Jesienią i zimą w mieszkaniu spędzam znacznie więcej czasu, niż podczas jakiejkolwiek innej pory roku. Gotuję, suszę pranie, biorę gorące kąpiele i rzadziej otwieram okna. Nic dziwnego, że właśnie wtedy zaczynam zwracać większą uwagę na wilgoć. Szczególnie przeszkadza mi ta osadzająca się na szybach, bo nie tylko wygląda nieestetycznie, ale potrafi też spływać na parapet. Na szczęście odkryłam w Action gadżet do zadań specjalnych, który pomaga mi uporać się z tym problemem. Kosztuje tylko 2,59 zł, a daje genialny efekt. Chyba nie tylko ja je doceniam, bo ostatnio pan przede mną wykupił całą półkę tych produktów.

WIDEO…

player placeholder

Okna jesienią i zimą zaczynają „płakać”. Winne są przede wszystkim 2 czynniki

Zaparowane okna to problem, który jest dobrze znany wielu osobom. Sama nieraz przecierałam rano szyby i zastanawiałam się, dlaczego po kilku godzinach znów pojawiają się na nich kropelki. Woda na wewnętrznej stronie szyby powstaje wtedy, gdy wilgotne powietrze w mieszkaniu styka się z chłodną powierzchnią szkła. Para wodna skrapla się i tworzy charakterystyczne krople. Im zimniejsza szyba i większa wilgotność w pomieszczeniu, tym łatwiej o takie zjawisko.

Najczęściej zauważam je po gotowaniu obiadu, dłuższej kąpieli albo suszeniu ubrań. Wystarczy zamknąć drzwi, ograniczyć wietrzenie i wilgoć zaczyna gromadzić się w powietrzu. Samo parowanie nie musi oznaczać, że okna są wadliwe. Nie warto jednak lekceważyć sytuacji, gdy woda regularnie spływa po szybach i zbiera się przy uszczelkach. Długotrwałe zawilgocenie może sprzyjać rozwojowi pleśni na ramach i ścianach.

Zobacz także:

Właśnie dlatego staram się reagować od razu. Nie lubię zostawiać mokrych parapetów, a zwykły ręcznik papierowy oznacza dla mnie kolejne zużyte listki i niepotrzebne wydatki. Zaczęłam więc szukać czegoś wielorazowego. Tak trafiłam na genialne ściereczki z działu motoryzacyjnego w Action.

Ściereczki przeciw skroplinom z Action kosztują 2,79 zł. Choć są przeznaczone do auta, przydają się również w domu

Jakiś czas temu podczas zakupów w Action zainteresowały mnie ściereczki przeciw skroplinom Valma. Znalazłam je w dziale samochodowym, bo producent poleca je przede wszystkim do przecierania przedniej szyby auta i poprawiania widoczności. Od razu pomyślałam jednak o swoich domowych oknach. Skoro taki materiał służy do zbierania wilgoci ze szkła, może przydać się również przy porannym wycieraniu szyb w mieszkaniu.

Opakowanie zawiera dwie ściereczki, czerwoną i niebieską, a cena widoczna w ofercie Action wynosi 2,79 zł za zestaw. To naprawdę niewielki wydatek, szczególnie że są przeznaczone do wielokrotnego użytku.

ściereczki
fot. action.com

Jak wykorzystałabym te ściereczki w domu? Przede wszystkim do zbierania kropelek wody z wewnętrznej strony okna. Wystarczy delikatnie przetrzeć mokrą szybę, a następnie osuszyć dolną część ramy i parapet.

Ważne jednak, żeby nie pomylić dwóch rzeczy. Ściereczka usuwa wilgoć, która już osiadła na szybie, ale nie obniża wilgotności powietrza w mieszkaniu. Nie sprawi więc, że problem parowania zniknie na stałe. Po użyciu trzeba ją dokładnie wysuszyć, a przed kolejnym przecieraniem sprawdzić, czy jest czysta. Drobinki piasku mogłyby porysować szkło.

Samo wycieranie szyb nie wystarczy, żeby pozbyć się wilgoci. Kilka codziennych nawyków naprawdę pomaga

Odkąd zaczęłam bardziej zwracać uwagę na zaparowane okna, wiem, że najważniejsze jest ograniczanie nadmiaru wilgoci w pomieszczeniach. Pierwsza zasada to regularne, krótkie i intensywne wietrzenie. Zamiast przez wiele godzin trzymać lekko uchylone okno, wolę otworzyć je szerzej na kilka minut, przy odpowiednim zabezpieczeniu pomieszczenia przed wychłodzeniem. Dzięki temu można wymienić wilgotne powietrze bez długotrwałego studzenia ścian. Nie zasłaniam też kratek wentylacyjnych.

Podczas gotowania używam pokrywek i włączam sprawny okap, jeżeli odprowadza powietrze na zewnątrz. Z kolei po kąpieli dbam o wentylację łazienki, żeby para nie rozchodziła się po całym mieszkaniu. Staram się również nie suszyć prania bezpośrednio przy oknach. Mokre ubrania oddają do powietrza sporo wilgoci, która później może osiąść na chłodnych szybach.

To również może cię zainteresować: Już mówiłam w pracy, że 5.11 się spóźnię. O 6:00 lecę do Biedronki po złoconą latarenkę za 36,99 zł. W środku śnieg prószy na zawołanie

Dobrym zakupem bywa też higrometr. To niewielkie urządzenie pokazujące wilgotność powietrza. W sezonie grzewczym zwykle warto utrzymywać ją w okolicach 40 do 60 procent, przy czym przy bardzo zimnych oknach nawet górna część tego zakresu może sprzyjać skraplaniu. Gdy mimo wietrzenia i sprawnej wentylacji szyby są stale mokre, warto sprawdzić szczelność okien, stan uszczelek i ewentualne mostki termiczne. Czasem potrzebna jest pomoc fachowca.