Mam w domu sporo świątecznych dekoracji, ale parapet zawsze traktowałam trochę po macoszemu. Zwykle stawiałam na nim małą choinkę, ceramicznego renifera albo kilka świeczników. W tym roku wymarzyłam sobie coś innego. Chciałabym, żeby wieczorem okno wyglądało jak mała, rozświetlona witryna, którą widać również z ulicy. Nie zamierzam jednak inwestować w drogie kurtyny świetlne ani ogromne iluminacje. Podczas zakupów w Action znalazłam coś znacznie prostszego, co świetnie pasuje do mojego pomysłu.

WIDEO…

player placeholder

Action przecenił sznur świetlny na 2,99 zł. Za tyle nie kupię nawet porządnej drożdżówki

Świąteczne dekoracje z Action zawsze przeglądam z dużą ciekawością, bo między bombkami, figurkami i stroikami można znaleźć naprawdę niedrogie perełki. Tym razem zatrzymałam się przy niewielkim pudełeczku ze sznurem świetlnym. Początkowo pomyślałam, że cena dotyczy jakiegoś króciutkiego zestawu do ozdobienia słoiczka. Dopiero po przyjrzeniu się opakowaniu zorientowałam się, że to całkiem pokaźna dekoracja.

W ramach promocji tygodnia, trwającej od 4 do 10 listopada, sznur świetlny kosztuje zaledwie 2,99 zł. Wcześniej jego cena wynosiła 3,95 zł, więc i tak naprawdę mało. Za mniej niż 3 zł dostałam dekorację, którą mogę wykorzystać nie tylko podczas Bożego Narodzenia. Co więcej, przy takiej cenie spokojnie można kupić dwa komplety i rozświetlić nimi kilka zakątków mieszkania.

Zobacz także:

Sznur świetlny z Action ma 2 metry długości. Świeci ciepłą bielą i działa bez gniazdka

Największą zaletą tej dekoracji jest dla mnie to, że nie wymaga podłączania do kontaktu. Lampki działają na dwie baterie AA, które trzeba dokupić osobno. Dzięki temu mogę ułożyć je dokładnie tam, gdzie chcę, bez zastanawiania się, jak ukryć kabel prowadzący do gniazdka. Nie pobierają energii z domowego gniazdka, choć oczywiście działanie na baterie wiąże się z kosztem ich wymiany. Dla mnie najważniejsza jest swoboda aranżacji, zwłaszcza przy oknie, gdzie nie mam wygodnego dostępu do kontaktu.

Sznur ma 2 metry długości i wyposażono go w 20 niewielkich diod LED. Emitują one ciepłe białe światło, które przypomina delikatną, złocistą poświatę. Wolę taki odcień od zimnej bieli, ponieważ lepiej pasuje do naturalnych gałązek świerku, drewnianych ozdób i czerwonych świątecznych dodatków.

Sznur świetlny z Action
fot. action.com

Przewód jest cienki i dyskretny, więc łatwo wkomponować go między dekoracje. Lampki są przeznaczone do użytku wewnątrz pomieszczeń. Mają również 30-centymetrowy odcinek kabla, dzięki któremu można odsunąć pojemnik na baterie od pierwszych punktów świetlnych i schować go za ozdobami.

Zerknij też na ten cudny stolik: Kupiłam go do ciasnego salonu, ale wygląda jak z luksusowego apartamentu. Drewniany blat na fikuśnym łuku z Sinsay

Na święta mój parapet będzie wyglądał jak z bajki. Mam już pomysł na dekorację za grosze

Tegoroczną aranżację parapetu planuję oprzeć na kilku prostych dodatkach. Najpierw rozłożę niewielkie gałązki świerkowe, a następnie delikatnie przeplotę między nimi sznur świetlny. Dołożę szyszki, kilka bordowych bombek i ceramiczne domki, które mam jeszcze z poprzednich świąt.

Najbardziej zależy mi na tym, żeby światełka nie leżały w jednym, ciasnym kłębku. Rozmieszczę je nieregularnie, tak aby część delikatnie prześwitywała spomiędzy gałązek, a pozostałe podkreślały kontury dekoracji. Dzięki temu całość powinna wyglądać przytulnie również wtedy, gdy za oknem będzie już zupełnie ciemno.

Taki sznur świetlny sprawdzi się także w przezroczystym wazonie, szklanej latarence czy dekoracyjnej butelce. Wystarczy kilka drobiazgów, żeby stworzyć zupełnie nową ozdobę bez kupowania kolejnych figurek.

Ja jednak najbardziej czekam na efekt w oknie. Wieczorem zapalę lampki, usiądę z kubkiem gorącej herbaty i będę podziwiać, jak ciepłe punkciki odbijają się w szybie. Za 2,99 zł trudno mi wymarzyć sobie przyjemniejszy sposób na dodanie mieszkaniu świątecznego klimatu.