Wraz z pierwszymi chłodnymi dniami wracam do owsianki, zup kremów, pieczonych jabłek i wszystkich tych dań, które najlepiej smakują na ciepło. I właśnie wtedy przypominam sobie, jak dużą różnicę potrafi zrobić ładne naczynie. Nie potrzebuję od razu całego nowego serwisu. Jedna miseczka w jesiennych kolorach wystarczy, żeby na stole zrobiło się przytulniej, a ja mam kolejny pretekst, żeby celebrować spokojne śniadanie. Ideał znalazłam w Rossmannie. I to jeszcze w atrakcyjnej promocji.

Jesienią nie wymieniam całej zastawy, żeby odmienić stół. Wystarcza mi jeden sezonowy drobiazg w kolorach dyni, liści i ciepłego brązu

Mam w kuchennej szafce sporo białych naczyń (miski, talerze, kubki) i bardzo je lubię, bo pasują właściwie do wszystkiego. Jesienią zaczynam jednak tęsknić za kolorem. Nie chcę kupować kolejnego dużego kompletu, który przez większą część roku będzie zajmował miejsce. Wolę pojedyncze rzeczy, które wyciągam właśnie we wrześniu i październiku.

Zobacz także:

Najbardziej podobają mi się naczynia, które nawiązują do jesieni trochę subtelniej. Nie potrzebuję wielkiego napisu ani pomarańczowej dyni na każdym centymetrze. Wystarczy ciekawy kształt, kilka roślinnych motywów i ciepła kolorystyka.

Takie dodatki łatwo połączyć z tym, co już stoi w domu. Drewniana deska, lniana serwetka, zwykły beżowy kubek i niewielka miseczka w jesiennym wydaniu tworzą gotową aranżację. Nie muszę kupować niczego więcej. Właśnie z takim nastawieniem spojrzałam na nowość marki Eloy w Rossmannie. Początkowo zainteresował mnie jej kształt. Chwilę później zauważyłam cenę i wiedziałam już, że muszę obejrzeć ją dokładniej.

Porcelanowa miska Eloy z Rossmanna kosztuje teraz 19,99 zł. Dyniowy kształt, falowany rant i drobne jesienne wzory robią tutaj całą robotę

Mowa o porcelanowej miseczce Eloy z tłoczeniem, którą Rossmann przecenił do 19,99 zł. Cena obowiązuje online od 24 września do 7 października 2026 roku lub do wyczerpania zapasów. Miska ma 15 cm średnicy i 5 cm wysokości. Nie jest więc wielką salaterką, tylko poręcznym naczyniem do codziennego wykorzystania. Ja od razu pomyślałam o porannej owsiance, jogurcie z owocami albo niewielkiej porcji kremowej zupy.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Najbardziej podoba mi się jednak wygląd. Zewnętrzna część ma ciepły, dyniowy kolor i pionowe tłoczenia. Falowany rant dodatkowo podkreśla kształt naczynia. W środku pojawiają się niewielkie jesienne motywy, między innymi dynie, listki i drobne roślinne dekoracje.

I właśnie ten środek najbardziej mnie przekonuje. Wzór nie przykrywa całego naczynia, więc miseczka nie wygląda przesadnie dekoracyjnie. Dopiero podczas jedzenia odsłaniają się kolejne detale. To niewielka rzecz, ale właśnie takie drobiazgi najbardziej lubię w sezonowej zastawie. Cena 19,99 zł również wydaje mi się rozsądna, szczególnie że mowa o porcelanowym naczyniu.

Jedna jesienna miseczka wystarczy, żeby zwykłe śniadanie wyglądało zupełnie inaczej. Po sezonie nie zostaję też z kolejnym wielkim kompletem naczyń

Przy sezonowych dodatkach do kuchni nauczyłam się jednej rzeczy. Nie potrzebuję wszystkiego z tej samej kolekcji. Znacznie ciekawiej wygląda dla mnie stół, na którym nowe naczynie spotyka się z rzeczami, które mam od lat. Tę miseczkę połączyłabym przede wszystkim z kremową, białą i brązową ceramiką. Dyniowy odcień będzie wtedy najmocniejszym akcentem, ale nie zdominuje całego stołu. Do tego drewniana taca albo deska i jesienny klimat właściwie robi się sam.

Widzę w niej również naczynie na przekąski. Orzechy, winogrona czy niewielkie ciasteczka będą wyglądały w niej znacznie ciekawiej niż w zwykłej białej misce. Podczas spotkania przy kawie można postawić ją na środku stołu i nie potrzeba już wielu dodatkowych dekoracji. Na co dzień wykorzystałabym ją jednak przede wszystkim podczas śniadań. Jesienią wracam do ciepłych owsianek z jabłkiem i cynamonem, więc takie naczynie pasuje mi do nich idealnie. Mały detal, a poranek od razu wydaje się mniej szary.

To również może cię zainteresować: Pepco chyba pomyliło ceny. Za wielki półmisek z misternymi tłoczeniami, tylko tyle? A to boska kamionka na lata

Podoba mi się również to, że po sezonie schowam jedną miseczkę, a nie cały karton jesiennej zastawy. Za rok znowu ją wyciągnę i prawdopodobnie ucieszy mnie tak samo. Właśnie dlatego coraz częściej zamiast wielkich kompletów wybieram pojedyncze naczynia, które naprawdę mi się podobają.