Mam słabość do ładnych naczyń. Uważam, że nawet zwykła kawa smakuje mi jakoś przyjemniej, kiedy piję ją z ulubionego kubka, a wieczorna herbata staje się małym rytuałem. Nie potrzebuję do tego drogiej zastawy ani specjalnej okazji. Lubię po prostu otaczać się przedmiotami, które cieszą oko i których używam każdego dnia. Ostatnio szczególnie podobają mi się delikatne ilustracje inspirowane naturą. Właśnie takiego drobiazgu szukałam na nadchodzące zimowe miesiące. I na szczęście nie musiałam długo chodzić po sklepach, ani wydawać fortuny. W Pepco znalazłam cudo 10/10.
Jesienne dekoracje powoli odchodzą w zapomnienie. W Pepco już wypatruję dodatków, które zostaną ze mną przez całą zimę
Jeszcze niedawno zachwycałam się wszystkim, co miało kolor dyń, karmelu i ciepłego brązu. Na sklepowych półkach wypatrywałam kubków z jesiennymi liśćmi, świeczników i ozdób w kształcie grzybków. Teraz mam już ochotę na zmianę.
Zobacz także:
Nie oznacza to jednak, że zamierzam od razu zamienić mieszkanie w bożonarodzeniową krainę. Do świąt zostało jeszcze trochę czasu, a ja najbardziej lubię takie dekoracje, które pasują również do późnej jesieni, jak i stycznia czy lutego. Ośnieżone drzewa, leśne zwierzęta i spokojne odcienie zieleni wydają mi się znacznie bardziej uniwersalne niż wizerunki Mikołaja.
W tym roku postanowiłam też ograniczyć kupowanie typowo ozdobnych drobiazgów. Mam już wystarczająco dużo figurek i świeczników. Wolę wybrać coś, co przyda mi się na co dzień. Właśnie dlatego podczas wizyt w sklepach coraz częściej zaglądam do działów z wyposażeniem kuchni. Ładne talerzyki, miseczki czy filiżanki potrafią wprowadzić sezonowy klimat równie dobrze jak dekoracje ustawione na komodzie. A przy okazji nie stoją bezczynnie na półce.
O tej porze roku lubię w szczególności przeglądać Pepco. Wśród zimowych nowości można znaleźć przedmioty w różnych stylach. Jedne są wyraźnie świąteczne, inne mają subtelniejsze wzory, które nie znudzą się zaraz po Nowym Roku. Tym razem szukałam czegoś z leśnym motywem. Marzyła mi się spokojna ilustracja, najlepiej z choinkami i zwierzętami. Nie chciałam krzykliwych kolorów ani nadmiaru błyszczących zdobień, więc gdy zobaczyłam pewien porcelanowy kubek, wiedziałam, że właśnie o taki klimat mi chodziło.
Porcelanowy kubek z Pepco kosztuje tylko 17 zł. Na jego ściankach znalazłam cały zimowy las z jeleniami
Baryłkowy kubek z zimową scenerią z Pepco kosztuje 17 zł. Przyznam, że najpierw zwróciłam uwagę na jego kształt. Nie jest prosty i wąski jak wiele zwykłych kubków. Ma delikatnie zaokrąglony brzuszek, szerokie ucho i wyraźnie zaznaczony brzeg. Najpiękniejsza jest jednak ilustracja. Na jasnym tle widać ośnieżone choinki, smukłe drzewa, jelenie i drobne czerwone akcenty. Całość przypomina zimowy krajobraz oglądany podczas spaceru po lesie.
fot. materiały własne/Story.pl
Bardzo podoba mi się również ciemnozielone wykończenie. Brzeg, podstawa i ucho mają głęboki leśny odcień, który pięknie pasuje do namalowanych drzew. Dzięki temu naczynie wygląda na dopracowane, mimo że kosztuje niewiele.
Kubek ma pojemność 480 ml, czyli prawie pół litra. To dla mnie spora zaleta, bo nie przepadam za małymi filiżankami, które trzeba co chwilę napełniać. Taka wielkość sprawdzi się do dużej kawy z mlekiem lub herbaty z cytryną. Ponadto wykonano go w całości z porcelany typu New Bone China. To kolejny szczegół, który zwrócił moją uwagę. Za 17 zł spodziewałabym się raczej zwykłego ceramicznego naczynia.
Porcelana to nie tylko ładny wygląd. Ma kilka zalet, które doceniam podczas codziennego picia kawy i herbaty
Przy wyborze kubka zwykle najpierw kieruję się wyglądem, ale z czasem coraz bardziej zwracam uwagę na materiał. Naczynie może być przepiękne, lecz kiedy szybko się niszczy albo trudno je domyć, cała przyjemność znika. Ja w przypadku takich kubków skupiam się w większości na porcelanie.
Porcelana ma gładką, szkliwioną powierzchnię, dlatego jest wygodna w codziennym użytkowaniu. Przy prawidłowo wykonanym szkliwie nie chłonie napojów tak jak niektóre porowate materiały. Dzięki temu łatwiej utrzymać ją w czystości. Doceniam to szczególnie przy herbacie. Ciemny napar potrafi pozostawić osad na ściankach kubka, zwłaszcza kiedy naczynie długo stoi nieumyte. Gładką porcelanę zazwyczaj łatwo wyczyścić miękką gąbką i zwykłym płynem do naczyń.
Kolejną zaletą jest neutralność smaku. Dobrze wykonana porcelana przeznaczona do kontaktu z żywnością nie powinna zmieniać aromatu kawy ani herbaty. Dla mnie to ważne, bo lubię pić różne napary i nie chcę, żeby w naczyniu pozostawał zapach poprzedniego napoju.
To również może cię zainteresować: Pani przede mną wzięła chyba z 10. Kolor płynnego miodu, tłoczenia i szlif jak w drogich kryształach. Jysk ma takie cuda za dyszkę
Lubię również to, że porcelana pasuje do różnych stylów nakrycia stołu. Nie trzeba mieć całego kompletu z jednym wzorem, żeby wszystko wyglądało spójnie. Zimowy kubek z Pepco zestawiłabym z prostym białym talerzykiem, lnianą serwetką i drewnianą tacą. Tyle wystarczy, żeby przygotować sobie przyjemne miejsce na poranną kawę.

Obserwuj nas na Google







