Jesienią wyjątkowo łatwo namówić mnie na dodatki, które wieczorem dają ciepłe, nastrojowe światło. Gdy za oknem szybko robi się ciemno, od razu wyciągam lampki, świece i inne drobiazgi, dzięki którym salon wygląda przytulniej. Nie potrzebuję przy tym wielkich zmian ani nowych mebli. Czasami wystarczy jeden niewielki detal ustawiony na komodzie czy stoliku. Tym razem taki jesienny drobiazg wypatrzyłam w Biedronce.

Kominek z Biedronki wygląda jak miniatura prawdziwego paleniska. Po zmroku daje efekt palącego się drewna

Do Biedronki poszłam właściwie tylko po szynkę i kilka drobiazgów spożywczych. Zakupy miały być szybkie, ale oczywiście musiałam jeszcze zajrzeć do alejki z artykułami przemysłowymi. Właśnie tam zobaczyłam mały czarny kominek i od razu stanęłam przy półce na dłużej. To niewielka dekoracja LED, która wyglądem bardzo przypomina miniaturową wersję wolnostojącego kominka.

Zobacz także:

Ma czarną obudowę, niewielki komin na górze i szybkę, za którą znajduje się imitacja drewna. Całość mierzy 12 x 12 x 18 cm, więc bez problemu zmieści się na komodzie, stoliku czy szafce. Najciekawiej wygląda jednak po włączeniu. Wnętrze rozświetla się ciepłym, pomarańczowym światłem, a drewienka sprawiają wrażenie, jakby naprawdę się paliły. Oczywiście nie ma tutaj prawdziwego ognia, ale po zmroku efekt jest bardzo przyjemny i od razu kojarzy się z jesiennym wieczorem przy kominku.

Wrzuciłam go do koszyka razem z moją szynką i już wiedziałam, że w domu czeka mnie kilka pytań. Mąż rzeczywiście był trochę zaskoczony, kiedy zobaczył, z czym wróciłam ze zwykłych zakupów spożywczych. Wieczorem włączyłam kominek i wtedy zmienił zdanie. Ciepłe światło i imitacja palącego się drewna zrobiły swoje, a mój nieplanowany zakup został ostatecznie pochwalony.

Kominek z Biedronki kosztuje dokładnie 19,99 zł, a ja już wiem, że będę korzystała z niego zarówno jesienią, jak i zimą. Co ważne, Biedronka daje na lampkę aż 3 lata gwarancji. To dla mnie spory plus, bo kupuję dekorację z myślą o kilku kolejnych sezonach, a nie tylko o tegorocznej jesieni. Gdyby w tym czasie pojawił się problem z jej działaniem, mam możliwość skorzystania z gwarancji.

fot. biedronka.pl

Kominek z Biedronki działa na baterie i nie potrzebuje gniazdka. Mogę postawić go tam, gdzie akurat mam na niego ochotę

Dużym plusem okazało się dla mnie zasilanie. Kominek działa na trzy baterie i co ważne, komplet znajduje się już w zestawie. Po przyniesieniu go do domu nie musiałam więc szukać odpowiedniego kabla ani zastanawiać się, gdzie znajduje się najbliższe gniazdko.

Daje mi to znacznie większą swobodę w ustawieniu dekoracji. Mogę postawić kominek na środku stołu, na półce, komodzie czy stoliku kawowym i nie ciągnąć za nim przewodu. Nic nie zwisa za meblem i nie trzeba kombinować z przedłużaczem. Nie pobiera też energii bezpośrednio z domowego gniazdka. Podoba mi się również to, że mogę go łatwo przenosić. Gdy wieczorem siedzę w salonie, kominek może stać obok kanapy. Kiedy wyjdziemy jeszcze na chwilę na balkon, mogę zabrać go ze sobą i postawić na stoliku, a później schować z powrotem do domu. Przy dekoracji zasilanej przewodem nie byłoby to już tak wygodne.

Jest w tym również coś zabawnego. Mam przed oczami efekt palącego się drewna, ale nie potrzebuję drewna, rozpałki ani prawdziwego kominka. Ta dekoracja oczywiście nie ogrzeje mieszkania, ale wieczorem daje bardzo podobne wizualne skojarzenie. Nie muszę też martwić się zakupem opału, więc jesienny nastrój mam bez całej otoczki związanej z prawdziwym paleniskiem.

Jesienne cudo wyhaczyłam też w Action. Zobacz: Hotelowe pościele mogą się schować. Puchate cudo z Action to dopiero sztos na jesień. Wygląda jak żebrowany koc

Za 19,99 zł Biedronka ma jeszcze dwie jesienne propozycje. Lampka solna długo walczyła u mnie o miejsce w koszyku

Kominek nie jest jedyną rzeczą dostępną w tej ofercie za 19,99 zł. Do wyboru jest również lampka solna wykonana z naturalnego kamienia solnego. Po zapaleniu daje ciepłe, nastrojowe światło i właśnie nad nią zastanawiałam się najdłużej. Wygląda bardzo przytulnie, a nieregularny kształt kamienia sprawia, że każda taka dekoracja ma naturalny charakter. Lampka solna jest zasilana przez USB.

Trzecią propozycją jest nawilżacz powietrza z lampką RGB. Może świecić światłem białym albo kolorowym, a przełącznik pozwala sterować trybami nawilżania i podświetlenia. W zestawie znajduje się również przewód USB C. To opcja bardziej praktyczna, szczególnie gdy ktoś szuka nie tylko dekoracyjnego światła, ale również niewielkiego nawilżacza.