Poranna kawa z mlekiem, herbata po obiedzie, a może gorące kakao w chłodny wieczór? Każda z nas ma swój ulubiony napój i naczynie, po które sięga niemal odruchowo. Jedne kubki są wygodne, inne mają zabawne napisy, a jeszcze inne trzymamy na specjalne okazje, bo są po prostu zbyt ładne, żeby o nich zapomnieć.
Mam słabość właśnie do tej ostatniej grupy. Szczególnie podobają mi się proste formy z jednym eleganckim detalem. Bez wielkich kwiatów, krzykliwych kolorów i napisów na pół kubka. Taka zastawa nie wychodzi szybko z mody, a przy odpowiednim nakryciu stołu potrafi wyglądać naprawdę odświętnie.
Zobacz także:
Rossmann ma żłobione kubki w śmietankowym odcieniu. Delikatny złoty rant nadaje im elegancji
Na półce Rossmanna wypatrzyłam ceramiczne kubki Elloy, które wyglądają jak element droższej kolekcji do kawy i herbaty. Ich największym atutem jest połączenie trzech szczegółów: ciepłej bieli, pionowych żłobień i cienkiego złocistego rantu. Nie jest to śnieżnobiała ceramika o chłodnym odcieniu. Kolor przypomina raczej śmietankę dodaną do kawy, dzięki czemu naczynia prezentują się przytulniej. Łatwo wyobrazić je sobie na drewnianym stole, obok lnianej serwetki czy prostego talerzyka.
Pionowe rowki pokrywają niemal całą zewnętrzną powierzchnię. Sprawiają, że kubek nie wygląda zwyczajnie, choć jego kształt jest bardzo prosty. Takie zdobienia kojarzą mi się z ceramiką z małych pracowni, w których dużą uwagę przykłada się do faktury i wykończenia. Najpiękniejszym detalem jest cienka złocista obwódka przy brzegu. Nie przytłacza białej powierzchni, tylko delikatnie ją podkreśla. Dzięki temu naczynie nabiera elegancji, ale nie wygląda przesadnie wystawnie. Podoba mi się również klasyczne, zaokrąglone uszko. Całość przypomina zastawę, którą można zobaczyć w eleganckiej herbaciarni, choć bez zbędnych ozdób.
fot. mat. własne Story.pl
Kawa w takim kubku wygląda jak podana w paryskim bistro. Nie trzeba kupować całego serwisu
Wiele osób marzy o pięknie nakrytym stole, ale kompletna zastawa potrafi sporo kosztować. Do tego dochodzi kwestia miejsca. W niewielkiej kuchni trudno znaleźć kolejną półkę na filiżanki, spodki i dzbanki, które wyciąga się zaledwie kilka razy w roku. Dlatego coraz bardziej podobają mi się naczynia, które można łączyć z tym, co już mamy. Śmietankowe kubki są pod tym względem wyjątkowo wdzięczne.
Szukasz ciekawych rozwiązań do domu? To też warto sprawdzić: Myślałam, że za takie pieniądze kupię co najwyżej półkę. A to drewniana szafka ze smukłymi nóżkami, jakość jak dawniej
Wyobrażam sobie taki zestaw na niedzielnym śniadaniu. Na stole leży jasny obrus, obok stoją talerzyki z domowym ciastem, a w kubkach paruje kawa. Nic wyszukanego, a jednak całość przypomina małe francuskie bistro. Złocisty akcent świetnie pasowałby do sztućców w ciepłym odcieniu metalu, ale wcale nie trzeba ich kupować. Zwykłe srebrne łyżeczki również będą wyglądały dobrze. Najważniejsze, żeby nie dodawać zbyt wielu konkurujących ze sobą dekoracji.
Jesienią połączyłabym tę ceramikę z beżową podkładką i niewielkim wazonem z suszonymi gałązkami. Zimą wystarczy świąteczna serwetka, kilka gałązek świerku i talerz z pierniczkami. Takie kubki nie muszą więc czekać na Boże Narodzenie. Mogą służyć codziennie, a od święta stać się częścią bardziej uroczystego nakrycia.
Białe kubki ze złotem pasują do nowoczesnej i tradycyjnej kuchni. Jeden detal może zmienić wygląd całej półki
W kuchni często trzymamy kubki na widoku. Jedne wiszą na haczykach, inne stoją na otwartej półce albo obok ekspresu. Właśnie dlatego ich wygląd ma znaczenie nawet wtedy, gdy akurat z nich nie korzystamy. W jasnej kuchni żłobiona ceramika będzie niemal stapiać się z otoczeniem. Jej faktura sprawi jednak, że półka nie będzie wyglądała monotonnie. Z kolei przy ciemnych frontach mebli biel stworzy wyraźny, elegancki kontrast.
Szczególnie ciekawie widziałabym te kubki w niewielkim kąciku kawowym. Wystarczy tacka, puszka z kawą, pojemnik na herbatę i dwa jednakowe naczynia. Zamiast przypadkowej zbieraniny przedmiotów powstaje uporządkowane miejsce, z którego przyjemnie korzystać. Można też ustawić je obok ceramicznych miseczek lub talerzyków w podobnym kolorze. Nie muszą pochodzić z tej samej kolekcji. Czasami drobne różnice w fakturach wyglądają ciekawiej niż idealnie dopasowany komplet.
Rossmann wyprzedaje ceramiczne kubki Elloy. Czerwona metka oznacza sporą obniżkę
Dopiero po obejrzeniu wszystkich detali spojrzałam na cenówkę. I właśnie wtedy zrobiło się naprawdę interesująco. Kubek ceramiczny Elloy kosztuje w Rossmannie 7,99 zł za sztukę. Na czerwonej etykiecie widać wcześniejszą cenę regularną 12,99 zł. Oznacza to obniżkę o 5 zł, czyli około 38,5 procent. Przy zakupie czterech sztuk można więc skompletować niewielki zestaw za 31,96 zł, oszczędzając łącznie 20 zł w porównaniu z ceną regularną.
Warto również pamiętać, że dostępność wyprzedażowych produktów może różnić się między drogeriami. Cena widoczna na zdjęciu potwierdza ofertę w danym sklepie, ale nie oznacza, że identyczne kubki czekają w każdej placówce. Dla mnie urok tej propozycji tkwi w prostocie. Żłobiona powierzchnia, śmietankowa biel i delikatne złoto tworzą połączenie, które nie potrzebuje żadnych dodatkowych ozdób. To właśnie taki drobiazg, dzięki któremu nawet zwyczajna popołudniowa herbata może stać się trochę przyjemniejsza.

Obserwuj nas na Google







