W niewielkim mieszkaniu najbardziej denerwują mnie drobiazgi, które ciągle nie mają swojego miejsca. Torebka ląduje na klamce, szalik na krześle w pokoju, a po klucze trzeba wracać, bo znów gdzieś się zapodziały. W przedpokoju robi się ciasno, chociaż przecież wcale nie trzymamy tam wielu rzeczy. Sama coraz częściej dochodzę do wniosku, że zamiast dokładać kolejne meble, lepiej porządnie przyjrzeć się przestrzeni, którą już mamy. Nawet tej zupełnie niepozornej.

IKEA ma drewniany wieszak z 12 haczykami za 39,99 zł. Wystarczy zawiesić go na drzwiach

Przeglądając ofertę IKEA, zatrzymałam się przy wieszaku Kompishäng z kolekcji limitowanej. Kosztuje 39,99 zł, a wygląda jak drewniana harmonijka, którą pamiętam jeszcze z dawnych mieszkań. Kojarzy mi się z prostymi, rozkładanymi wieszakami, jakie kiedyś wisiały niemal w każdym domu. Tyle że ten ma jeden szczegół, który szczególnie mnie zainteresował.

Zobacz także:

Nie trzeba robić dziur w ścianie! Wieszak zawiesza się na górnej krawędzi drzwi za pomocą dwóch zaczepów. W moim ciasnym przedpokoju to spore udogodnienie, bo na ścianach zwyczajnie nie mam już wolnego miejsca. A drzwi? Przecież i tak tam są.

fot: ikea.com

Najbardziej spodobało mi się jednak to, że wieszak ma aż 12 haczyków. Można na nich powiesić apaszki, lekkie torebki, czapki, szaliki czy smycze z kluczami. Zamiast szukać tych wszystkich drobiazgów przed wyjściem, wystarczy sięgnąć ręką.

Konstrukcja jest wykonana z litej sosny pokrytej bezbarwnym lakierem akrylowym. Jasne drewno wygląda lekko i nie przytłacza małego wnętrza. Wieszak ma 50 cm szerokości i 60 cm wysokości, więc przed zakupem sprawdziłabym, czy nie będzie przeszkadzał przy otwieraniu drzwi. Producent podaje też grubość drzwi wynoszącą 4 cm. Trzeba pamiętać, że po zawieszeniu przedmiotów drzwi nadal powinny swobodnie się zamykać.

Nie tylko do przedpokoju. Taka drewniana harmonijka przyda się w kilku miejscach

Od razu pomyślałam, że taki wieszak sprawdziłby się również w sypialni. Zwłaszcza gdy biżuteria, paski i apaszki wiecznie plączą się w szufladzie. Na niewielkich haczykach można rozwiesić naszyjniki czy korale, żeby były pod ręką i nie tworzyły jednego wielkiego supełka.
Dobrym miejscem byłaby też garderoba. Na drzwiach można trzymać dodatki, po które sięga się najczęściej. Zamiast przekopywać się przez ubrania w poszukiwaniu ulubionego szalika, od razu widać, gdzie wisi.

A łazienka? Tutaj widziałabym na nim lekkie akcesoria, na przykład opaski do włosów czy kosmetyczki z uchwytem, pod warunkiem że nie będą zbyt ciężkie. Drewna nie umieszczałabym jednak tam, gdzie jest stale narażone na wilgoć i zachlapanie.

Podoba mi się również możliwość zmiany miejsca bez zostawiania dziur. Dzisiaj wieszak może wisieć na drzwiach sypialni, a za jakiś czas przydać się gdzie indziej. W wynajmowanym mieszkaniu taka swoboda jest szczególnie cenna.

To też przyda ci się w przedpokoju: Jesienią ten tani gadżet z IKEA oszczędza mi biegania z mopem. Pani obok mnie od razu wrzuciła do koszyka

Mały przedpokój wcale nie musi być zagracony. Kilka prostych zmian robi ogromną różnicę

Sam wieszak nie rozwiąże wszystkich problemów z ciasnym korytarzem. Zauważyłam jednak, że najwięcej miejsca zabierają rzeczy, których w danej chwili w ogóle nie potrzebujemy. Dlatego zaczęłabym od butów. Przy drzwiach wystarczy zostawić pary używane na co dzień, a resztę przenieść do innego pomieszczenia. Podobnie z kurtkami. Zimowy płaszcz nie musi wisieć w przedpokoju przez całe lato.

Druga sprawa to podłoga. Im mniej rzeczy na niej stoi, tym łatwiej przejść, odkurzyć i umyć posadzkę. Nawet zwykłe ustawienie butów równo przy ścianie potrafi poprawić wygląd pomieszczenia.

Mam też słabość do dużych luster. Nie dodadzą ani centymetra, ale potrafią sprawić, że ciasne pomieszczenie wydaje się znacznie przestronniejsze. Podobnie działa dobre oświetlenie. Zamiast jednej słabej żarówki lepiej zadbać o jasne światło, które dociera również do ciemniejszych zakamarków.

Na koniec jeszcze drobiazg, o którym łatwo zapomnieć. Nie warto zapełniać każdego haczyka tylko dlatego, że jest wolny. Gdy na drzwiach powiesimy kilkanaście grubych kurtek i ciężkich toreb, zyskamy kolejny problem. Za to kilka apaszek, czapek i innych lekkich dodatków można tam wygodnie uporządkować.