Ostatnio coraz uważniej przyglądam się domowym rachunkom. Staram się gasić światło w pustych pokojach, nie włączać pralki dla kilku rzeczy i rozsądniej korzystać z urządzeń kuchennych. Nie chodzi o wielkie wyrzeczenia. Wolę znaleźć kilka drobnych sposobów na oszczędzanie, które nie utrudniają codziennego życia.

Zauważyłam jednak, że najczęściej skupiamy się na sprzętach, które włączamy i wyłączamy. Tymczasem w domu są również urządzenia działające niemal bez przerwy. Nawet jeśli pobierają stosunkowo niewiele energii w danej chwili, robią to przez wiele godzin. Dlatego warto zadbać o to, żeby nie musiały pracować ciężej, niż to konieczne.

Zobacz także:

Lodówka dosunięta do ściany może zużywać więcej prądu. Zajrzyj za nią jeszcze w tym tygodniu

Pierwszą rzeczą, którą sprawdziłabym w kuchni, jest odległość lodówki od ściany. Wiele osób ustawia ją możliwie najbliżej mebli, żeby nie tracić cennego miejsca. Sama doskonale to rozumiem, szczególnie w niewielkiej kuchni. Problem polega na tym, że lodówka nie tylko chłodzi produkty znajdujące się w środku. Musi również oddawać ciepło na zewnątrz. W zależności od konstrukcji urządzenia odbywa się to przez elementy umieszczone z tyłu lub w bocznych ściankach.

Kiedy wokół obudowy brakuje miejsca na przepływ powietrza, oddawanie ciepła może być utrudnione. W efekcie sprężarka musi intensywniej pracować, żeby utrzymać ustawioną temperaturę. W przypadku wielu lodówek wolnostojących zaleca się pozostawienie około 5 do 10 cm wolnej przestrzeni z tyłu oraz 2 do 3 cm po bokach. Nie są to jednak wartości obowiązujące każdy model. Niektóre nowoczesne urządzenia mają inne wymagania, dlatego najważniejsze są wskazówki z instrukcji producenta. Warto na to zwrócić uwagę, żeby oszczędzać na rachunkach. 

Nie przesuwałabym więc ciężkiego sprzętu na ślepo. Najpierw sprawdziłabym zalecane odległości, a jeśli trzeba go przestawić, poprosiłabym kogoś o pomoc. Trzeba uważać na przewód zasilający, podłączenie wody w modelach z kostkarką i stabilność urządzenia. W lodówkach do zabudowy sytuacja wygląda nieco inaczej. Tutaj szczególnie ważne są drożne otwory wentylacyjne w meblach. Zasłonięcie kratek albo zastawienie ich przedmiotami może ograniczać przepływ powietrza. To właśnie taka pozornie niewielka poprawka może pomóc urządzeniu pracować w lepszych warunkach.

fot. Adobe Stock | makistock

Piekarnik i kaloryfer to nie najlepsi sąsiedzi lodówki. Dodatkowe ciepło zmusza ją do większego wysiłku

Drugą rzeczą, na którą zwróciłabym uwagę, jest otoczenie chłodziarki. W wielu kuchniach sprzęty ustawiamy tam, gdzie akurat znalazło się miejsce. Nie zawsze mamy możliwość zaplanowania wszystkiego od początku. Tymczasem lodówka stojąca tuż obok piekarnika, płyty grzewczej albo kaloryfera może zużywać więcej energii. Kiedy sąsiednie urządzenia oddają ciepło, chłodziarka musi pracować w cieplejszym otoczeniu.

Szukasz praktycznych porad? To też warto sprawdzić: Odmierzam 5 kropelek na łyżeczce i hop do wiadra. Podłogi lśnią i pachną jak „giardino di limoni”

Nie jest to najlepsze rozwiązanie, zwłaszcza gdy piekarnik często pracuje przez dłuższy czas. Problem może być bardziej odczuwalny podczas świątecznych przygotowań, kiedy pieczemy kilka potraw jedna po drugiej. Warto też pamiętać o kuchennym grzejniku. W sezonie zimowym rozgrzany kaloryfer może podnosić temperaturę wokół lodówki. Jako praktyczny punkt odniesienia przyjmuje się zachowanie około 30 cm odstępu od grzejnika, choć zawsze warto sprawdzić wymagania konkretnego urządzenia.

Co zrobić, gdy mamy małą kuchnię i nie możemy przestawić sprzętów? Czasami rozwiązaniem będzie odpowiednio zaprojektowana przegroda izolacyjna między piekarnikiem a chłodziarką. Taki element musi jednak nadawać się do danego układu i nie może zasłaniać wentylacji. Nie zapominałabym również o słońcu. Lodówka ustawiona przy mocno nasłonecznionym oknie może nagrzewać się dodatkowo, szczególnie latem.

Źle domykające się drzwi lodówki też kosztują. Uszczelki warto obejrzeć podczas zwykłego sprzątania

Nie zawsze trzeba przesuwać meble, żeby poprawić warunki pracy lodówki. Czasem problem znajduje się dokładnie tam, gdzie codziennie sięgamy po mleko, masło czy warzywa. Chodzi o uszczelki drzwi. Ich zadaniem jest ograniczanie dopływu ciepłego powietrza do wnętrza chłodziarki. Kiedy są zabrudzone, uszkodzone albo nie przylegają prawidłowo, urządzenie może częściej uruchamiać chłodzenie.

Podczas sprzątania przyjrzałabym się całej uszczelce. Sprawdziłabym, czy nie ma pęknięć, zniekształceń albo zabrudzeń utrudniających domykanie drzwi. W wielu przypadkach wystarczy delikatne czyszczenie zgodne z instrukcją producenta. Warto też zwrócić uwagę, czy nic nie blokuje drzwi od środka. Zbyt duży pojemnik ustawiony na półce albo źle wsunięta szuflada mogą sprawić, że drzwi pozostaną lekko uchylone.

Nie lekceważyłabym również problemów z wypoziomowaniem. Lodówka powinna stać stabilnie, zgodnie z zaleceniami producenta. W niektórych modelach prawidłowe ustawienie nóżek pomaga drzwiom domykać się pod własnym ciężarem. Dobrym nawykiem jest także przygotowanie potrzebnych produktów przed gotowaniem. Kiedy wiem, że robię sałatkę, wyjmuję składniki za jednym razem. Nie muszę wtedy otwierać lodówki co kilkanaście sekund. To drobiazg, ale ogranicza czas, przez który do środka dostaje się cieplejsze powietrze z kuchni.

Jedna poprawka nie gwarantuje ogromnej obniżki rachunków. Może jednak ograniczyć niepotrzebne zużycie energii

Najbardziej podoba mi się w tych sposobach to, że nie wymagają kupowania nowej lodówki. Wystarczy najpierw sprawdzić, czy urządzenie ma odpowiednią wentylację i czy nic nie utrudnia mu pracy. Nie obiecywałabym jednak, że po odsunięciu chłodziarki od ściany rachunki za prąd natychmiast spadną o kilkadziesiąt procent. Rzeczywista oszczędność zależy od modelu urządzenia, jego wieku, temperatury w kuchni i wcześniejszego ustawienia.

Przy okazji zajrzałabym także do instrukcji i sprawdziła zalecaną temperaturę chłodzenia. Zbyt niska nastawa może zwiększać zużycie energii, choć nie zawsze jest potrzebna do prawidłowego przechowywania żywności. W wielu domowych lodówkach odpowiednim punktem odniesienia jest około 4 stopni Celsjusza.