Mam słabość do ładnej zastawy, chociaż miejsca w kuchennych szafkach zaczyna mi już powoli brakować. Czasem wystarczy ciekawy kubek czy talerzyk, żeby zwykła kawa albo kawałek ciasta wyglądały znacznie apetyczniej. Szczególnie lubię naczynia, które mają w sobie odrobinę elegancji, ale nie trzeba wyciągać ich wyłącznie na specjalne okazje. W końcu dlaczego miałabym zostawiać najładniejsze rzeczy tylko dla gości, skoro sama też mogę się nimi cieszyć? Ostatnio podczas zakupów w Action wypatrzyłam drobiazg, który idealnie pasuje do tej mojej małej słabości.
Ceramiczna filiżanka z Action wygląda jak z królewskiego serwisu. Biel i złote detale nadają jej luksusowego szyku
Przyznaję, że mam słabość do połączenia bieli i złota. Jest w nim coś niezwykle eleganckiego, szczególnie kiedy złotych akcentów nie ma zbyt wiele. Dlatego gdy zobaczyłam w Action filiżankę Arista, niemal od razu wiedziałam, że wróci ze mną do domu.
Zobacz także:
Jej śnieżnobiały kolor pięknie współgra ze złotym uszkiem i cienką obwódką biegnącą wzdłuż górnej krawędzi. Całość wygląda bardzo gustownie, a przy tym nie jest przesadnie ozdobna. Złoto pojawia się dokładnie tam, gdzie trzeba, więc zamiast przytłaczać, dodaje ceramice wyrafinowanego charakteru.
Takie zestawienie od razu przywodzi mi na myśl odświętne serwisy, które kiedyś stały za szybą babcinego kredensu. Wyjmowało się je na święta, rodzinne uroczystości i wizyty ważnych gości. Moja nowa filiżanka ma w sobie podobny szyk, chociaż kupiłam ją podczas zupełnie zwyczajnych zakupów. Trochę śmieję się z siebie, że do pełni szczęścia brakuje mi teraz tylko srebrnej tacy i lokaja, który przyniesie na niej poranne cappuccino. Na razie sama obsługuję ekspres, ale przynajmniej naczynie mam już odpowiednie.
Najbardziej ucieszyła mnie cena. Za ceramiczną filiżankę zapłaciłam tylko 12,95 zł. Przy tak eleganckim wyglądzie to naprawdę niewielki wydatek. Nie musiałam kupować całego serwisu ani wydawać fortuny, żeby dorzucić do swojej zastawy coś, co wygląda wyjątkowo gustownie.
fot. action.com
Elegancka filiżanka ma modne ryflowane wykończenie. Te drobne żłobienia dodają ceramice charakteru
Oprócz kolorystyki bardzo spodobała mi się faktura tej filiżanki. Jej zewnętrzną powierzchnię zdobią delikatne, pionowe ryflowania, które biegną wzdłuż ścianek. Dzięki nim ceramika nie jest zupełnie gładka, a całość nabiera ciekawszego, bardziej dopracowanego wyglądu.
Ryflowane wykończenia od pewnego czasu są bardzo popularne we wnętrzach. Widać je na szklankach, wazonach, doniczkach, a nawet frontach mebli czy dekoracyjnych panelach ściennych. Sama bardzo lubię ten trend, ponieważ pozwala urozmaicić przedmiot bez dodawania kolejnych kolorów i wzorów.
Najciekawsze jest to, jak takie drobne żłobienia wpływają na wygląd powierzchni. Kiedy pada na nie światło, jedne fragmenty stają się jaśniejsze, a inne delikatnie zacienione. W efekcie nawet jednokolorowe naczynie wygląda interesująco i nie potrzebuje dodatkowych malowanych dekoracji.
Pepco też poczuło klimat luksusowych restauracji. Zobacz: Takie bawełniane serwety widuję w drogich restauracjach. Ze złotą nicią i tkaną strukturą, a to z Pepco za grosze
Filiżanka do kawy ma falowany brzeg przypominający płatki kwiatu. Jej zgrabne wymiary sprawdzą się podczas codziennych kawowych rytuałów
Najbardziej charakterystyczny jest jednak sam kształt filiżanki. Zamiast klasycznej, równej krawędzi ma delikatnie falowany brzeg, który przypomina płatki rozwijającego się kwiatu. Wygląda to bardzo subtelnie, a jednocześnie sprawia, że naczynie od razu wyróżnia się wśród zwyczajnych kubków.
Sama forma również jest ciekawa. Filiżanka jest szersza u góry i stopniowo zwęża się ku dołowi, przez co trochę przypomina niewielką miseczkę z uszkiem. Właśnie takie nietypowe kształty najbardziej lubię w ceramice, bo nadają jej osobowości.
Model Arista ma około 10 cm średnicy i 7 cm wysokości. Nie jest więc wielkim kubkiem, który trzeba obejmować obiema dłońmi. To raczej zgrabne naczynie, które z przyjemnością postawię na stole podczas popołudniowej kawy czy herbaty.
Co ciekawe, choć wygląda bardzo ozdobnie, filiżankę można myć w zmywarce. To dla mnie spora zaleta, bo nie przepadam za naczyniami, które po każdym użyciu wymagają szczególnego traktowania. Trzeba jedynie pamiętać, że nie nadaje się do mikrofalówki ani piekarnika.

Obserwuj nas na Google







