Jesienią lubię zaszyć się w domu z kubkiem gorącej herbaty, zapalić lampkę i odpocząć pod kocem. Niestety, wraz z chłodniejszymi dniami wraca kilka domowych problemów, o których latem niemal zapominam. Jednym z nich jest wilgoć. Rano szyby bywają zaparowane, w łazience ręczniki schną znacznie dłużej, a w niektórych zakamarkach mieszkania powietrze wydaje się ciężkie.
Nie lubię kupować kolejnych sprzętów, które później zajmują miejsce w szafie. Wolę niewielkie, praktyczne rozwiązania, zwłaszcza gdy nie wymagają dużych wydatków. Właśnie dlatego podczas zakupów zwracam uwagę na akcesoria pomagające zadbać o dom bez skomplikowanej obsługi. I na taki trafiłam ostatnio w Action.
Zobacz także:
Pocące się okna to problem, z którym Polacy borykają się od pierwszych chłodniejszych dni. Na szczęście jest na to sposób
Znasz ten widok? Budzisz się rano, odsłaniasz zasłony, a na dole szyby zebrały się krople wody. Czasem jest ich tak dużo, że spływają na parapet. Wtedy zaczyna się wycieranie okien, przesuwanie doniczek i sprawdzanie, czy wilgoć nie dostała się pod ramę. Sama zwracam na to szczególną uwagę, kiedy zaczyna się sezon grzewczy. W mieszkaniu robi się ciepło, ale szyby pozostają chłodne. Gdy wilgotne powietrze styka się z zimną powierzchnią, para wodna może się na niej skraplać. To właśnie dlatego na oknach pojawia się charakterystyczna rosa.
Najbardziej niepokoją mnie sytuacje, gdy woda utrzymuje się przy oknach przez dłuższy czas. Wilgotne uszczelki, mokre narożniki i stale zawilgocone ściany mogą sprzyjać rozwojowi pleśni. Właśnie dlatego nie zostawiałabym kałuży na parapecie z myślą, że sama wyschnie. Lepiej zebrać wodę i sprawdzić, dlaczego problem regularnie wraca.
Pomocny bywa zwykły higrometr, czyli niewielki miernik wilgotności powietrza. Dzięki niemu łatwiej ocenić, czy w pomieszczeniu rzeczywiście jest zbyt wilgotno. W sezonie grzewczym zwykle dąży się do utrzymywania wilgotności względnej w okolicach 40 do 60 procent. Jeśli jest większa, można pomyśleć o gotowych pochłaniaczach wilgoci. Według mnie są nieocenione jesienią i zimą.
Antracytowy pochłaniacz wilgoci z Action kosztuje 21,90 zł. W środku znajduje się aż pół kilo wkładu, a urządzenie wygląda jak ozdoba
Podczas przeglądania domowych akcesoriów w Action wypatrzyłam pochłaniacz wilgoci z wkładem za 21,90 zł. Najpierw zwróciłam uwagę na jego wygląd. Zamiast zwykłego, przezroczystego pudełka zobaczyłam zgrabny pojemnik o cylindrycznym kształcie, z pionowymi szczelinami w górnej części. Szczególnie spodobała mi się wersja antracytowa. Ma ciemnoszary kolor, który pasuje do nowoczesnych dodatków, czarnych ram okiennych i metalowych elementów wyposażenia. Wygląda bardziej jak niewielka dekoracja niż typowy pochłaniacz, który najchętniej schowałabym za doniczką.
fot. archiwum prywatne/Story.pl
W Action dostępne są również inne warianty kolorystyczne, między innymi jasny oraz miętowy. Sama wybrałam antracyt, ponieważ jest uniwersalny i nie rzuca się w oczy. Na półce w łazience albo w rogu parapetu w salonie prezentuje się całkiem schludnie.
Najważniejsze jest jednak to, co znajduje się w środku. Zestaw zawiera wkład pochłaniający wilgoć o wadze 500 g. Jego zadaniem jest wychwytywanie części pary wodnej z otaczającego powietrza. Podoba mi się również możliwość ponownego wykorzystania pojemnika. Gdy wkład się zużyje, można go wymienić na nowy. Nie trzeba więc za każdym razem kupować całego zestawu.
Pochłaniacz wilgoci to dobre rozwiązanie do wielu pomieszczeń w domu. Wystarczy go odpowiednio ustawić
Gdzie postawiłabym taki pochłaniacz? Przede wszystkim tam, gdzie rzeczywiście zauważam problem. Może to być okolica okna, niewielka łazienka, pomieszczenie gospodarcze albo miejsce, w którym przechowuję rzeczy wrażliwe na wilgoć.
Nie ustawiałabym go jednak bezpośrednio na mokrym parapecie ani w miejscu, z którego łatwo go strącić. Pochłaniacz powinien stać stabilnie. Warto również chronić meble i delikatne powierzchnie przed ewentualnym kontaktem z płynem gromadzącym się w urządzeniu.
To również może cię zainteresować: Ekspedientka mówiła, żeby brać, bo wykupują. Ryflowane, szklane i po 6 zł. Bursztynowy kolor aż krzyczy: jesień
W domu z dziećmi lub zwierzętami wybrałabym miejsce poza ich zasięgiem. Wkład pochłaniający wilgoć nie jest zabawką, a jego zawartości nie należy dotykać ani przesypywać bez potrzeby. Przy wymianie najlepiej postępować dokładnie według zaleceń umieszczonych na opakowaniu.

Obserwuj nas na Google







