Końcówka lata to moment, kiedy sklepy zaczynają wyprzedawać sezonowe wyposażenie ogrodu, balkonu i tarasu. Właśnie wtedy można trafić na produkty, które jeszcze przez wiele miesięcy będą przydatne, a kosztują znacznie mniej niż na początku sezonu. Warto jednak pamiętać, że przy takich promocjach zwlekanie rzadko się opłaca. Najciekawsze modele często znikają jako pierwsze, a później pozostaje tylko żałować, że decyzja nie zapadła dzień wcześniej.
W Jysk kończy się letnia kolekcja. Ten leżak jest przeceniony o 37%
Podczas ostatniej wizyty w sklepie usłyszałam od pracownika, że to już właściwie końcówka tej letniej serii. Nie zdziwiło mnie to, bo model nie jest już dostępny z dostawą do domu – można go odebrać jedynie w sklepach stacjonarnych. To zwykle znak, że zapasy powoli się wyczerpują i kolejne dostawy raczej się nie pojawią.Mowa o składanym leżaku STARENGE z Jysk, który kosztuje obecnie 85 zł zamiast 135 zł. Oznacza to obniżkę o 37 proc.
Zobacz także:
fot: jysk.pl
Model ma prostą stalową konstrukcję i pikowane siedzisko wykonane z poliestru w stonowanym, brązowo-beżowym kolorze. Dzięki temu nie wygląda jak typowy plażowy leżak w krzykliwych barwach. Bez problemu pasuje do drewnianych mebli ogrodowych, wiklinowych dodatków czy nowoczesnego balkonu urządzonego w spokojnych odcieniach. Lubię takie uniwersalne rzeczy, bo nie trzeba później zmieniać całej aranżacji, żeby wszystko do siebie pasowało. Taki kolor ma jeszcze jedną zaletę – nie wychodzi z mody po jednym sezonie. Nawet jeśli za rok zmieni się moda na dodatki ogrodowe, neutralny odcień nadal będzie wyglądał dobrze zarówno wśród zieleni, jak i na tarasie wykończonym drewnem lub płytkami.
Waży niecałe 4 kilogramy. Taki leżak zabrałabym nie tylko na działkę
To, co przekonało mnie najbardziej, to niewielka waga. Leżak waży zaledwie 3,9 kg, dlatego jego przenoszenie nie sprawia większego problemu. Bez wysiłku można przenieść go z tarasu na trawnik, schować do samochodu przed wyjazdem na działkę albo zabrać na plażę, jeśli nie chce się dźwigać ciężkiego sprzętu.
Po rozłożeniu ma 60 cm szerokości, 77 cm głębokości i 89 cm wysokości, a wysokość siedziska wynosi 38 cm. To wystarczająco dużo, by wygodnie usiąść z książką, napić się kawy czy po prostu odpocząć po pracy w ogrodzie. Składana konstrukcja także ma znaczenie. W moim przypadku to właśnie możliwość szybkiego złożenia decyduje o tym, czy dany mebel faktycznie jest wygodny na co dzień. Kiedy zapowiada się deszcz albo trzeba zrobić więcej miejsca na tarasie, taki leżak można schować w kilka chwil i nie zajmuje wiele przestrzeni. Warto też zwrócić uwagę na sam stelaż. Stalowa konstrukcja zapewnia stabilność, a nakładki na nogach z tworzywa ograniczają ryzyko rysowania tarasu czy balkonu podczas przesuwania. To drobiazg, ale przy codziennym użytkowaniu naprawdę robi różnicę.
Nie tylko zakup się liczy. Kilka nawyków sprawi, że leżak posłuży znacznie dłużej
Nawet solidny leżak warto odpowiednio zabezpieczać, jeśli ma służyć dłużej niż jeden sezon. Stalowa rama jest malowana proszkowo, jednak dobrze jest unikać długotrwałego pozostawiania mebla na deszczu czy śniegu. Po intensywnych opadach najlepiej pozwolić materiałowi całkowicie wyschnąć, zanim zostanie złożony.
Czytaj także: Wszędzie szukałam "hotelowych", grubych ręczników. Jysk się nie chwali, że takie ma i jeszcze ściął cenę o 62%
Siedzisko wykonane z poliestru można regularnie przecierać miękką, wilgotną ściereczką z dodatkiem łagodnego detergentu. Dzięki temu kurz, pyłki, krem z filtrem czy resztki piasku nie będą wnikały w materiał. Po zakończeniu sezonu warto przechowywać leżak w suchym miejscu – garażu, altanie lub schowku gospodarczym. Dobrym pomysłem jest także schowanie go pod zadaszenie podczas dłuższych ulew. Materiał będzie wolniej się zużywał, a rama zachowa estetyczny wygląd na dłużej. Takie drobne nawyki naprawdę wydłużają żywotność mebli ogrodowych i sprawiają, że w kolejnym sezonie nie trzeba od razu myśleć o nowych zakupach.
A jeśli plan i tak zakładał kupno leżaka na przyszły rok, końcówka wakacyjnych wyprzedaży wydaje się jednym z najlepszych momentów, by zrobić to w niższej cenie. Zwłaszcza że modele dostępne już tylko stacjonarnie często znikają z ekspozycji szybciej, niż można się spodziewać.

Obserwuj nas na Google







