Moda na perfumy zmienia się podobnie jak moda na ubrania. Przez kilka ostatnich lat półki zdominowały słodkie kompozycje z wanilią, karmelem i owocami, dlatego coraz częściej mam ochotę na coś zupełnie innego. Zapach, który nie próbuje być deserem, tylko dobrze uzupełnia codzienny strój. Właśnie do takiej kategorii zaliczyłabym Elizabeth Arden 5th Avenue.
Elizabeth Arden 5th Avenue to kwiatowa klasyka z 1996 roku. Ten zapach nie próbuje udawać współczesnych słodkich perfum
Elizabeth Arden 5th Avenue powstał w 1996 roku, ale zdecydowanie nie jest zapachem, o którym warto mówić wyłącznie w kategorii perfum sprzed lat. Teraz dodatkowo zwróciłam na niego uwagę podczas przeglądania oferty Hebe. Duży flakon o pojemności 125 ml kosztuje 89,79 zł zamiast regularnych 139,99 zł, więc w kieszeni zostaje ponad 50 zł. Przy tej pojemności cena robi się naprawdę ciekawa, zwłaszcza że wiele popularnych perfum w znacznie mniejszych flakonach kosztuje dziś dużo więcej. To również dobra okazja, żeby wrócić do klasyka, który trochę zniknął w cieniu nowych, mocno słodkich kompozycji.
Zobacz także:
Za 5th Avenue stoi perfumiarka Ann Gottlieb, a sam zapach od początku miał kojarzyć się z elegancją nowojorskiej Piątej Alei. Nie oznacza to jednak ciężkich, przytłaczających perfum przeznaczonych wyłącznie na wieczór. Tutaj główną rolę odgrywają kwiaty. W kompozycji znajdziemy między innymi bez, konwalię, magnolię, jaśmin, tuberozę, różę i fiołek. Towarzyszą im bergamotka i mandarynka, a w bazie pojawiają się między innymi piżmo, irys i drzewo sandałowe. Wanilia również jest obecna, ale nie zmienia 5th Avenue w słodki, deserowy zapach.
fot: hebe.pl
Dla mnie właśnie to jest najciekawsze w tej kompozycji. Przy obecnej modzie na karmelowe, waniliowe i bardzo słodkie perfumy 5th Avenue może być przyjemną odmianą. Ma bardziej klasyczny, kwiatowy charakter, więc widzę go zarówno przy zwykłej koszuli i jeansach, jak i przy marynarce czy sukience na rodzinne spotkanie. Nie trzeba też zostawiać go wyłącznie na specjalne okazje. Duża butelka 125 ml wręcz zachęca do tego, żeby korzystać z niego bez oszczędzania każdego psiknięcia.
Jeżeli lubisz sprawdzone kompozycje, wypróbuj także: Kupuję te perfumy w Rossmannie od lat. Miękki lotos i ciepły mahoń wybrzmiewają na skórze aż do wieczora
Opinie o „Piątej Alei” nie są jednak identyczne. Jedne użytkowniczki czują lekkość, inne wyraźnie wyczuwają charakter starszej szkoły perfumiarstwa
Ciekawe są opinie użytkowniczek Wizażu, bo dobrze pokazują, że 5th Avenue może układać się i być odbierany bardzo różnie. MONIKA1850 oceniła zapach na 4 na 5 i określiła go jako nieco „oldskulowy”. Najmocniej wyczuwa w nim jaśmin, konwalię, bez i lipę, a całość kojarzy jej się ze świeżym, radosnym zapachem odpowiednim między innymi na lato.
Zupełnie inaczej opisuje go KometaAku, która wystawiła 5 na 5. Dla niej to kwiatowo pudrowy klasyk z ostrzejszym akcentem, który dodaje kompozycji elegancji. Z kolei Kasia31877 zwraca uwagę na bogactwo kwiatów i pisze o jaśminie, bzie, konwalii, fiołku oraz irysie. Jej zdaniem jest to zapach bardziej kojarzący się z dojrzałą kobietą niż bardzo młodą dziewczyną.
To dla mnie cenna wskazówka przed zakupem perfum bez wcześniejszego testowania. 5th Avenue ma wyraźnie klasyczny charakter i właśnie tego trzeba od niego oczekiwać. Nie każdej osobie spodoba się taka estetyka, szczególnie gdy na co dzień wybiera bardzo słodkie, owocowe kompozycje.
Warto więc potraktować tę propozycję jako świadomy powrót do kwiatowej klasyki, a nie tańszy odpowiednik najmodniejszych obecnie zapachów.
Wypróbuj te 3 zapachy. Również stawiają na kwiaty i klasyczną elegancję
Jeżeli lubisz kierunek 5th Avenue, ale chcesz porównać go z innymi markami, warto powąchać także kilka kompozycji bez deserowej, gourmandowej słodyczy. Wybrałam zapachy kwiatowe i szyprowe, które można znaleźć w cenie do 300 zł za flakon.
- Calvin Klein Eternity for Women to kwiatowa klasyka z różą, konwalią, lilią i fiołkiem. Ma czysty, kobiecy charakter i dobrze pasuje do osób, które zamiast karmelu czy mocnej wanilii wolą wyraźne kwiaty.
- Cerruti 1881 Pour Femme łączy między innymi frezję, jaśmin, konwalię, rumianek i różę z bardziej drzewną bazą. Jest kwiatowo, lekko pudrowo i zdecydowanie bliżej klasycznej perfumerii niż współczesnych słodziaków.
- Karl Lagerfeld for Her to propozycja nieco bardziej współczesna. W kompozycji pojawiają się magnolia, róża, frangipani oraz piżmo i nuty drzewne. Dobry wybór, gdy klasyczne kwiaty podobają ci się w 5th Avenue, ale szukasz dla nich trochę lżejszej alternatywy.

Obserwuj nas na Google







