Wyprzedaże mają na mnie przedziwny wpływ. Wchodzę po jedną rzecz, widzę czerwone oznaczenia i nagle zaczynam przypominać sobie, że przecież przydałby się jeszcze drobiazg do kuchni, coś dla dziecka albo nowy dodatek do domu. Staram się jednak nie traktować przeceny jak usprawiedliwienia dla niepotrzebnych zakupów. Przy obecnej promocji Pepco szczególnie opłaca się najpierw spojrzeć na ceny, policzyć wybrane produkty i dopiero później podejść do kasy. Tutaj przypadkowe dorzucanie kolejnych rzeczy wcale nie jest najlepszą strategią.

Promocja 1+1 gratis w Pepco ma ważną zasadę. Zamiast dwóch produktów trzeba patrzeć na zestawy po trzy

Nazwa promocji może nieco zmylić. Akcja obejmuje przecenione produkty z kategorii odzież i przemysł, a podstawowy zestaw promocyjny składa się z trzech rzeczy. Gdy wybieram trzy produkty spełniające warunki akcji, rabat odpowiada cenie najtańszego z nich. I właśnie tutaj zaczyna się cała zabawa z liczeniem. Załóżmy, że znajduję trzy potrzebne mi rzeczy. Jedna jest wyraźnie tańsza od dwóch pozostałych. To właśnie jej wartość wyznaczy wysokość rabatu. Gdy natomiast wybiorę w Pepco trzy produkty kosztujące tyle samo albo bardzo podobnie, korzyść będzie większa w stosunku do całej wartości takiego zestawu. Najbardziej opłacalny jest dobór rzeczy o podobnych lub identycznych cenach.

Zobacz także:

Dlatego nie zaczynam od pytania: „Co jeszcze mogę dorzucić?”. Najpierw zastanawiam się, czego naprawdę potrzebuję. Dopiero później zestawiam ze sobą ceny przecenionych produktów. To drobna zmiana w sposobie robienia zakupów, ale właśnie dzięki niej promocja nie kończy się koszykiem pełnym przypadkowych drobiazgów. Co ważne, promocja trwa tylko do 16 września. 

fot. Adobe Stock | MagdaWygralak

Najtańsza rzecz decyduje o wysokości rabatu. Dlatego produkty w podobnych cenach są tutaj najciekawszym wyborem

Przy trzech przecenionych produktach kosztujących odpowiednio 10, 15 i 20 zł rabat wynosi 10 zł. W rezultacie za taki zestaw płaci się 35 zł zamiast 45 zł. To pokazuje, dlaczego nie wrzucam do koszyka pierwszych trzech przecenionych rzeczy, które wpadną mi w oko. Gdy dwa produkty są znacznie droższe, a trzeci kosztuje symbolicznie, właśnie ten najtańszy ogranicza wysokość rabatu. Z punktu widzenia promocji ciekawszy jest zestaw, w którym wartości poszczególnych rzeczy są do siebie zbliżone.

Szukasz ciekawych inspiracji do wnętrz? To też może wpaść ci w oko: Nie potrzebuję ciężkich zasłon, żeby ocieplić salon. Ta haftowana firana z Sinsay robi to znacznie subtelniej

Jest jednak coś ważniejszego od matematyki. Nie kupuję trzeciego produktu wyłącznie po to, żeby „coś dostać”. Rabat ma sens wtedy, gdy wszystkie rzeczy rzeczywiście mi się przydadzą. Inaczej zamiast oszczędności mam po prostu kolejny przedmiot w szafce. Dobrym pomysłem są wspólne zakupy. Gdy ja potrzebuję jednej przecenionej rzeczy, mama drugiej, a koleżanka wypatrzyła trzecią, łatwiej skompletować zestaw bez kupowania na siłę. Przy tej konstrukcji promocji zakupy grupowe mogą okazać się interesującym rozwiązaniem.

Cztery albo pięć rzeczy nie oznacza kolejnego gratisu. Przy kasie liczą się pełne trójki produktów

To szczegół, który najłatwiej przeoczyć. Zasady przewidują rozliczanie pełnych zestawów po trzy produkty. Gdy w koszyku znajdują się cztery artykuły objęte akcją, najdroższy zostaje wyłączony z promocji, a pozostałe trzy tworzą zestaw. Przy pięciu produktach poza promocją pozostają dwa najdroższe, a pozostała trójka jest rozliczana zgodnie z jej zasadami. Sześć produktów wygląda już inaczej. Powstają wtedy dwie pełne trójki, a według informacji przytoczonych przez Fakt zniżka obejmuje sumę cen dwóch najtańszych produktów. To właśnie dlatego przed kasą naprawdę przydaje się chwila liczenia.

Sama zrobiłabym jeszcze jedną rzecz. Rozłożyłabym zakupy na stole albo w koszyku i porównała ceny. Przy czterech czy pięciu artykułach sprawdzam, czy dodatkowe rzeczy rzeczywiście są mi potrzebne i czy dokładanie kolejnych ma ekonomiczny sens. Promocja nie powinna decydować za mnie, co kupuję. Warto też zwracać uwagę na oznaczenia na półkach. Akcja nie oznacza, że dowolne trzy produkty z całego sklepu automatycznie utworzą zestaw. Dotyczy przecenionego asortymentu objętego promocją, dlatego przed zakupem sprawdzam oznaczenie produktu i aktualne warunki akcji.