Latem uwielbiam świeże, lekkie zapachy, szczególnie te z cytrusami i delikatnymi kwiatami. Jesienią moje upodobania zupełnie się zmieniają. Zaczynam wtedy szukać cieplejszych kompozycji, w których pojawia się odrobina przypraw, drewna i słodyczy. Lubię również testować perfumeryjne nowości, bo czasami właśnie wśród niedrogich produktów trafiają się najciekawsze odkrycia. Ostatnio prawdziwą perełkę znalazłam w Hebe.
Arabski zapach z Hebe przyciągnął mnie orientalnym opakowaniem. Za ogromną mgiełkę zapłaciłam niecałe 22 zł
Podczas ostatniej wizyty w Hebe moją uwagę przyciągnęła niewielka kolekcja zapachowych nowości. Spośród nich od razu wyróżniła się mgiełka Azhaara Wardat ‘Arabiyya. Jej opakowanie wygląda naprawdę ciekawie. Ciemnobrązowy flakon zdobią złote ornamenty inspirowane orientalnymi wzorami, a całość uzupełnia elegancki atomizer. Już sam wygląd sprawił, że zapragnęłam sprawdzić, co kryje się w środku.
Zobacz także:
Od pewnego czasu coraz częściej słyszę o arabskich perfumach. Kobiety zachwycają się ich wyrazistymi, ciepłymi kompozycjami, które często łączą kwiaty, przyprawy i nuty drzewne. Takie aromaty szczególnie podobają mi się jesienią, dlatego nowość Azhaara od razu mnie zaintrygowała.
Spodobało mi się również to, że jest to perfumowana mgiełka do ciała. Lubię takie produkty, bo mogę otulić się ulubionym aromatem, a później odświeżyć go w ciągu dnia. Wystarczy kilka psiknięć, żeby zapach towarzyszył mi podczas codziennych zajęć.
To, co zaskoczyło mnie najbardziej, to cena tej mgiełki. Flakon ma aż 250 ml, a w Hebe kosztuje zaledwie 21,99 zł. Przy tak dużej ilości produktu wydało mi się to naprawdę niewielką kwotą. Uznałam więc, że mogę pozwolić sobie na mały zapachowy eksperyment.
fot. hebe.pl
Po pierwszym przetestowaniu wiedziałam już, że był to dobry pomysł. Mgiełka ma ciepły, otulający charakter, który od razu skojarzył mi się z jesiennymi wieczorami. Jest w niej coś zmysłowego i eleganckiego, dlatego zamierzam sięgać po nią regularnie przez najbliższe miesiące.
Perfumowana mgiełka pachnie szafranem, różą i bursztynem. To zapach jak ciepły sweter na jesienne chłody
Najbardziej spodobało mi się to, jak ciekawie rozwija się zapach Azhaara Wardat ‘Arabiyya. Nie jest jednostajny, ponieważ producent połączył w nim kilka wyrazistych nut, które stopniowo tworzą ciepłą, orientalną kompozycję.
Na początku wyczuwalny jest szafran i kadzidło. Szafran kojarzy mi się z ciepłymi przyprawami, ma w sobie coś lekko korzennego i eleganckiego. Kadzidło dodaje mu natomiast głębi oraz odrobiny tajemniczości. To połączenie sprawia, że zapach od pierwszych chwil ma zdecydowany charakter.
Po pewnym czasie do głosu dochodzi róża i paczula. Róża wnosi kwiatową delikatność, która pięknie łagodzi intensywniejsze nuty początkowe. Paczula nadaje kompozycji ziemistego, nieco ciemniejszego charakteru. Dzięki temu mgiełka pachnie kobieco, ale jednocześnie ma w sobie coś bardziej wyrazistego niż zwykłe, słodkie zapachy.
Najbardziej otulająca jest jednak baza. Tworzą ją bursztyn i intensywne nuty drzewne. Bursztyn w perfumiarstwie kojarzy się z ciepłem, miękką słodyczą i zmysłowością. Drewno dodaje mu elegancji oraz sprawia, że cała kompozycja nabiera głębi. Właśnie ta końcowa część zapachu najbardziej przypadła mi do gustu. Przypomina mi otulenie się grubym, miękkim swetrem po powrocie z chłodnego spaceru. Jest ciepła, przyjemna i idealnie wpisuje się w klimat jesieni.
To też może cię zainteresować: W tym burgundowym dresie wyglądam jak modna it girl z Instagrama. A cały komplet upolowałam w Pepco za mniej niż stówkę
Mgiełka do ciała z Hebe dopiero pojawiła się w sprzedaży. Już zbiera pierwsze pozytywne opinie
Azhaara Wardat ‘Arabiyya jest nowością w Hebe, a już zaczęła zbierać pierwsze pozytywne opinie. Komentarzy nie ma jeszcze zbyt wielu, ale wygląda na to, że orientalna kompozycja przypadła kupującym do gustu. Mam przeczucie, że zainteresowanie tym zapachem będzie rosło, szczególnie teraz, gdy coraz chętniej sięgamy po cieplejsze aromaty. Wśród pierwszych opinii można przeczytać między innymi:
Zapach dość intensywny, wieczorowy, dobrze trzyma się na skórze.
Mgiełka jest dość długo wyczuwalna.
Jak widać, kobiety mocno chwalą sobie trwałość tej mgiełki. Zdecydowanie mogę to potwierdzić, bo na mojej skórze zapach rzeczywiście utrzymuje się przez cały dzień. Jak na mgiełkę do ciała to naprawdę znakomity wynik, szczególnie że zapłaciłam za nią tak niewiele.

Obserwuj nas na Google







