Weekendowy poranek to jeden z tych momentów, kiedy naprawdę nie mam ochoty nigdzie się spieszyć. Zamiast od razu biec do kuchni, najchętniej zostałabym jeszcze chwilę pod kołdrą z kawą i czymś dobrym do jedzenia. Do tej pory kończyło się zwykle na samym planowaniu, bo jedzenie w łóżku bez odpowiedniego miejsca na talerz i kubek nie jest szczególnie wygodne. Ostatnio w naszym domu pojawiło się jednak coś, co zdecydowanie sprzyja takim leniwym porankom.
Stolik z Homla Zbychu kupił z myślą o śniadaniach do łóżka. Na promocji kosztował grosze
Od jakiegoś czasu wspominałam mężowi, że chętnie dostałabym kiedyś śniadanie do łóżka. Nie chodziło nawet o żadne wymyślne dania. Kawa, coś dobrego do jedzenia i możliwość zostania jeszcze chwilę pod kołdrą w zupełności by mi wystarczyły. Mąż najwyraźniej zapamiętał te rozmowy, bo w Homla kupił stolik Mooka, który ma służyć właśnie takim porankom.
Stolik z Homla ma 37 x 20 cm, więc jest niewielki i poręczny. Jego blat przypomina okrągłą tacę z podwyższoną krawędzią. Został też podzielony na kilka części, dzięki czemu poszczególne rzeczy mają na nim swoje miejsce. Można ustawić kubek, dołożyć coś do jedzenia i wygodnie przenieść całość do sypialni. Taki układ jest znacznie praktyczniejszy niż zwykły płaski blat.
Zobacz także:
Zbychu trafił też na dobrą cenę tego stolika. Teraz kosztuje tylko 69 zł, a przed obniżką trzeba było zapłacić za niego 129 zł. Oszczędność jest więc konkretna, zwłaszcza jak na rzecz, która ma mi sprawiać przyjemność przede wszystkim podczas leniwych weekendowych poranków. Na stronie Homla produkt jest obecnie oznaczony jako dostępny w dużej ilości, więc polecam rzucić na niego okiem.
fot. homla.com.pl
Drewniany stolik z akacji ma służyć nam przez lata. Naturalne usłojenie sprawia, że pięknie wygląda
Bardzo ucieszyło mnie, że mój mąż wybrał stolik wykonany z naturalnego drewna akacjowego. To twardy i trwały materiał, więc dobrze nadaje się do przedmiotów przeznaczonych do regularnego użytkowania. Mam nadzieję, że dzięki temu stolik posłuży nam przez wiele lat, a nie tylko przez jeden sezon.
Akacja ma też bardzo charakterystyczną kolorystykę. Ciepły odcień drewna sprawia, że stolik dobrze komponuje się z jasnymi, spokojnymi wnętrzami, ale równie dobrze może wyglądać w otoczeniu ciemniejszych dodatków. Nie trzeba więc dopasowywać do niego całego wystroju sypialni czy salonu.
Najwięcej uroku daje mu jednak naturalne usłojenie. Na powierzchni wyraźnie widać rysunek drewna, który nie jest identyczny w każdym egzemplarzu. Dzięki temu stolik nie wygląda jak masowo produkowana, idealnie jednolita rzecz. Ma swój naturalny charakter i właśnie za to najbardziej lubię drewniane dodatki.
Taki materiał nie powinien też szybko wyjść z mody. Drewno pojawia się we wnętrzach od lat i pasuje do bardzo różnych aranżacji. Ten stolik można wykorzystać między innymi w przestrzeniach urządzonych w stylu skandynawskim, boho, rustykalnym czy japandi. Dzięki temu nawet jeśli za jakiś czas zmienię dodatki albo kolorystykę pokoju, nadal bez problemu znajdę dla niego miejsce.
Action też ma ciekawe perełki do domu. Zobacz: Zrobiłam sobie kącik kawowy jak z Pinteresta, ale bez kupowania nowych mebli. Bambusowe cudo z Action porządkuje nawet filiżanki
Stolik do łóżka nie będzie czekał w szafie tylko na weekend. Składane nogi dają mu więcej możliwości
Śniadania do łóżka były głównym powodem, dla którego Zbychu kupił ten stolik, ale szybko znalazłam dla niego więcej zastosowań. Można wykorzystać go do podania kawy, owoców, ciasta, deseru czy innych przekąsek. Przyda się więc również wtedy, gdy ktoś wpadnie do nas na kawę i będę chciała wygodnie zanieść wszystko do salonu.
Bardzo praktyczne są składane nogi. Nie potrzebuję kolejnego mebla, który przez cały czas stoi w jednym miejscu i zabiera przestrzeń. Po użyciu stolik można złożyć i schować, a kiedy znów będzie potrzebny, wystarczy go wyjąć. Przy niewielkich mieszkaniach takie rozwiązania szczególnie doceniam.
Stolik może pełnić także funkcję niskiego stolika pomocniczego lub dekoracyjnego. Producent przewiduje jego wykorzystanie również na osłoniętym, zadaszonym tarasie. W cieplejszych miesiącach chętnie podam na nim kawę albo przekąski na zewnątrz.

Obserwuj nas na Google







