Mała łazienka potrafi wystawić cierpliwość na próbę, szczególnie gdy z czasem przybywa kosmetyków, ręczników i środków do sprzątania. U mnie największym problemem nie był nawet sam metraż, lecz brak miejsca, w którym mogłabym to wszystko wygodnie trzymać. Nie chciałam przy tym zagracać pomieszczenia kolejną ciężką szafką. Ostatecznie wykorzystałam wolny fragment podłogi, który wcześniej wydawał mi się zupełnie nieustawny. Największą robotę zrobił jednak 3-poziomowy hit z Pepco.

Moja łazienka jest za mała na toporne meble. Kosmetyków przybywało, a miejsca wciąż było tyle samo

Niewielka łazienka sprawia, że każdy dodatkowy mebel musi być dobrze przemyślany. U mnie zdecydowanie odpadała duża komoda czy szeroka szafka stojąca, ponieważ zabrałaby sporą część wolnej podłogi i utrudniła poruszanie się po pomieszczeniu. Zależało mi na czymś znacznie lżejszym wizualnie, ale jednocześnie wystarczająco pojemnym.

Zobacz także:

Problem zaczął być coraz bardziej widoczny. Kosmetyki do pielęgnacji stały przy umywalce, zapasowe opakowania nie miały swojego miejsca, a część drobiazgów lądowała tam, gdzie akurat znalazł się kawałek wolnej powierzchni. W efekcie nawet po sprzątaniu łazienka szybko znowu wyglądała na zagraconą.

Postanowiłam wykorzystać wąski fragment pomieszczenia, który do tej pory pozostawał pusty. Miałam tam około 45 cm wolnej przestrzeni, więc zaczęłam szukać niewielkiego regału. Chciałam przede wszystkim wykorzystać miejsce w pionie. Dzięki temu mogłam zyskać kilka poziomów do przechowywania, nie zastawiając połowy łazienki.

Regał łazienkowy z Pepco wypatrzyłam przypadkiem. Ma 3 poziomy i kółka, a kosztował 70 zł

Nie spodziewałam się, że odpowiednie rozwiązanie znajdę akurat podczas wizyty w Pepco. Na półce wypatrzyłam czarny regał na kółkach z trzema poziomami, który od razu wydał mi się stworzony do niewielkiej przestrzeni. Zamiast masywnej bryły ma lekką, otwartą konstrukcję, więc nie przytłacza pomieszczenia.

Za regał z Pepco zapłaciłam dokładnie 70 zł. Ma on około 43 cm szerokości, 29 cm głębokości i 74,5 cm wysokości. W moim przypadku kluczowy okazał się właśnie pierwszy wymiar. Mogłam zagospodarować niemal co do centymetra przestrzeń, która wcześniej pozostawała niewykorzystana.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Trzy poziomy od razu pozwoliły mi podzielić rzeczy według zastosowania. Na jednej półce mogę trzymać najczęściej używane kosmetyki, na drugiej zapasy, a na kolejnej rzeczy, po które sięgam rzadziej. Niczego nie muszę ustawiać w kilku rzędach na umywalce ani wciskać do przepełnionych szafek.

Bardzo praktyczne są też kółka. Jeśli potrzebuję dostać się do przestrzeni za regałem albo dokładnie umyć podłogę, mogę go po prostu odsunąć. W małej łazience takie drobiazgi robią ogromną różnicę.

Przechowywanie w małej łazience zaczynam od wykorzystania ścian. Każda wolna powierzchnia ma u mnie zadanie

Sam dodatkowy regał rozwiązał sporą część mojego problemu, ale przy niewielkim metrażu staram się przestrzegać jeszcze kilku zasad. Przede wszystkim wykorzystuję przestrzeń w pionie. Jeśli brakuje miejsca na podłodze, szukam go na ścianach, drzwiach oraz wewnętrznych stronach szafek.

Dobrze sprawdzają mi się haczyki i niewielkie wiszące organizery. Dzięki nim ręczniki, szczotki czy drobne akcesoria nie zajmują półek. Pod umywalką używam z kolei małych koszyków, które pozwalają pogrupować kosmetyki. Zamiast wyciągać kilka butelek, żeby dostać się do tej stojącej z tyłu, wyjmuję cały pojemnik.

Staram się również nie robić ogromnych zapasów. Promocja na kosmetyki potrafi kusić, ale w małym mieszkaniu za każdą dodatkową butelkę płaci się przede wszystkim miejscem. Raz na jakiś czas robię więc przegląd łazienki i sprawdzam, czy nie trzymam pustych opakowań, przeterminowanych produktów albo kosmetyków, których od miesięcy nie używam.

To również może cię zainteresować: Dni coraz krótsze, więc kupiłam ten solarny hit na elewację w Sinsay. Ma czujnik ruchu, 56 punktów świetlnych, a dałam tylko 35,99 zł

Największą zmianę dało mi jednak zagospodarowanie tych kilkudziesięciu centymetrów, które wcześniej zupełnie ignorowałam. Regał na kółkach do łazienki nie powiększył przecież pomieszczenia, ale pozwolił wykorzystać je znacznie lepiej. Przy małym metrażu właśnie takich rozwiązań szukam najchętniej.