Co roku obiecuję sobie, że nie będę dokupować kolejnych dekoracji świątecznych. Później wystarczy jeden wieczór z inspiracjami na Pintereście i już kombinuję, co postawić na komodzie, czym ozdobić stół i jak wykorzystać stare świeczniki. Najbardziej lubię takie drobiazgi, z których można wyczarować kilka zupełnie różnych dekoracji. Tym razem pomysłów dostarczył mi niedrogi komplet z Lidla.
WIDEO…
Bombki z Lidla kosztują grosze. Za cały komplet 49 sztuk zapłacę 17,99 zł
Przeglądając świąteczny asortyment Lidla, zatrzymałam się przy zestawie bombek Livarno. Najpierw spojrzałam na cenę, a później jeszcze raz policzyłam, ile sztuk znajduje się w opakowaniu. Za 17,99 zł dostajemy aż 49 bombek, czyli jedna kosztuje w przeliczeniu około 37 groszy. To zwykła cena, bez dodatkowej promocji. Za podobną kwotę trudno byłoby kupić kilka pojedynczych ozdób w sklepie z dekoracjami.
Bombki mają 3 cm średnicy i są wykonane z tworzywa sztucznego. Producent opisuje je jako nietłukące, co docenią zwłaszcza właściciele ciekawskich kotów i rodzice małych dzieci. Oczywiście nie oznacza to, że są całkowicie niezniszczalne, ale przypadkowy upadek nie powinien skończyć się rozsypanym szkłem. Każda ma również zawieszkę ze sznureczkiem.
Do wyboru są trzy zestawienia kolorystyczne. Można postawić na tradycyjną czerwień, zieleń i złoto, bardziej stonowane złoto z niebieskim albo wielobarwną mieszankę. Mnie najbardziej spodobała się ostatnia wersja, pełna różowych, turkusowych, zielonych i złotych akcentów. Takie maleństwa aż proszą się o wykorzystanie przy świątecznym rękodziele.
Nie tylko na choinkę. Kolorowe bombki z Lidla wykorzystam do ozdobienia całego mieszkania
Mam słabość do dekoracji, które wyglądają efektownie, ale nie wymagają kupowania kolejnych figurek, stroików i świecących ozdób. Dlatego pierwszym pomysłem, jaki przyszedł mi do głowy, był wysoki szklany wazon wypełniony po brzegi bombkami. Wystarczy wsypać do środka kilka kolorów, postawić naczynie na komodzie i gotowe. Szczególnie ładnie wyglądałoby przezroczyste szkło, przez które widać wszystkie błyszczące kuleczki.
Drugi pomysł to świąteczna dekoracja stołu. Na dużej drewnianej tacy ułożyłabym kilka gałązek świerku, szyszki i bombki w dwóch pasujących odcieniach. Pośrodku można postawić lampion ze świecą LED. Taki stroik nie zajmuje wiele miejsca, a wygląda bardziej odświętnie niż same serwetki i świeczniki.
Bombki można też wykorzystać do ozdobienia świątecznych prezentów. Jedna lub dwie kuleczki przywiązane do wstążki sprawią, że nawet zwykły szary papier nabierze uroku. Lubię ten patent, bo opakowanie staje się częścią upominku, a obdarowana osoba może później zawiesić ozdobę na choince.
Zostało kilka bombek? Zrobię z nich girlandę, wieniec i ozdobę na okno
Przy tak dużym komplecie nie trzeba ograniczać się do jednej dekoracji. Małe bombki świetnie nadają się do przyozdobienia gotowego wieńca na drzwi. Wystarczy przymocować je drucikiem florystycznym do gałązek, przeplatając kolorowe kuleczki z szyszkami i kokardami. Dzięki temu nawet prosty zielony wieniec zyska świąteczny charakter.
Podoba mi się również pomysł z girlandą na parapet. Na sztucznych gałązkach można rozmieścić bombki w niewielkich odstępach i opleść całość delikatnymi lampkami LED. Przy zapalonym świetle kolorowe powierzchnie będą odbijać drobne punkciki, tworząc przyjemny nastrój.
A gdybym miała jeszcze kilka sztuk, zawiesiłabym je na różnej długości wstążkach przy oknie. Najlepiej w małych grupach, żeby dekoracja nie zasłaniała widoku. Można również ozdobić nimi uchwyty szafek albo gałązki ustawione w ceramicznym dzbanku. Przy niewielkim budżecie da się więc przygotować kilka różnych aranżacji, a gdy skończą się święta, można schować wszystko do jednego pudełka.