Mój balkon może nie imponuje metrażem, ale kiedy tylko robi się cieplej, spędzam na nim każdą wolną chwilę. Rano piję tam kawę, po południu doglądam roślin, a wieczorem najchętniej zaszyłabym się w fotelu z książką. Do pełni szczęścia brakuje mi wtedy tylko nastrojowego oświetlenia. Nie przepadam jednak za plątaniną kabli, przedłużaczami i koniecznością szukania wolnego gniazdka.
Dlatego od kilku sezonów zwracam szczególną uwagę na dekoracje, które mogą działać bez podłączania do prądu. Zamiast zostawiać wszystkie przygotowania na pierwsze ciepłe dni, wolę rozglądać się za ciekawymi okazjami wcześniej. Tym razem opłaciło mi się zajrzeć do Dealz.
Zobacz także:
Lampki solarne na balkon to wygodny sposób na nastrojowe oświetlenie. Bez kabli i dodatkowych rachunków
Gdy tylko przychodzą cieplejsze dni, zaczynam urządzać balkon niemal od nowa. Wystawiam doniczki, odświeżam meble i szukam sposobów na stworzenie przyjemnej atmosfery po zmroku. W małej przestrzeni nie potrzeba wielu dekoracji, żeby zauważyć różnicę. Niekiedy kilka delikatnych punktów świetlnych wystarczy, by zwyczajny kącik wypoczynkowy nabrał zupełnie innego charakteru.
Szczególnie lubię lampki solarne, ponieważ nie wymagają prowadzenia przewodów przez balkon. W ciągu dnia ich panele wykorzystują światło słoneczne do ładowania akumulatorów, a zgromadzona energia zasila diody LED po zmroku. Nie trzeba więc korzystać z domowego gniazdka.
Warto jednak pamiętać, że takie oświetlenie pełni przede wszystkim funkcję dekoracyjną. Długość świecenia zależy między innymi od nasłonecznienia, pogody i pojemności akumulatora. Na moim północnym balkonie lampki mogą mieć trudniejsze warunki niż na południowym, dlatego zawsze zwracam uwagę na miejsce montażu.
fot. mat. własne Story.pl
W Dealz znalazłam świecące kule solarne za 8 zł. Przy zakupie 4 sztuk jedna jest gratis
Podczas ostatniej wizyty w Dealz zauważyłam spory ekspozytor z lampkami w kształcie mlecznobiałych kul. Od razu wyobraziłam sobie, jak wyglądałyby ustawione między doniczkami z kwiatami. Ich prosta forma pasuje zarówno do nowoczesnych balkonów, jak i bardziej naturalnych aranżacji z drewnem, wikliną oraz zielenią.
Szukasz ciekawych dodatków do domu? To też warto sprawdzić: Myślałam, że za takie pieniądze kupię co najwyżej półkę. A to drewniana szafka ze smukłymi nóżkami, jakość jak dawniej
Każda kula została osadzona na ciemnej podstawie z nóżką przeznaczoną do wbicia w podłoże. Dzięki temu można wykorzystać je w większych donicach, rabatach albo wzdłuż ogrodowej ścieżki. Jasne klosze wyglądają subtelnie także za dnia, więc nie trzeba ich chować, kiedy przestają świecić.
Największą niespodzianką okazała się jednak cena. Na ekspozytorze widniała informacja o promocji 3+1 gratis, a pojedyncza lampka była oznaczona ceną 8 zł. Oznacza to, że za cztery sztuki można zapłacić 24 zł zamiast 32 zł. W przeliczeniu wychodzi zaledwie 6 zł za jedną kulę.
Gdzie ustawić solarne kule, żeby wyglądały najpiękniej? Mam kilka pomysłów na balkon i ogród
Takie lampki najchętniej umieściłabym w dużych donicach ustawionych przy balustradzie. Cztery świecące kule mogłyby stworzyć spójną kompozycję, zwłaszcza w towarzystwie ozdobnych traw, pelargonii albo innych roślin balkonowych.
W ogrodzie można wykorzystać je do zaakcentowania brzegu rabaty lub wyznaczenia ścieżki. Najlepiej rozmieścić je w podobnych odstępach, a nie skupiać wszystkie w jednym miejscu. Dzięki temu światło będzie stanowiło delikatny akcent w kilku punktach. Przed ustawieniem lampek warto również sprawdzić, czy panel słoneczny nie zostanie zasłonięty przez liście. Nawet najładniejsza dekoracja niewiele pomoże, gdy przez cały dzień będzie stała w głębokim cieniu.

Obserwuj nas na Google







