Mój salon nie należy do największych, dlatego każdy nowy mebel musi być dobrze przemyślany. Duży stolik kawowy na środku pokoju tylko utrudniałby przechodzenie, a przecież potrzebuję miejsca, gdzie mogę odłożyć kubek herbaty, telefon czy książkę. Długo szukałam czegoś niewielkiego, ale nie chciałam kolejnego zwyczajnego stolika na czterech prostych nogach. Zależało mi na czymś, co będzie praktyczne, a przy okazji ozdobi wnętrze. W końcu znalazłam dokładnie taki mebel w Sinsay.

WIDEO…

player placeholder

Drewniany blat i stalowa podstawa. Ten stolik z Sinsay wygląda na znacznie droższy

Nie spodziewałam się, że w Sinsay, gdzie zwykle zaglądam po drobne dekoracje i dodatki do mieszkania, znajdę tak ciekawy mebel. Szczególnie zaskoczyły mnie materiały wykorzystane do jego wykonania. Zamiast konstrukcji z tworzywa sztucznego mamy tutaj połączenie drewna i stali, które kojarzy mi się z wyposażeniem znacznie droższych sklepów meblowych.

Według informacji producenta stolik składa się w 80% ze stali i w 20% z drewna. Drewniany blat wnosi do wnętrza odrobinę ciepła, natomiast metalowa podstawa odpowiada za konstrukcję mebla. Takie zestawienie materiałów wygląda elegancko, ale nie jest przesadnie ozdobne.

Zobacz także:

Co ciekawe, za ten meblowy elegancik zapłaciłam zaledwie 59,99 zł. Przy takiej kwocie spodziewałam się raczej prostego stolika pomocniczego, a nie czegoś o tak oryginalnej konstrukcji. Produkt ma również oznaczenie bestsellera, więc najwyraźniej nie tylko ja zwróciłam na niego uwagę.

Zamiast czterech nóg ma jeden stalowy zawijas. Finezyjny kształt robi cały efekt

Najciekawszym elementem stolika jest bez wątpienia jego podstawa. Czarna, stalowa noga została wygięta w fantazyjny łuk przypominający literę C. Z jednej strony wygląda jak niewielka rzeźba, a z drugiej sprawia, że blat znajduje się nad podstawą w charakterystyczny sposób. To właśnie ta nietypowa sylwetka odróżnia go od tradycyjnych stolików kawowych.

stolik z Sinsay
fot. sinsay.com

Okrągły blat ma średnicę 40 cm, a cały mebel mierzy 60 cm wysokości. Dzięki takim proporcjom stolik jest zgrabny i nie przytłacza przestrzeni. Można ustawić go obok kanapy lub fotela, żeby mieć ulubiony napój w zasięgu ręki. Podstawa pozwala również przysunąć stolik do siedziska, o ile jego konstrukcja i prześwit pod meblem na to pozwalają.

Bardzo podoba mi się połączenie ciepłego brązu blatu z matową czernią nogi. Pasuje zarówno do jasnej, kremowej kanapy, jak i ciemniejszych mebli. Sama zestawiłam go z beżowymi tekstyliami i drewnianymi dodatkami. Nie potrzebuje wielu ozdób, bo jego kształt jest dekoracją samą w sobie. Na blacie wystarczy ceramiczny kubek, niewielki wazon albo ulubiona książka.

Zobacz też, co udało mi się upolować w Jysk: Objechałam 3 sklepy Jysk i w końcu mam. Świecące drzewko ze 140 światełkami przeceniono aż o 49%, online już wyprzedane

Nie tylko mnie wpadł w oko ten stolik. Opinie klientów Sinsay mówią same za siebie

Okazuje się, że nie tylko mnie spodobał się ten niepozorny mebel. Stolik z Sinsay cieszy się naprawdę sporym zainteresowaniem, o czym świadczy zarówno oznaczenie bestsellera, jak i liczba ocen zamieszczonych na stronie sklepu. Produkt zebrał ich już 211, a jego średnia wynosi 4,6 na 5 gwiazdek. To całkiem dobry wynik, szczególnie jak na niedrogi mebel do salonu. Kupujący wspominają m.in.:

Ładny stół, wysokiej jakości i elegancki.

Świetny mały stolik, dobrze pasuje do przestrzeni.

Piękny stół, praktyczny, stylowy.

Dla mnie największą zaletą tego stolika pozostaje połączenie niewielkich rozmiarów z oryginalną formą. Nie muszę zastawiać połowy salonu dużą ławą, żeby mieć wygodne miejsce na kawę. A przy okazji zyskuję mebel, który wygląda, jakby kosztował znacznie więcej.