kompletów brzmi naprawdę zachęcająco.
Kawa na wynos, sneakersy i włosy spięte w luźny kok. Tak nosiłabym śliwkowy dres w stylu pilates mom
Z burgundowym dresem z Pepco nie kombinowałabym zbyt wiele. Białe sneakersy, wysokie skarpetki, duża torba shopper i włosy spięte w luźny, lekko niedbały kok - tyle wystarczy, żeby stworzyć wygodny strój na co dzień. Do tego delikatne złote kolczyki i okulary przeciwsłoneczne.
Na chłodniejsze dni dorzuciłabym jeszcze kremową, pikowaną kamizelkę albo krótką kurtkę w kolorze karmelu. Głęboki odcień śliwki świetnie wygląda w towarzystwie beżu i czekoladowego brązu, a takich ubrań mam w szafie całkiem sporo.
Nie ograniczałabym się też do noszenia obu części razem. Bluza mogłaby równie dobrze wyglądać z szerokimi jeansami i zamszowymi sneakersami. Z kolei spodnie zestawiłabym z dopasowanym białym T-shirtem, rozpinanym kardiganem i sportową torbą.
To również może cię zainteresować: Miały być po domu, bo tylko 34,99 zł w Lidlu. To najwygodniejsze spodnie, jakie mam, a że modne flare, to zakładam też do swetra
Oczywiście na intensywny trening wolałabym wybrać odzież o sprawdzonych właściwościach oddychających i odprowadzających wilgoć. Ale na spokojne ćwiczenia, spacer czy leniwy dzień w domu, kiedy zależy mi przede wszystkim na wygodzie, taki zestaw wydaje się całkiem sensowny.
Najbardziej podoba mi się jego uniwersalność. Nie mam ochoty wydawać kilkuset złotych na sportowy komplet, który założę dwa razy w tygodniu. Wolę coś, co równie dobrze mogę nosić w domu, na spacer czy weekendowe zakupy. A jeśli przy okazji uda mi się wyglądać jak modna it girl z Instagrama, to tym lepiej. Nawet jeśli zamiast na pilates wybieram się akurat po świeże bułeczki do piekarni.
Obserwuj nas na Google







