Jesienią mam zawsze ten sam problem z kurtkami. Rano jest zimno, po południu wychodzi słońce, a wieczorem wiatr potrafi porządnie dać się we znaki. Gruby płaszcz wydaje mi się jeszcze przesadą, ale w cienkiej ramonesce zaczynam marznąć już po kilku minutach. To dlatego od jakiegoś czasu rozglądam się za czymś pomiędzy. Chciałabym, żeby kurtka była wygodna, miała ocieplenie i pasowała zarówno do jeansów, jak i do bardziej kobiecych ubrań. Nie zamierzam jednak wydawać kilkuset złotych na rzecz, którą będę nosić głównie jesienią i w cieplejsze zimowe dni. Na szczęście ostatnio wpadła mi w oko propozycja z Lidla, która wygląda zupełnie inaczej niż typowe pikowane kurtki. Przypomina modele z drogich butików, a trafiła na mocną promocję.
Kurtki pilotki wróciły do jesiennych stylizacji. Kożuszek i materiał z imitacji zamszu dodają im charakteru
Pamiętam czasy, kiedy kurtki pilotki nosiło się niemal do wszystkiego, ale potem na długo ustąpiły miejsca puchówkom oraz klasycznym płaszczom. Teraz znowu coraz częściej zwracam na nie uwagę, ale w nieco delikatniejszym wydaniu. Nie muszą być ciężkie ani bardzo obszerne. Wystarczy charakterystyczny kołnierz i kożuszek, żeby całość wyglądała modniej i ciekawiej.
Zobacz także:
Szczególnie lubię połączenie beżu z jasnym, kremowym ociepleniem. Kojarzy mi się trochę z sernikiem baskijskim, który ma złocisty wierzch i jasny środek. W ubraniach takie zestawienie wygląda elegancko i daje klimat skandynawskiego looku.
Beżowa pilotka dobrze współgra z brązem, czernią, granatem i odcieniami kremu. Nie trzeba więc od razu kupować do niej nowych spodni czy butów. Wystarczy zajrzeć do własnej szafy. To właśnie dlatego, gdy zobaczyłam obecną promocję w Lidlu, nie mogłam przejść obok obojętnie.
Ocieplana kurtka pilotka z Lidla kosztuje z kuponem jedyne 79,20 zł. Wygląda jak zamszowy model z drogiego butiku
W ofercie Lidla znalazła się ocieplana kurtka pilotka Esmara, która od razu przyciągnęła moją uwagę. Występuje w dwóch wersjach kolorystycznych, beżowej i czarnej. Mnie najbardziej spodobała się ta pierwsza. Kremowy model ma powierzchnię przypominającą zamsz oraz jasną, miękką imitację kożucha przy kołnierzu, mankietach i dolnym brzegu. To właśnie te detale sprawiają, że wygląda tak przytulnie.
Nie jest to jednak kurtka z naturalnego zamszu ani prawdziwego kożucha. Materiał wierzchni składa się w 94% z poliestru i 6% elastanu. Dzięki dodatkowi elastanu tkanina ma pewną elastyczność, co poprawia wygodę podczas ruchu. Najważniejsze jest dla mnie ocieplenie. Wewnątrz znajduje się imitacja kożucha, która zapewnia przyjemne ciepło w chłodniejsze dni.
fot. lidl.pl
Pilotka ma asymetryczny zamek błyskawiczny, charakterystyczny dla ramonesek. Producent zastosował zamek marki YKK oraz dodatkową listwę przeciwwiatrową. To praktyczne rozwiązanie, ponieważ przy chłodniejszych podmuchach nieprzyjemne powietrze nie powinno tak łatwo przedostawać się przez zapięcie. Podoba mi się również szeroki kołnierz z klapami.
Kurtka dostępna jest w rozmiarach od XS (32/34) do L (44/46). Przy wyborze sprawdziłabym tabelę wymiarów, szczególnie szerokość w biuście i długość rękawów. Zimą lubię nosić grubsze swetry, dlatego nie kupowałabym pilotki zbyt ciasnej.
Regularnie model kosztuje 99 zł, ale z kuponem Lidl Plus można kupić go za 79,20 zł. Promocja obowiązuje od 19 do 25 października 2026 roku lub do wyczerpania zapasów. Trzeba pamiętać o aktywowaniu odpowiedniego kuponu w aplikacji. Przyznam, że nawet bez obniżki ta kurtka wygląda dla mnie interesująco. Nie ze względu na samą promocję, ale dlatego, że łączy modny fason z ociepleniem i spokojną kolorystyką.
Beżowa pilotka pasuje do jeansów, sukienek i dzianinowych spódnic. Mam już kilka pomysłów na jesienne zestawy
Pierwsza stylizacja, jaka przyszła mi do głowy, jest bardzo prosta. Beżowa pilotka, ciemne jeansy, kremowy golf i brązowe botki. To zestaw, który nie wymaga żadnych specjalnych dodatków, a dzięki jasnej kurtce nie wygląda ponuro. Do takiego połączenia wybrałabym niewielką torebkę w kolorze czekolady. Bardzo lubię zestawiać różne odcienie brązu. Ciemniejszy dół dodatkowo równoważy jasną górę.
Drugi pomysł jest bardziej kobiecy. Założyłabym dzianinową sukienkę midi i wysokie kozaki. Krótsza pilotka mogłaby dobrze wyglądać z prostą sukienką, szczególnie jeśli nie byłaby zbyt szeroka w talii. Nie musiałabym wtedy dodawać paska ani innych ozdób.
Podoba mi się też zestawienie pilotki ze spódnicą o lekko rozszerzanym kroju. Przy takim połączeniu zwróciłabym uwagę na długość kurtki. Chodzi o to, żeby nie zaburzyć proporcji sylwetki. Jeśli spódnica jest szeroka, lepiej sprawdzi się okrycie, które nie dodaje zbyt dużej objętości w okolicach bioder.
A co z kobietami po pięćdziesiątce? Uważam, że pilotka nie jest zarezerwowana wyłącznie dla młodych dziewczyn. Sama nie lubię dzielić ubrań na te odpowiednie i nieodpowiednie do wieku. Znacznie ważniejsze są dla mnie wygoda, kolor i to, jak czuję się w danym fasonie. Beżowy model może pięknie rozświetlić twarz, szczególnie w połączeniu z kremowym szalikiem.
To również może cię zainteresować: Te zimowe buty dają mi vibe bogatej Szwajcarki. Zamszowe, z kożuszkiem i porządną podeszwą, a wyhaczyłam je w CCC
Warto też pamiętać o dodatkach. Przy kurtce z dużym kołnierzem nie zakładałabym bardzo grubego szala. Sam kożuszek stanowi już wyraźny element stylizacji. Lepiej wybrać cienki komin albo prostą chustę, która nie będzie tworzyć zbyt dużej objętości wokół szyi.

Obserwuj nas na Google







