Kiedy robi się chłodniej, swetry zaczynają zajmować większą część mojej szafy. Lubię mieć kilka prostych modeli, które rano zakładam do jeansów bez długiego zastanawiania się przed lustrem. Zauważyłam jednak, że moja jesienna garderoba z roku na rok robiła się coraz ciemniejsza. Czekolada, bordo, czerń i oliwka są piękne, ale czasem mam ochotę przełamać je czymś znacznie lżejszym. W tym sezonie padło na pudrowy róż prosto z Pepco.

Jesienna szafa nie musi kończyć się na brązie, bordo i czerni. Jasny sweter potrafi odmienić nawet najprostsze jeansy

Mam słabość do jesiennych kolorów, ale łatwo z nimi przesadzić. Gdy zakładam ciemne spodnie, brązową kurtkę i podobne dodatki, całość zaczyna wyglądać trochę zbyt ciężko. Właśnie dlatego w tym roku szukam pojedynczych rzeczy, które rozjaśnią moje codzienne zestawy.

Zobacz także:

Nie chodzi mi przy tym o wymianę połowy szafy. Wolę kupić jeden sweter do wykorzystania z ubraniami, które już mam. Padło na róż, który okazał się znacznie prostszy do noszenia, niż początkowo sądziłam. Pasuje do klasycznego niebieskiego denimu, szarości, kremu, beżu, a nawet czekoladowego brązu. I właśnie taki jasny akcent zauważyłam ostatnio w Pepco. Najpierw przyciągnął mnie cukierkowy kolor tego swetra, a następnie luźny, nieopinający sylwetki fason.

Różowy szenilowy sweter z Pepco kosztuje tylko 40 zł. Prosty fason i miękko wyglądająca dzianina przekonały mnie od razu

Prawdziwe zamieszanie u mnie w szafie zrobił tej jesieni szenilowy sweter z Pepco za 40 zł. Ma jasny, pasteloworóżowy kolor i bardzo prosty krój. W sklepie dostępne są rozmiary od S do XXL.

Najbardziej charakterystyczna jest jednak sama szenilowa dzianina. To właśnie ona nadaje swetrowi puszysty, delikatny wygląd. Materiał ma wyraźną fakturę, dzięki czemu nawet przy bardzo prostym fasonie całość nie wygląda nudno.

fot. archiwum prywatne/Story.pl

Sweter ma okrągły dekolt oraz długie rękawy. Przy mankietach i na dole pojawiają się prążkowane wykończenia. Nie ma napisów, aplikacji, guzików ani innych mocnych ozdób. Całą robotę robią kolor i struktura dzianiny. I właśnie ta prostota najbardziej mi odpowiada.

Podoba mi się też jego długość. Sweter nie jest ani za krótki ani mocno przedłużony. To klasyczny fason, który mogę nosić swobodnie wypuszczony na spodnie. Dla mnie właśnie takie modele najczęściej wygrywają w codziennej garderobie, bo nie muszę zastanawiać się, z czym będą dobrze wyglądały.

Jeden kolor wystarczy, żeby odświeżyć rzeczy, które już mam w szafie. Pudrowy róż jesienią łączę przede wszystkim z jeansem i czekoladowym brązem

Jesienią łatwo wpaść w pułapkę kupowania kolejnych rzeczy tylko dlatego, że zaczyna się nowy sezon. Ja wolę znaleźć jeden niedrogi element, który daje drugie życie temu, co od dawna wisi w szafie. Różowy szenilowy sweter z Pepco właśnie tak widzę. Za 40 zł dostaję prostą bazę, która może rozjaśnić kilka moich jesiennych zestawów, a nie ubranie przeznaczone tylko do jednej konkretnej stylizacji.

Pierwszą stylizację mam gotową właściwie bez żadnego wysiłku. Różowy sweter, klasyczne niebieskie jeansy, białe sneakersy i niewielka brązowa torebka. Na chłodniejszy dzień zamiast sneakersów wybiorę botki. To zestaw na zakupy, spacer czy zwykły dzień poza domem.

Jeszcze bardziej podoba mi się połączenie różu z czekoladowym brązem. Te dwa kolory świetnie się równoważą. Pastelowy sweter rozjaśnia ciemne spodnie albo spódnicę, a brąz sprawia, że róż nie wygląda przesadnie cukierkowo. Do tego złote kolczyki i jesienna stylizacja jest właściwie skończona.

To również może cię zainteresować: Rano chłodno, po południu ciepło. Ta lekka przejściówka z Pepco jest w sam raz na taką pogodę

Na bardziej spokojny zestaw wybrałabym kremowe spodnie oraz beżowy płaszcz. Róż byłby wtedy jedynym wyraźniejszym kolorem. Nie potrzebowałabym już wzorzystej apaszki ani mocnej torebki. Sweter za 40 zł ma dla mnie sens właśnie dlatego, że nie wymaga dokupowania reszty stylizacji. Wszystko, czego potrzebuję, prawdopodobnie już mam. Jeansy, proste spodnie, kurtka i wygodne buty wystarczą.