Jesień zbliża się coraz większymi krokami i większość osób skupia się teraz przede wszystkim na kompletowaniu garderoby na chłodniejsze dni. Ja myślę jednak również o tym, co zrobić z ubraniami, których za chwilę przestanę używać. Lubię rozpoczynać nowy sezon z uporządkowaną szafą, bo znacznie łatwiej później komponować codzienne zestawy. Nie potrzebuję do tego dodatkowych mebli. Tym razem wystarczyła mi jedna praktyczna perełka znaleziona w Sinsay.

Organizer z Sinsay zrobi porządek przed jesienią. Letnie rzeczy znikną z mojej szafy

Zbliżamy się do końca sierpnia, a wraz z wrześniem pogoda zacznie powoli wymuszać zmianę garderoby. Letnie ubrania są zazwyczaj cienkie i same w sobie nie zajmują wiele miejsca, ale przed każdym nowym sezonem wolę oddzielić rzeczy, których przez najbliższe miesiące raczej nie założę. Oczywiście część topów czy lekkich koszul zostaje ze mną na dłużej, bo świetnie sprawdzają się jako baza warstwowych stylizacji. Stroje kąpielowe, plażowe narzutki, krótkie spodenki czy typowo wakacyjne miniówki mogą jednak spokojnie poczekać na kolejny sezon.

Zobacz także:

Do tej pory takie rzeczy lądowały zazwyczaj gdzieś na dnie szafy. Tym razem postanowiłam podejść do porządków nieco praktyczniej i podczas przeglądania Sinsay znalazłam pudełko do przechowywania ubrań. Ma 50 x 40 x 33 cm, więc bez problemu zmieszczę w nim sporą część letniej garderoby. Za szary wariant zapłaciłam 35,99 zł, dlatego nie był to duży wydatek, a już teraz widzę, że znacznie ułatwi mi sezonową reorganizację szafy. Do zakupu dodatkowo przekonała mnie popularność produktu i świetne oceny osób, które zamówiły go wcześniej.

Pudełko do przechowywania ubrań ma praktyczne okienko. Wybrałam bestsellerowy szary wariant

Najbardziej w tym pudełku urzekło mnie przezroczyste okienko umieszczone z przodu. Dzięki niemu wystarczy jedno spojrzenie, żebym wiedziała, co schowałam w środku, bez otwierania organizera i przekładania całej zawartości. Pudełko jest zamykane na zamek, dlatego ubrania są osłonięte i nie zbierają kurzu. Po wypełnieniu postawiłam je na szafie w sypialni, gdzie nie zabiera mi cennego miejsca na półkach, a jednocześnie mam je pod ręką, gdy czegoś potrzebuję.

fot. sinsay.com

Spośród dostępnych wariantów wybrałam szary, bo najlepiej pasuje do jasnych kolorów w mojej sypialni i ustawiony na szafie nie przyciąga niepotrzebnie uwagi. W Sinsay dostępna jest również czarna wersja pudełka, która kosztuje mniej, bo 29,99 zł. Mimo niższej ceny nie zdecydowałam się właśnie na nią, ponieważ czerń byłaby u mnie zbyt mocnym, kontrastowym akcentem. Szarość jest znacznie subtelniejsza i lepiej wtapia się w aranżację, a dodatkowo to właśnie ten wariant ma status bestsellera i cieszy się większą popularnością.

Tak polubiłam ten sposób przechowywania, że zastanawiam się już nad dokupieniem dwóch kolejnych organizerów. Ustawione obok siebie na szafie pozwoliłyby mi posegregować również inne rzeczy i utrzymać porządek bez upychania wszystkiego na wolnych półkach.

Sinsay ma więcej świetnych organizerów. Zobacz: Przed jesienią robię miejsce na botki. Klapki i sandały schowam w tym hicie z Sinsay za 33 zł. Porządek gwarantowany

Organizer do szafy zbiera świetne opinie. Klienci wystawili mu maksymalną ocenę

Popularność szarego organizera z Sinsay nie kończy się na oznaczeniu „Bestseller”. Produkt zebrał już 50 opinii, a jego średnia wynosi aż 5/5. Tak wysoka nota przy tej liczbie ocen zdecydowanie zwróciła moją uwagę i była jednym z argumentów, które ostatecznie przekonały mnie do zakupu.

Wśród opinii możemy przeczytać m.in.:

Doskonały organizer, przestronny, dobrej jakości, na pewno powtórzę zakup.

Genialny patent na porządek w garderobie, z daleka widzisz co jest w środku, bardzo porządnie wykonane, zamki błyskawiczne mocne.

Super pudełko. Kupiłam jedno do przechowywania na szafie , ale okazało się dobre i do gier planszowych. Więc musiałam zamówić drugie.

Przed jesienią zamierzam zrobić porządki raz, a porządnie, zamiast przez kolejne miesiące przekładać nieużywane ubrania z miejsca na miejsce. Za 35,99 zł zyskałam prosty sposób na oddzielenie letniej garderoby od rzeczy, które rzeczywiście będę nosić. Gdy przyjdą cieplejsze miesiące, wystarczy otworzyć pudełko i ponownie zamienić zawartość szafy.