Odciski palców na witrynie, zachlapane lustro w łazience i ślady na szybie pojawiają się u mnie właściwie zaraz po sprzątaniu. Przy dzieciach wystarczy chwila i można zaczynać od początku. Z czasem doszłam do wniosku, że zamiast kupować kolejne preparaty, wolę mieć pod ręką coś, czym szybko przetrę zabrudzoną powierzchnię. I właśnie dlatego zainteresowała mnie prosta ściereczka przeznaczona do szkła.
Ściereczka z Rossmanna Vileda kosztuje 13,99 zł. Do czyszczenia wystarczy jej zwykła woda
Chodzi o żółtą ściereczkę okienną Vileda Actifibre, którą w Rossmannie można znaleźć za 13,99 zł za sztukę. Na pierwszy rzut oka nie ma tu wielkiej filozofii. To po prostu niewielka rzecz do sprzątania, którą można schować w szufladzie razem z innymi ściereczkami. Jej zastosowanie zrobiło jednak na mnie znacznie większe wrażenie niż wygląd.
Zobacz także:
Producent podaje, że ściereczka została wykonana z mikrofibry i pokryta jest powłoką PVA. Ma nadawać się do różnych szklanych powierzchni, czyli między innymi okien, luster oraz szklanych elementów mebli. Ma usuwać kurz, odciski palców i zacieki, a przy tym można używać jej bez detergentu. Wystarczy woda.

To właśnie ta ostatnia informacja najbardziej zwróciła moją uwagę. Przy większym sprzątaniu liczba używanych płynów potrafi szybko rosnąć. Osobny do szyb, kolejny do łazienki, jeszcze inny do mebli. Tutaj odpada przynajmniej jeden z nich. Przy regularnym czyszczeniu luster czy witrynek może to oznaczać nie tylko mniej butelek w szafce, ale również niewielką oszczędność na środkach czystości.
Ściereczka jest też wielorazowa. Według informacji producenta można prać ją w pralce w temperaturze do 60 stopni, bez stosowania środków zmiękczających. To ważne, bo nie jest produktem, który po kilku porządkach musi wylądować w koszu.
Na stronie Rossmanna produkt ma bardzo wysokie oceny. Ma ponad 900 ocen, a średnia wynosi około 4,9 na 5. Sama liczba ocen oczywiście nie oznacza, że ściereczka sprawdzi się identycznie w każdym domu, ale pokazuje, że produkt zdążyło już ocenić sporo klientów.
Jak używać ściereczki do szyb bez detergentu? Kilka prostych ruchów wystarczy do codziennych porządków
Największą zaletą takiej ściereczki jest dla mnie to, że nie trzeba szykować całego zestawu do mycia. Przy drobnych zabrudzeniach wystarczy ją zwilżyć wodą, dobrze odcisnąć i przetrzeć powierzchnię. Producent opisuje działanie Actifibre jako efekt 3 w 1, czyli czyszczenie, osuszanie i polerowanie.
Najpierw warto usunąć większy kurz z powierzchni. Następnie zwilżamy ściereczkę czystą wodą i dokładnie ją wyciskamy. Nie powinna ociekać. Szkło przecieramy spokojnymi ruchami, zwracając większą uwagę na miejsca, gdzie zostały ślady dłoni albo zaschnięte krople.
W przypadku mocniejszych zabrudzeń nie ma sensu szorować na siłę. Lepiej na chwilę przyłożyć wilgotną ściereczkę do zabrudzonego miejsca, a dopiero później je przetrzeć. To prosty sposób, który może ułatwić usunięcie zaschniętych śladów.
Po sprzątaniu ściereczkę dobrze jest dokładnie wypłukać i pozostawić do wyschnięcia. Co jakiś czas można wrzucić ją do pralki, pamiętając o zaleceniu dotyczącym maksymalnej temperatury 60 stopni oraz rezygnacji ze środka zmiękczającego. Dzięki temu jedna sztuka może być używana wielokrotnie.
Woda z octem może być dodatkowym krokiem przy myciu luster. Nie zawsze trzeba jednak po nią sięgać
Sama woda i odpowiednia ściereczka mogą wystarczyć do codziennych zabrudzeń, szczególnie gdy chodzi o kurz, niewielkie zacieki czy ślady palców. Czasami jednak lubię zrobić jeszcze jeden krok, zwłaszcza podczas większych porządków. Po pierwszym przetarciu lustra sięgam wtedy po wodę z dodatkiem octu.
Najbezpieczniej nie wylewać takiej mieszanki bezpośrednio na lustro, szczególnie przy jego krawędziach i ramie. Niewielką ilością można zwilżyć osobną czystą ściereczkę i przetrzeć taflę, a później wytrzeć ją do sucha. Trzeba też uważać na powierzchnie znajdujące się wokół lustra, ponieważ ocet nie jest odpowiednim środkiem do każdego materiału.
Tego dodatkowego sposobu nie traktowałabym jednak jako obowiązkowego. Cały urok ściereczki Vileda Actifibre polega właśnie na tym, że według producenta może czyścić samą wodą. Ocet przydaje się wtedy, gdy chcemy dodatkowo doczyścić lustro domowym sposobem albo zależy nam na kolejnym przetarciu tafli.
W moim przypadku najbardziej praktyczne okazuje się trzymanie takiej ściereczki blisko łazienki. Dzięki temu nie czekam, aż na lustrze zbierze się cały zestaw śladów po codziennym użytkowaniu. Kilkadziesiąt sekund wystarcza, żeby przetrzeć taflę, gdy akurat to zauważę.

Obserwuj nas na Google







