Jesienią coraz częściej mam ochotę zamienić sztywne jeansy na coś znacznie wygodniejszego. Gdy rano za oknem jest szaro i zimno, marzę tylko o miękkich ubraniach, gorącej kawie i odrobinie spokoju. Na szczęście nie trzeba spędzać całego dnia pod kocem, żeby poczuć się przytulnie. Wystarczy dobrze dobrana dzianina, która nie krępuje ruchów, a jednocześnie wygląda na tyle ładnie, że można spokojnie wyjść w niej z domu. Ostatnio perełkę wypatrzyłam w Lidlu.

Komplet z Lidla wypatrzyłam w najnowszej gazetce. Sweter i spodnie o wygodnym kroju kupię za niecałe 80 zł

Mam taki mały zwyczaj, że kiedy sklepy wypuszczają nowe gazetki, od razu zaglądam, co ciekawego przygotowały na kolejny tydzień. Nie interesują mnie wyłącznie promocje na jedzenie. Z równą ciekawością przeglądam strony z ubraniami i dodatkami do domu, bo czasami można tam znaleźć coś naprawdę fajnego za niewielkie pieniądze.

Zobacz także:

Ostatnio moją uwagę przyciągnęły dwie propozycje marki Esmara z Lidla. Na zdjęciu zobaczyłam mięciutki sweterek i pasujące do niego spodnie. Chociaż sklep sprzedaje je osobno, dla mnie od razu stworzyły komplet. Wyglądają razem tak dobrze, że nawet nie przyszło mi do głowy, żeby kupować tylko jedną część.

Sweter ma luźny, swobodny krój, okrągły dekolt i długie rękawy. Przy mankietach oraz na dole wykończono go ściągaczami, dzięki czemu całość ładnie się układa. Podoba mi się, że nie przylega mocno do ciała. Taki fason pozwala swobodnie usiąść, schylić się czy po prostu spędzić cały dzień bez poprawiania ubrania.

Spodnie też wyglądają bardzo wygodnie. Mają normalną wysokość stanu, elastyczny pas z wiązaniem i szerokie nogawki. Ten ostatni szczegół szczególnie przypadł mi do gustu. Materiał nie opina łydek ani ud, a prosta linia nogawek sprawia, że sylwetka wygląda lekko i zgrabnie. Regulacja w pasie to dodatkowy plus, zwłaszcza po porządnym obiedzie.

Oba elementy pojawią się w sklepach stacjonarnych Lidla w czwartek, 22 października. Sweter będzie kosztował 39,99 zł zamiast 49,99 zł, a spodnie tyle samo. Za całość zapłacę więc 79,98 zł i zaoszczędzę 20 zł. Przyznam, że trochę obawiam się porannych tłumów. Coś mi jednak mówi, że tego dnia kawa będzie musiała poczekać, a ja najpierw zajrzę do Lidla. Oby tylko udało mi się zdążyć przed pracą.

fot. lidl.pl

Miękki komplet w kolorze sernika od razu mnie zauroczył. Ta przytulna dzianina aż prosi się o zimowe wieczory

Najbardziej rozczulił mnie kolor tego zestawu. Jest taki kremowy, lekko maślany, zupełnie jak kawałek domowego sernika. Nie jest to chłodna, śnieżna biel, tylko ciepły, delikatny odcień, na który aż przyjemnie się patrzy. Przyznam, że od samego oglądania gazetki nabrałam ochoty na coś słodkiego do kawy.

Właśnie tę jasną wersję planuję kupić. Ma w sobie coś spokojnego i przytulnego, co kojarzy mi się ze skandynawskimi wnętrzami, drewnianymi domkami w górach i zimowymi porankami spędzanymi przy kominku. Taki kolor sprawia, że nawet bardzo proste ubrania wyglądają wyjątkowo miło.

Lidl przygotował również klasyczny czarny wariant. To dobra opcja dla osób, które wolą ciemniejsze ubrania i bardziej stonowaną kolorystykę. Mnie jednak tym razem zdecydowanie bardziej ciągnie do jasnego, sernikowego odcienia.

Nie mniej ważny jest sam materiał. Zarówno sweterek, jak i spodnie mają miękką, delikatnie puszystą powierzchnię. Na zdjęciach dzianina wygląda niemal pluszowo, a producent opisuje ją jako przyjemną w dotyku i ciepłą. Właśnie czegoś takiego szukam na chłodniejsze miesiące.

Na te buciki też warto rzucić okiem: Większość zimowych butów mnie uwiera. Te z technologią Memory Foam dopasowują się do stóp. Zero ucisku, a nie tak drogo w CCC

Komplet na jesień i zimę nie musi przypominać piżamy. Ze śniegowcami i długim płaszczem wygląda jak z alpejskiego kurortu

Przy takich miękkich zestawach zawsze pojawia się jedno pytanie: jak wyjść w nich na miasto, żeby nie wyglądać, jakbyśmy właśnie wstały z łóżka? Moim zdaniem cały sekret tkwi w dobrze dobranych dodatkach. Wystarczy odpowiednie obuwie i okrycie wierzchnie, żeby nawet najbardziej przytulny komplet nabrał zupełnie innego charakteru.

Ja swój sernikowy zestaw połączę przede wszystkim ze śniegowcami wykończonymi futerkiem. Do tego założę długi, prosty płaszcz i otulę się grubym szalikiem. Już widzę tę stylizację. Będzie miała w sobie coś z zimowej mody prosto z alpejskich kurortów, gdzie wygoda idzie w parze z elegancją. Przy okazji nie będę musiała rezygnować z miękkich, przyjemnych ubrań tylko dlatego, że wychodzę z domu.

Na co dzień postawię też na nieco inne połączenie. Do kompletu dobiorę klasyczne botki i pikowaną kurtkę. Botki nadadzą całej stylizacji bardziej miejski charakter, a kurtka sprawi, że zestaw będzie wyglądał swobodnie, ale nadal schludnie. Tak ubrana spokojnie wybiorę się na zakupy, kawę z koleżanką czy popołudniowy spacer.

Właśnie dlatego tak spodobał mi się ten komplet. W domu otulę się nim niczym ulubionym kocykiem, a kiedy zechcę wyjść na miasto, wystarczy, że zmienię dodatki. Teraz pozostaje mi tylko dotrzeć do Lidla w czwartek rano i znaleźć oba elementy w swoim rozmiarze. Mam nadzieję, że wrócę z zakupów z kompletem, a nie tylko z ochotą na sernik.