Herbata z cytryną, kawa z mlekiem albo kakao smakują jakoś lepiej, kiedy za oknem szybciej robi się ciemno, a wieczory spędzamy w domu. Mam też słabość do naczyń, które nie są częścią eleganckiego kompletu, tylko mają w sobie coś zabawnego. Czasem jeden taki kubek wystarczy, żeby ożywić całą kuchenną półkę.

Kubek z grzybkiem z Dino wygląda jak z jesiennej bajki. Teraz kosztuje 7,99 zł

Zajrzałam do oferty Dino i właśnie tam wypatrzyłam szklany kubek o pojemności 450 ml. Przeceniono go o 33 proc., z 11,99 zł na 7,99 zł. Przy takiej cenie jest to jeden z tych drobiazgów, które łatwo dorzucić do zwykłych zakupów spożywczych, szczególnie gdy akurat przydałby się nowy kubek do pracy albo do domu. Promocja potrwa do 29 września. 

Zobacz także:

Najbardziej spodobało mi się jednak nie samo szkło, ale uchwyt. Jest złoty, a na jego górze przysiadł maleńki czerwony grzybek. Wygląda jak muchomorek i od razu skojarzył mi się z ilustracjami w starych książkach dla dzieci. Sam kubek jest przezroczysty i dość prosty, dlatego ta mała figurka nie ginie wśród innych ozdób. Przeciwnie, gra tutaj pierwsze skrzypce.

fot: marketdino.pl

Pojemność 450 ml też ma znaczenie. To już całkiem spory kubek, więc widzę w nim przede wszystkim naczynie na dużą herbatę. Jesienią można nalać do niego napar z cytryną, pomarańczą i goździkami. Przez przezroczyste ścianki wszystkie dodatki będą dobrze widoczne. Równie dobrze sprawdzi się przy kakao albo kawie z dużą ilością mleka.

Nie każdemu spodoba się taki bajkowy detal. Osoby, które mają w kuchni wyłącznie proste, jednakowe naczynia, mogą uznać muchomorka za zbyt figlarnego. Ja właśnie za to go polubiłam. Nie wygląda jak kolejny anonimowy kubek z kompletu.

Szklany kubek może długo wyglądać ładnie. Kilka prostych nawyków pomaga uniknąć zacieków

Przezroczyste kubki mają jedną cechę, którą znam aż za dobrze. Widać na nich niemal wszystko. Ślady po wodzie, osad z herbaty czy niedokładnie wypłukany płyn do naczyń potrafią odebrać im cały urok. Dlatego najlepiej nie zostawiać brudnego kubka na pół dnia w zlewie. Po wypiciu napoju warto go przynajmniej przepłukać wodą.

Przy myciu ręcznym dobrze sprawdza się miękka gąbka. Mocne szorowanie nie jest zwykle potrzebne, a przy ozdobnych naczyniach szczególną ostrożność zachowałabym w okolicy dekoracji. Po umyciu kubek można dokładnie wypłukać i wytrzeć miękką ściereczką. To prosty sposób na ograniczenie widocznych zacieków po wyschnięciu wody.

Po kuchenne akcesoria zajrzyj też do Pepco: Pepco chyba pomyliło ceny. Za wielki półmisek z misternymi tłoczeniami, tylko tyle? A to boska kamionka na lata

Problemem bywają też ślady po herbacie i kawie. Zamiast czekać, aż ciemny nalot stanie się naprawdę trudny do usunięcia, lepiej myć naczynie regularnie. Przy ozdobnym kubku nie eksperymentowałabym również z bardzo agresywnymi środkami czy ostrymi druciakami. Delikatne mycie trwa chwilę, a jest znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem.

Gorąca herbata w szkle wymaga odrobiny uwagi. Najbardziej szkodzi mu nagła zmiana temperatury

Ze szkłem obchodzę się ostrożnie przede wszystkim wtedy, gdy w grę wchodzą duże różnice temperatur. Nie wlewam bardzo gorącego napoju do mocno schłodzonego naczynia i nie stawiam rozgrzanego kubka na zimnej powierzchni. Gwałtowna zmiana temperatury może być dla szkła niekorzystna.

W przypadku kubka z dekoracyjnym uchwytem zachowałabym też dodatkową ostrożność podczas przechowywania. Wrzucenie go pomiędzy ciężkie filiżanki i szklanki nie jest najlepszym pomysłem. Muchomorek jest właśnie tym elementem, dla którego kupuje się takie naczynie, więc szkoda byłoby go przypadkowo uszkodzić przy wyjmowaniu czegoś z szafki.

Ja postawiłabym ten kubek na łatwo dostępnej półce i używała na co dzień, zamiast chować go na specjalne okazje. Zwykła herbata z miodem naprawdę nie potrzebuje porcelanowej zastawy. Czasem wystarczy zabawny grzybek na uchwycie, żeby ponury jesienny wieczór zrobił się odrobinę przyjemniejszy.